Firmy

BAH: Notowania szukają dna

W poniedziałek kurs British Automotive Holding spadał nawet o 19 proc., do 1,86 zł – poziomu najniższego od grudniowego wydzielenia z firmy działalności deweloperskiej.
Foto: Bloomberg

W I półroczu przychody wzrosły o prawie 22 proc., do 435 mln zł, a zysk brutto ze sprzedaży o 5,5 proc., do 64 mln zł. Jednak zysk operacyjny skurczył się o 31 proc., do 20,9 mln zł. W ujęciu ilościowym BAH zwiększył sprzedaż samochodów o 34 proc., do 1,63 tys. sztuk, a słabszą rentowność firma tłumaczy zmianą miksu sprzedawanych aut, kosztami promocji sprzedaży, negatywnym wpływem zmian kursowych, a także zdarzeniami jednorazowymi – kosztami przejęcia dilerstwa w Katowicach i odpisami na niektóre aktywa – to m.in. odpis wartości firmy w wysokości 0,76 mln zł w związku z wypowiedzeniem przez brytyjski koncern Jaguar Land Rover umowy importerskiej.

Informacje o wypowiedzeniu umowy przez partnera spółka podała na początku sierpnia, co spowodowało załamanie notowań. Współpraca w obecnej formule ma być kontunuowana do końca lipca 2020 r. Celem jest uzyskiwanie w tym czasie dwucyfrowego średniorocznego wzrostu sprzedaży samochodów. BAH liczy, że później będzie znaczącym dilerem JLR. W I półroczu dilerzy JLR wchodzący w skład grupy BAH sprzedali klientom końcowym 619 aut, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej.

Zarząd BAH w ciągu kilku kwartałów ma opracować nową strategię, uwzględniającą wygaśnięcie umowy importerskiej. JLR to kluczowy partner BAH. Giełdowy firma importuje też auta marki Aston Martin i nie wyklucza współpracy z producentami samochodów innych marek.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły