REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Grudzień przyniesie lepsze nastroje

Poniedziałkowa sesja na GPW zaczęła się od umiarkowanych wzrostów. Jak sytuację oceniają analitycy i czego spodziewają się podczas pierwszej sesji miesiąca?
Foto: Bloomberg

Patryk Pyka, analityk DI Xelion

Piątkowa sesja na GPW wpisała się w niekorzystny trend panujący w listopadzie na naszym parkiecie i w przypadku warszawskich blue chipów zakończyła się z 0,5-proc. zniżką. Niewątpliwie miniony miesiąc nie zostanie zaliczony do udanych – WIG20 w skali ostatnich czterech tygodni stracił 3,1%, podczas gdy indeksy takie jak niemiecki DAX czy amerykański S&P500 zyskały odpowiednio po 2,4% oraz 3,4%. Uważamy, że grudzień przyniesie na rodzimym parkiecie wyraźnie lepsze nastroje – zdjęcie presji trzeciej transzy rebalancingu w ramach indeksu MSCI powinno służyć polskim blue chipom w nadrabianiu zaległości w końcówce roku.

Podobnie jak w czwartek, podczas piątkowej sesji najsłabszym komponentem wśród dużych spółek pozostawał sektor bankowy - akcje Santandera potaniały 2,6% a PKO BP 1,7%. Przypomnijmy, że jest to pokłosie uchylenia przez Sąd Najwyższy wyroku Sądu Apelacyjnego w jednej z toczących się spraw i przekazanie jej do ponownego rozpoznania. Sprawa dotyczy kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich. W komunikacie SN sugeruje, że taki kredyt może zostać przewalutowany przy jednoczesnym zachowaniu oprocentowania LIBOR, co wcześniej znajdowało się poza konsensusem przyjętym przez rynek.

Od rekordów dość boleśnie odbił się kurs akcji CD Projektu, który w piątek zaliczył spadek o 2,5% i znalazł się ostatecznie nieznacznie powyżej poziomu 260 zł za akcję. Tymczasem w grupie dwudziestu największych spółek po drugiej stronie rynku znalazły się akcje Lotosu (+2,3%) oraz Dino (+1,4%). Zielony kolor pojawił się również w drugiej i trzeciej linii spółek – mWIG40 zakończył dzień 0,1% powyżej kreski, a sWIG80 zyskał 0,5%.

Czwartkowe Święto Dziękczynienia oraz skrócenie piątkowej sesji ze względu na Black Friday nie zachęcało do bicia kolejnych rekordów za oceanem. W piątek amerykański S&P500 stracił 0,4% a Nasdaq 0,5%. Tymczasem nadziei na korzystne rozpoczęcie tygodnia dostarcza przebieg poniedziałkowej sesji azjatyckiej, w przypadku której mogliśmy zaobserwować umiarkowanie pozytywne nastroje. Inwestorzy pozytywnie zareagowali na wyższy od konsensusu odczyt przemysłowego indeksu PMI liczonego dla gospodarki Chin, który w listopadzie został oszacowany na poziomie 51,8 pkt.

Kalendarz makroekonomiczny rozpoczynającego się tygodnia zawiera kilka istotnych pozycji. Już dziś poznamy wartość przemysłowego indeksu ISM za oceanem, z kolei formę krajowego przemysłu zobrazuje listopadowy PMI, który zostanie opublikowany już o godzinie dziewiątej. Najbliższy piątek będzie tym samym pierwszym piątkiem miesiąca, co oznacza, że tradycyjnie poznamy najświeższe dane z amerykańskiego rynku pracy.

Krystian Brymora, analityk DM BDM

Listopad, podobnie jak październik, na GPW kończyliśmy sporym niedosytem. Mimo nowych rekordów hossy na Wall Street WIG20 stracił 1,6% (WIG -0,5%). Nie pomogło dobre zachowanie spółek wydobywczych i energetycznych (+7%). O słabym wyniku przesądziła paliwówka (-8%) po wyraźnym pogorszeniu otoczenia makro i banki (-4%). W końcówce miesiąca Sąd Najwyższy orzekł, że kredyt złotówkowy oparty o stopę LIBOR... jest możliwy, co daje frankowiczom nowy oręż do walki z kredytodawcami. Media finansowe na świecie w listopadzie wciąż żyły negocjacjami handlowymi USA-Chiny. Odkąd prezydent D. Trump ogłosił wstępne porozumienie 11.10.19, w zasadzie nic konkretnego się nie wydarzyło. Amerykańska administracja zapewniała, że porozumienie jest już w końcowej fazie, ale na przeszkodzie stanęły zamieszki w Hongkongu, które poprał Kongres a następnie prezydent Trump. Sprawa jest poważna, bo Chińczycy nigdy nie tolerowali zaangażowania zachodu w wewnętrzne sprawy Chin czy szerzej Azji. Jeśli nie dojdzie szybko do przełomu to kluczową datą będzie 15 grudnia. Wtedy, zgodnie z zapowiedziami Trumpa, mają wejść w życie kolejne cła na blisko 160 mld USD importowanych towarów z Chin (dotychczas 360 mld USD). Grudzień rozpoczynamy od dobrego odczytu przemysłowego PMI w Chinach, który niespodziewanie wrócił ponad barierę 50 pkt. Dziś poznamy też finalne dane dla europejskich gospodarek i odczyt dla Polski (oczek. odbicie). W piątek comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy, a kilka dni później zbierze się Fed. 12.12 wybory w UK, a kluczową datą grudnia wydaje się być 15.12 (wejście w życie nowych ceł).

Marcin Brendota, ekspert rynku futures, BM Alior Banku

Zamknięcie tygodnia i całego miesiąca przyniosło kontynuację spadków na krajowym rynku. Kurs FW20 na wykresie dziennym obsuwa się w kierunku podstawy blisko 3 miesięcznego kanału wzrostowego. Obniżenie wolumenu obrotu jakie ma miejsce w okresie ostatnich sesji sugerowałoby wycofywanie się sił podażowych, ale też nie widać jeszcze aby popyt przygotowywał się do ofensywy. Za świecę równowagi i moment potencjalnego odwrócenia tendencji można było uważać czwartkową „ważkę", jednakże piątkowy spadek zanegował jej wymowę. RSI opada w kierunku strefy wyprzedania rynku, MACD podtrzymuje sygnał sprzedaży, wskaźnik od trzech sesji jest poniżej poziomu równowagi.

Na wykresie 60-min notowania FW20 pozostają w blisko 3 tygodniowym trendzie zniżkowym. Pojawiające się co i raz symptomy słabnięcia spadkowego impetu pozostają bez wpływu na zachowanie kursu. ADX wznosi się wskazując na umacnianie sił bieżącej tendencji. W odniesieniu do początku dzisiejszej sesji, zmiana notowań kontraktów terminowych na DAX i SP500 od piątkowego popołudnia implikuje neutralne otwarcie. W dzisiejszym kalendarium zwracamy uwagę na odczyty wskaźników PMI dla Polski oraz innych gospodarek. Publikowane przed ponad tygodniem szacunkowe dane dla strefy euro wykazały niewielkie odbicie wskaźnika.

Piotr Neidek, analityk techniczny DM mBanku

Piątkowa sesja obnażyła słabość popytu na największe spółki z GPW. Zamknięcie zarówno dnia jak i tygodnia poniżej kreski umacnia pozycję niedźwiedzi, które kolejny raz z rzędu doprowadziły do zbudowania podażowej świeczki. Od trzech tygodni trwa wyprzedaż blue chips i jeżeli w najbliższych dniach nie uda się wybić 2204, ursusy mają prawo powalczyć o zepchnięcie WIG20 w kierunku tegorocznego denka. Piątkowe close na wysokości 2158 oznacza wygenerowanie sygnału SELL by MA200_w, który wprawdzie bez potwierdzenia nie ma aż tak dużego znaczenia prognostycznego, jednakże stanowi on ważny argument do kontynuacji bessy nad Wisłą. Interesująco prezentuje się WIG20USD, który dotarł do 61.8% zniesienia październikowo-listopadowej zwyżki zlokalizowanej na wysokości 550 punktów i jeżeli zwolennicy długich pozycji mieliby zacząć grać longi, to nadarza się ku temu jedna z ostatnich możliwości, gdyż nieudolna obrona ww. pułapu stanowiłaby zaproszenie do desantu w okolice kilkumiesięcznych minimów. Na uwagę zasługują maluchy reprezentowane przez sWIG80. Indeks ten wykonał w ostatnich dniach mocniejszą zwyżkę i pod koniec ubiegłego miesiąca pokonał oporową strefę. Mowa o linii trendu spadkowego, wrześniowych szczytach i dziennej dwusetce – wszystkie te czynniki do tej pory działały negatywnie na sWIG80 aż do piątkowej sesji, kiedy to doszło do wybicia podażowej strefy. Wsparciem na najbliższe dni jest pułap 11617 i do tej wysokości outlook na ww. benchmark jest optymistyczny co może mieć pozytywny wpływ na Big Picture rynku, o ile tylko WIG20 zdoła powrócić nad 2204.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA