REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Podziemny System Bankowości i WiseBanc na liście ostrzeżeń KNF

Podziemny System Bankowości, kuszący zyskownymi i bezpiecznymi lokatami, oraz WiseBanc trafili na listę ostrzeżeń publicznych prowadzoną przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Foto: Adobestock

Podziemny System Bankowości działa za pośrednictwem strony https://volthan.com/banki-panikuja-ze-to-uznano?gclid=EAIaIQobChMI36X2-jJ4QIVCoKaCh2FyQ_2EAEYASAAEgI9B_D_BwE#, nie jest zarejestrowany w Polsce. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało skierowane przez Urząd KNF do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Dotyczy art. 171 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, czyli wykonywania czynności bankowych, w szczególności przyjmowanie wkładów pieniężnych w celu obciążania ich ryzykiem, bez zezwolenia KNF.

Strona sprawia wrażenie portalu informacyjnego, na którym opublikowano tekst dotyczący cudownego sposobu inwestowania. Czytamy, że prezes zarządu firmy prowadzącej ten rzekomy nowy rodzaj konta upoważnił 15 uznanych dziennikarzy finansowych, do dokładnego zbadania tego produktu. Podawane są liczne przykłady – jeden z klientów w cztery miesiące niemal bez wysiłku osiągnął ponad 4,1 mln zł - wszystko to zarobił na początkowej wpłacie, która nie przekraczała 1500 zł – twierdzi firma. Inny klient z 4700 zł miał zwiększyć oszczędności do...24 mln zł.

Firma twierdzi – powołując się na ustalenia wspomnianych ekspertów - że przelewając część swoich pieniędzy na te „darmowe, bezpieczne, chronione i całkowicie prywatne konta, zarobisz co najmniej 50 razy więcej niż na klasycznym koncie oszczędnościowym, akcjach, czy jakiejkolwiek innej inwestycji". Przekonuje o rosnącej popularności systemu – jeszcze sześć lat temu miało korzystać z niego tylko 100 tys. osób – dziś już ponad 14 mln. Obrót miał rzekomo wzrosnąć z 470 mln zł do 141 mld zł, a „eksperci sugerują, że rynek ten rozrośnie się do bilionów w przeciągu kilku kolejnych lat".

Konto według zapewnień firmy nie ma nic wspólnego ze złotem, srebrem, akcjami, wekslami, papierami wartościowymi, więc klient... nie będzie musiał uczyć się inwestowania. „Wystarczy, że wejdziesz na stronę, podasz swoje dane, założysz konto i dokonasz niewielkiej wpłaty. Następnie usiądź i patrz jak małe sumy takie jak 1170 zł rosną do 2350 zł, 5000 zł, 25000 zł, lub więcej" – zachęca firma.

Nie ujawnia jednak na czym ma polegać cudowny sposób na bezpieczne i wysokie zyski. Zresztą sama to przyznaje: „jak sprawdzić, czy to odziemne konto jest dobre dla ciebie? Cóż, tego nie wiadomo nigdy, ale jeśli masz chociaż 1176 - 4700 zł na swoim koncie oszczędnościowym, to jesteś moralnie zobowiązany względem swojej rodziny, własnego dobrego samopoczucia, czy wobec przyszłych pokoleń, aby przynajmniej przyjrzeć się tym kontom" – czytamy na stronie. Dodano, że nie ma górnego limitu – „klienci z dużym kapitałem mogą wpłacać nawet po 20 milionów, 50 milionów, czy 500 milionów złotych. Mogą zaobserwować nawet SZEŚCIOKROTNY wzrost wartości swojego konta w ciągu paru tygodniu!" – czytamy na stronie.

Na listę trafił też WiseBanc, który również nie jest zarejestrowany w Polsce. W tym przypadku prowadzone jest postępowanie w sprawie o czyn z art. 178 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi (prowadzenie działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia lub upoważnienia). Przewodniczący KNF przystąpił do postępowania zainicjowanego przez inny podmiot. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA