Finanse

Kredyt konsolidacyjny ratunkiem na wyjście z długów?

Kredyt konsolidacyjny może okazać się dobrym sposobem na ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej. Kiedy jednak można z niego skorzystać?

W 2020 o ponad 75 procent wzrosła, przekraczając tym samym wartość 14 miliardów złotych, wartość niespłacanych zobowiązań zaciąganych przez polskich konsumentów. Osób, które nie radzą sobie z terminową spłatą poszczególnych rat jest już w naszym kraju 1,62 miliona. Tak wynika z opublikowanego pod koniec ubiegłego roku raportu InfoDług. Ta sytuacja to w dużej mierze wynik pandemicznego kryzysu i wywołanych przez niego reperkusji na rynku pracy. Jeszcze rok temu zadłużenie przeciętnego Polaka było o 606 złotych niższe.

Coraz większe dziury w domowych budżetach skłaniają nas do zaciągania nowych zobowiązań, a jednocześnie uszczuplenie wpływów sprawia, że trudniej jest nam je spłacać. Konsekwencje terminowego uregulowania kolejnych rat mogą być jednak naprawdę poważne. Jeśli dług trafi do windykacji, a następnie komornika, nasz budżet, przez karne odsetki i opłaty komornicze, odczuje to jeszcze mocniej. Taka sytuacja nie pozostanie też bez wpływu na naszą zdolność kredytową. Obniżony scornig w BIK-u oraz wpisy w BIG-ach mogą znacznie utrudnić nam starania o kolejne pożyczki lub kredyty.

Spirala zadłużenia. Jak się z niej wydostać?

Zaczyna się zwykle tak samo – od pilnej potrzeby, która wiąże się z wydatkami zbyt wysokimi jak na możliwości naszego budżetu. Decydujemy się pożyczyć pieniądze. Zobowiązanie spłacamy bez problemów, przez co czujemy się pewnie, gdy przychodzi do drugiego kredytu. Ten również nie niszczy naszej finansowej kondycji, chociaż przy jego okazji pojawiają się pierwsze trudności. Spłacając każdego miesiąca dwie raty, łatwo o pomyłki i zapomnienie o terminie którejś z nich.

Sytuacja poważna robi się przy trzeciej i każdej kolejnej pożyczce – zwłaszcza, jeśli ich łączna wysokość przekracza nasze możliwości. Wtedy utrata płynności finansowej i tym samym pogorszenie historii kredytowej są bardzo prawdopodobne. Jeśli zależy nam na tym, by w przyszłości mieć dostęp do usług finansowych na korzystnych warunkach, trzeba działać szybko i zdecydowanie.

Jednym z najpopularniejszych sposobów na radzenie sobie z kłopotami dotyczącymi spłaty zobowiązań jest kredyt konsolidacyjny. Niektórzy konsumenci widzą w nim nawet cudowne remedium na wszystkie finansowe problemy. Takie postrzeganie tego rozwiązania jest jednak nie tylko nieuzasadnione, ale też w niektórych przypadkach może okazać się niebezpieczne. Dlaczego? Kiedy bez obaw możemy skonsolidować swoje zobowiązania?

Kredyt konsolidacyjny. Kiedy warto (i można) go wziąć?

Kredyt konsolidacyjny udzielany jest w celu połączeniu dwóch lub kilku zobowiązań w jedno. Dzięki temu kredytobiorca nie musi pamiętać o terminach spłaty poszczególnych rat, co jest rozwiązaniem nie tylko wygodniejszym, ale też bezpieczniejszym, bo minimalizuje ryzyko pominięcia którejś z nich. W wyborze najkorzystniejszej ofert pomoże porównywarka kredytów – narzędzie, dzięki któremu szybko i łatwo zapoznamy się z wieloma propozycjami, zestawiając je pod kątem najważniejszych parametrów.

Na konsolidację kredytów warto zdecydować się również ze względu na oszczędności. Łącząc kilka rat w jedną, zwykle obniżamy przy tym oprocentowanie, znika też problem opłat za każdy przelew osobno. Klienci w najtrudniejszej sytuacji mogą poza tym skorzystać z opcji pożyczenia dodatkowych pieniędzy na bieżące potrzeby, oferowanej przez część banków.

Zanim jednak złożymy wniosek o kredyt konsolidacyjny, warto zdać sobie sprawę z tego, że jego uzyskanie nie zawsze jest możliwe. Na trudności należy przygotować się szczególnie, jeśli:

* nie mamy odpowiedniej zdolności kredytowej: tak może stać się między innymi, kiedy pogorszenie sytuacji finansowej jest wynikiem utraty pracy lub obniżenia pensji;

* mamy niekorzystną historię kredytową: jeśli choć część naszych wierzycieli skierowało zobowiązania do windykacji lub zanotowaliśmy spore opóźnienia w spłacaniu kolejnych rat, ślad po tym jest widoczny w Biurze Informacji Kredytowej lub w biurach informacji gospodarczej takich jak BIG Infomonitor czy Krajowy Rejestr Długów, a to obniży szanse na przyznanie finansowania;

* nasze zobowiązania pochodzą spoza banków: banki bardzo niechętnie konsolidują pożyczki udzielane przez firmy z sektora pozabankowego.

Jak widać, na przyznanie kredytu konsolidacyjnego mogą liczyć przede wszystkim klienci w stabilnej sytuacji finansowej i spłacający dotychczasowe długi terminowo. Ważnym warunkiem może też okazać się to, by zadłużenie składało się wyłącznie z kredytów bankowych (nie przy tym większego znaczenia, czy chodzi o kredyty gotówkowe i zakupy ratalne, karty kredytowe, kredyty samochodowe, inwestycyjne czy hipoteczne).

Pożyczka na spłatę długów. Czy to ma sens?

Jeśli z jakichkolwiek względów konsolidacja naszych zobowiązań za pomocą kredytu nie jest możliwa, warto rozważyć alternatywne rozwiązanie – pożyczkę. Wystarczy przejrzeć ranking pożyczek ratalnych, by przekonać się, że w sektorze pozabankowym można uzyskać nawet 150 tysięcy złotych, a maksymalny okres kredytowania wynosi 50 tysięcy złotych.

Przy rozpatrywaniu wniosków firmy pożyczkowe mniej restrykcyjnie podchodzą do kwestii oceny zdolności, dzięki czemu szanse na finansowanie ma dużo szersza grupa klientów. Warto jednak pamiętać, że są one wyżej oprocentowane niż kredyty, co może mieć spore znaczenie dla klientów w niskimi lub niestabilnymi dochodami.

Materiał Promocyjny

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.