Giełda

GPW: Pękło ważne wsparcie

WIG20 z hukiem przebił poziom, na którym zatrzymał się w połowie sierpnia. Na GPW powiało grozą.
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Środa z początku zapowiadała się nieźle, ponieważ główne warszawskie indeksy dość szybko zaczęły wspinać się nawet po około 0,5 proc. Wydawało się więc, że rynek będzie się starał kontynuować ruch z końca poprzedniej sesji, kiedy po kilku trudnych godzinach indeksy zaczęły odrabiać część strat. Optymizm trwał jednak stosunkowo krótko i już przed południem czerwień rozlała się po rynku. Najbardziej po dużych spółkach. W efekcie WIG20 dotarł a nawet przebił dołek z połowy sierpnia. Przypomnijmy, że to w tym punkcie zrodziła się druga fala "letniej hossy", która zaprowadziła WIG20 tuż pod poziom 2400 pkt. WIG20 wówczas w dość szybkim tempie zdobył około 170 pkt, jednak jak się okazuje równie gwałtownie niemal cały ten dorobek stracił. Na jedenaście ostatnich sesji WIG20 spadał aż dziewięciokrotnie.


 

Z drugiej strony wspomnianej zwyżki o 170 pkt udało się dokonać w siedem sesji. Obecnie więc kolejnym mocniejszym wsparciem mógłby być więc poziom 2200 pkt, choć do niego brakuje niewiele, ponieważ indeks blue chips zakończył dzień spadkiem o 1,7 proc., czyli na pułapie 2210 pkt. Głównym ciężarem dla WIG20 w środę był sektor bankowy. Najwięcej, prawie 5 proc., pod koniec dnia spadały akcje Aliora, a niewiele lepiej od niego wypadał Pekao. W grupie najmocniej przecenianych dużych spółek znajdowało się też Orange. Akcji, które drożały, było jak na lekarstwo. Liderów właściwie było dwóch. JSW odrabiało duże straty z poprzednich dni, a Lotos, w oderwaniu od reszty blue chips, kontynuował rozpoczętą w połowie czerwca zwyżkę. W środę WIG20 kończył sesję na szarym końcu tabeli głównych europejskich indeksów.

 

Zupełnie odwrotne nastroje panowały na giełdzie w Rosji, solidne zwyżki miały miejsce na francuskim DAX, a na zielono pod koniec dnia świeciły także notowania niemieckiego DAX. Z kolei akcjonariusze małych oraz średnich spółek nie mieli wielu powodów do zadowolenia. Środa była kolejnym dniem wyprzedaży, choć wykresy mWIG40 i sWIG80 nie poddają się już tak łatwo presji sprzedających. Obroty również są mniejsze niż na przełomie sierpnia i września, co może świadczyć, że jest coraz mniej chętnych do sprzedaży i tak już mocno zdołowanych akcji.

 


Wideo komentarz

Powiązane artykuły