REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Chwila prawdy dla strategii rynku

We wtorek rząd ma się w końcu zająć strategią rozwoju rynku kapitałowego. Czy okaże się ona lekiem na całe zło?

Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki.

Foto: Archiwum, Jerzy Dudek jd Jerzy Dudek

Prace nad strategią rozwoju rynku kapitałowego od początku idą jak po grudzie. Jest jednak szansa, że w końcu uda się wykonać kolejny, istotny krok w procesie legislacyjnym. Według informacji „Parkietu" we wtorek projektem uchwały w sprawie przyjęcia strategii ma się zająć Rada Ministrów.

Długie wyczekiwanie

W przypadku strategii rozwoju rynku kapitałowego obowiązuje zasada lepiej późno niż wcale. Przez wiele lat bowiem kolejne ekipy zabierały się do stworzenia takiego dokumentu, ale każda próba kończyła się niepowodzeniem.

Kiedy już jednak pod koniec lutego Ministerstwo Finansów opublikowało w końcu projekt strategii, wydawało się, że teraz będzie już z górki. Ówczesna minister finansów Teresa Czerwińska optymistycznie zapowiadała nawet, że dokument ma zostać przedłożony do przyjęcia przez rząd jeszcze przed wakacjami. Rzeczywistość brutalnie jednak zweryfikowała te założenia.

Jeszcze pod koniec lipca Ministerstwo Finansów nanosiło w projekcie strategii zmiany wynikające z nadesłanych w ramach konsultacji uwag oraz zastrzeżeń zgłoszonych podczas konferencji uzgodnieniowej. Wtedy już resort sugerował, że prawdopodobnym terminem na przyjęcie dokumentu przez Radę Ministrów będzie wrzesień. Według naszych informacji ostatecznie jednak najprawdopodobniej skończy się na 1 października. Wiele więc wskazuje na to, że o rynku kapitałowym rząd przypomniał sobie na ostatniej prostej kadencji.

– Jeśli faktycznie strategia zostanie przyjęta, to nawet uwzględniając czas oczekiwania, będzie można uznać to za sukces. Ostatnio można było bowiem odnieść wrażenie, że rynek kapitałowy znowu został pozostawiony sam sobie – mówi osoba blisko związana z rynkiem. O tym, że strategia rozwoju rynku kapitałowego jest potrzebna mówiono od dawna. Głosy te nasiliły się wraz ze słabnącą kondycją naszego rynku. Nie dziwi więc fakt, że perspektywa przyjęcia strategii przez rząd wywołuje na rynku pozytywne emocje.

Liczy się jakość

Eksperci zgodnie jednak podkreślają, że przyjęcie strategii to jedno. Dużo ważniejsze będzie to, co faktycznie się w niej znajdzie i jak będą realizowane jej zapisy.

– Warto przypomnieć, że oryginalna wersja z lipca 2018 r. przewidywała utworzenie w Warszawie nowoczesnego panunijnego rynku dla małych i średnich przedsiębiorstw, natomiast w toku dalszych prac zniknęły kluczowe wątki podnoszące atrakcyjność i konkurencyjność polskiego rynku kapitałowego. Planowane i realizowane działania harmonizacyjno-integracyjne na poziomie UE powodują, iż małe giełdy nie będą miały szans na podjęcie walki konkurencyjnej z dużymi międzynarodowymi ośrodkami. Jeśli dziś zaprzepaścimy możliwość stworzenia rynku panunijnego, to jutro drugiej szansy nie otrzymamy i będziemy skazani na marginalizację – mówi Mirosław Kachniewski, prezes SEG.

– Z naszego punktu widzenia, jako instytucji samorządowej zrzeszającej podmioty funkcjonujące na rynku kapitałowym, jednym z ważniejszych tematów będzie rola nadzorcy i sposób sprawowania nadzoru nad rynkiem. W szczególności liczymy na to, że polityka wdrażania nowych projektów, wytycznych i rekomendacji będzie, na wzór rozwiązań funkcjonujących na rynku europejskim, uprzednio konsultowana z rynkiem. Wracając do strategii, IZFiA w pełni popiera zmiany zaproponowane w obszarze procesu legislacyjnego aktów prawnych dotyczących rynku kapitałowego. Uważamy jednak, że również po ich wejściu w życie należy dokonać analizy ich ogólnego funkcjonowania tak, aby można było zweryfikować praktyczne aspekty wykonalności nowych wymogów, by nie hamowały rozwoju, a przyczyniały się do skutecznego eliminowania nieprawidłowości i występujących nadużyć, które psują wizerunek całej branży finansowej – mówi Marcin Dyl, szef IZFiA.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA