Firmy

Biomed-Lublin o emisji: To dobra opcja dla spółki i inwestorów

Wszystkie środki pozyskane w ramach transakcji będą finansowały program inwestycyjny, którego łączna wartość wynosi ponad 125 mln zł - mówi Jakub Winkler, członek zarządu Biomedu-Lublin.

Jakub Winkler

Foto: materiały prasowe

Dlaczego spółka zdecydowała się na zmianę struktury finansowania i tak nietypową konstrukcję emisji?

Od kilku miesięcy obserwujemy bardzo duże zainteresowanie spółką krajowych oraz zagranicznych inwestorów indywidualnych, jak również instytucjonalnych. Świadczy o tym bez wątpienia średni dzienny poziom obrotu akcjami, w niektórych momentach przekraczający 100 mln zł na sesję. Chcemy, aby ogromne zainteresowanie spółką zostało skierowane na jej rozwój. Wszystkie środki pozyskane w ramach transakcji będą finansowały program inwestycyjny, którego łączna wartość wynosi ponad 125 mln zł. Intencją zarządu jest, aby sprzedaż odbywała się w sposób jak najbardziej przejrzysty i zrozumiały dla szeroko pojętego rynku.

Czyli jak dokładnie będzie wyglądać?

W pierwszym kroku Ipopema pożycza akcje od obecnych akcjonariuszy i jest zobowiązana do zwrotu tych akcji. Obecni akcjonariusze nie mogą dysponować tymi akcjami w tym okresie. Oczekują zwrotu takiej samej liczby akcji, jaką pożyczyli.

Dlaczego Ipopema pożycza akcje?

Dysponując płynnymi akcjami, uzyska korzystniejsze warunki sprzedaży niż przy standardowym ABB w oparciu o akcje nowo emitowane nieznajdujące się jeszcze w obrocie giełdowym, co powinno przełożyć się na wyższą cenę emisji oraz co będzie korzystniejsze dla spółki i wszystkich obecnych akcjonariuszy.

Komu Ipopema sprzeda akcje?

Będzie mogła sprzedawać akcje według swojego uznania, oczywiście przy zachowaniu należytej staranności i zasad profesjonalizmu zawodowego, mając przy tym na uwadze podstawowy cel spółki – pozyskanie oczekiwanej kwoty finansowania na jak najlepszych warunkach.

Z dotychczasowej praktyki i analiz przeprowadzonych przez spółkę wynika, że pozyskanie kapitału w formule ABB wymaga dyskonta (korzystnego wyłącznie dla grupy podmiotów, którzy te akcje by obejmowali), co mogłoby spowodować spadek kursu i utrzymanie tego negatywnego trendu przez relatywnie długi okres. Ponadto akcjonariusze czy detaliczni inwestorzy są zazwyczaj niezadowoleni, że cena z dyskontem jest oferowana dużym graczom, a nie szerokiemu rynkowi. Zarząd Biomedu przy obecnej transakcji zmienił zatem sposób myślenia: biuro maklerskie może sprzedawać akcje w transakcjach na otwartym rynku, w tym w ramach normalnych sesji giełdowych, nie ma „uprzywilejowanych podmiotów"; przy czym dla zapewnienia spółce pełnej elastyczności opcja ABB czy pozyskania inwestora w ramach transakcji bilateralnej pozostaje również otwarta.

Jednocześnie nie jesteśmy zainteresowani nadpodażą akcji, co zapewne wpłynęłoby na obniżenie kursu. Przy płynności rynku, która jest na Biomedzie, ta transakcja może trwać wiele dni, co biorąc po uwagę relatywnie niedużą planowaną liczbę akcji do sprzedaży (mniej niż 5 proc. akcji spółki – red.), nie powinno mieć istotnego bezpośredniego wpływu na płynność rynku i presję na obniżenie kursu.

Czyli, reasumując: za środki pozyskane ze sprzedaży akcji Ipopema obejmie kapitał w spółce, a następnie zwróci akcjonariuszom wszystkie pożyczone akcje?

Jesteśmy przekonani, że wybraliśmy drogę, która, choć realizowana w sposób niestandardowy, okaże się najkorzystniejsza zarówno dla spółki, jak i wszystkich jej akcjonariuszy w perspektywie krótko- i długoterminowej.

Należy podkreślić, że cena emisyjna akcji będzie dokładnie odpowiadała średniej cenie akcji, które zostaną sprzedane przez Ipopemę, a wszystkie środki pozyskane w ramach transakcji trafią do spółki poprzez objęcie akcji nowej emisji i posłużą do finansowania planu inwestycyjnego. Przeprowadzenie tej transakcji w taki sposób, również dzięki wykorzystaniu akcji pożyczonych, doprowadzić ma do stosunkowo szybkiego pozyskania kapitału na realizację projektu Zakładu Onko oraz Projektu CBR przy jednoczesnym osiągnięciu ceny nowej emisji akcji na poziomie rynkowym.

Przejdźmy do planów spółki, na jakim etapie są prace nad lekiem na covid?

Oczekujemy na wyniki badań klinicznych. Biorąc pod uwagę dotychczasowe badania stabilności oraz doświadczenie spółki w wytwarzaniu produktów leczniczych pochodzących z osocza zawierającego specyficzne przeciwciała, w opinii zarządu istnieje duże prawdopodobieństwo skuteczności i bezpieczeństwa leku. Spółka bez konieczności ponoszenia nakładów inwestycyjnych może po otrzymaniu osocza rozpocząć produkcję tego preparatu. Dlatego w oczekiwaniu na te wyniki chcemy skupić się na zoptymalizowaniu struktury finansowej niezbędnej do zrealizowaniu strategicznych projektów, które istotnie zwiększą potencjał Biomedu.

Te projekty koncentrują się na produktach BCG?

Tak. Projekty te to: utworzenie Centrum Badawczo-Rozwojowego dla doskonalenia technologii związanych z wakcynologią w zapobieganiu gruźlicy oraz immunologią w terapii choroby nowotworowej oraz utworzenie zakładu produkcyjnego Onko BCG – produktu leczniczego na raka pęcherza moczowego.

Projekt CBR to inwestycja rzędu 53 mln zł, zaś Onko BCG oszacowany został na 72 mln zł. W odniesieniu do projektu CBR spółka pozyskała dotację ze środków unijnych przyznaną przez ministra finansów, funduszy i polityki regionalnej w kwocie niespełna 30 mln zł. Pozostałą część finansowania projektu klasyfikowaną jako wkład własny spółka zabezpieczyła umowami pożyczek od akcjonariuszy – członków rady nadzorczej.

Z kolei jeśli chodzi o projekt Onko BCG, spółka założyła pozyskanie dotacji unijnej w kwocie 42 mln zł, przy całkowitej wartości inwestycji wynoszącej 72 mln zł, oraz sfinansowanie pozostałej części projektu poprzez dostarczenie wkładu własnego w formie pożyczek: od partnera strategicznego w obszarze BCG – firmy Apogepha Arzneimittel z Niemiec w kwocie 4,5 mln euro – oraz od akcjonariuszy – członków rady nadzorczej w kwocie 8 mln zł.

Nietypowa emisja w Biomedzie

7 kwietnia Biomed zawarł umowę z Ipopemą Securities. Lubelska spółka ma wyemitować 3 mln akcji w ramach kapitału docelowego. Z kolei Ipopema ma pożyczyć 3 mln akcji od wybranych akcjonariuszy, potem je sprzeda, a następnie obejmie walory nowej emisji i zwróci je tym akcjonariuszom. Cena emisyjna akcji ma odpowiadać średniej cenie uzyskanej przez Ipopemę ze sprzedaży walorów (tych, które zostały pożyczone). W reakcji na informację o planowanej emisji w środę akcje Biomedu mocno taniały, a w czwartek po południu kurs oscylował w okolicach 14,3 zł (-1 proc.). Przy takim kursie wartość emisji to ok. 43 mln zł. Kapitalizacja Biomedu wynosi 900 mln zł. Mocno poszła w górę w zeszłym roku, gdy spółka ogłosiła prace nad lekiem na Covid-19. Maksimum kurs osiągnął latem. Był wtedy dwukrotnie wyższy niż teraz. Część swoich akcji sprzedali wtedy członkowie rady nadzorczej.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.