REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Co szykuje nam unijny nadzorca

Zagadnienia, które nadzorca europejski proponuje wziąć pod lupę, dość precyzyjnie pokrywają się z listą najczęstszych błędów w raportach niefinansowych, które zidentyfikowałem w 2018 r.

Piotr Biernacki, wiceprezes zarządu, SEGprezes zarządu, Fundacja Standardów Raportowania

Foto: materiały prasowe

Od stycznia 2019 r. mam zaszczyt reprezentować europejskich emitentów w pracach Securities and Markets Stakeholders Group (SMSG), rady doradczej wspierającej ESMA, Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych. Postaram się regularnie dostarczać czytelnikom informacji o tym, nad czym pracuje unijny nadzorca i w którym kierunku zmierzają regulacje rynku kapitałowego.

ESMA jeszcze nie zajmuje się przygotowaniami do rewizji rozporządzenia MAR. Wszystko wskazuje na to, że prace te wkrótce się rozpoczną, gdy tylko nadzorca otrzyma oficjalny mandat od Komisji Europejskiej. To stworzyło doskonałe warunki do przedstawienia na forum SMSG koncepcji zmian w MAR opracowanej przez SEG i skonsultowanej z przedstawicielami notowanych spółek w styczniu. Zmiany te pozwoliłyby na usunięcie największych niedogodności rozporządzenia, takich jak problemy z identyfikacją informacji poufnej, konieczność prowadzenia list osób blisko związanych z menedżerami oraz nieproporcjonalność sankcji zniechęcających obecnych i potencjalnych emitentów do notowania. Propozycja zmian wymaga jeszcze szeregu dyskusji zanim przyjmie kształt zapisów regulacyjnych, ale już teraz SEG ją promuje w rozmowach z partnerami, m.in. z DG FISMA, czyli Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej, która jest „właścicielem" przepisów regulujących rynek kapitałowy.

Ciekawym zagadnieniem jest opublikowany przez ESMA pierwszy raport na temat kosztów i efektywności produktów inwestycyjnych dla inwestorów indywidualnych. Analiza funduszy inwestycyjnych w całej Unii Europejskiej wykazała, że inwestorzy indywidualni są obciążani przeciętnie dwukrotnie wyższymi opłatami niż inwestorzy instytucjonalni. Opłaty za zarządzanie i stałe koszty związane z funkcjonowaniem funduszy to aż 80 proc. kosztów ponoszonych przez inwestorów, podczas gdy prowizje za wejście i wyjście z funduszu mają dużo mniejsze znaczenie. Jednocześnie wszystkie koszty przeciętnie obniżają zyski z inwestycji za pomocą tego typu instrumentów finansowych aż o jedną trzecią, co ma szczególne znaczenie dla dochodów inwestorów w przypadku inwestycji w długim horyzoncie czasowym. ESMA planuje publikować raporty na ten temat w cyklu rocznym.

W trakcie obrad SMSG członkowie grupy i urzędnicy ESMA poświęcili najwięcej czasu dyskusjom nad poszczególnymi regulacjami dotyczącymi raportowania niefinansowego, finansowania zrównoważonego środowiskowo oraz sustainability taxonomy. Wszystkie te regulacje dotkną emitentów, a w jeszcze większym stopniu spowodują głębokie zmiany w funkcjonowaniu instytucji finansujących gospodarkę, czyli banków, funduszy inwestycyjnych i emerytalnych oraz ubezpieczycieli.

Warto podkreślić, że w tematach związanych ze zrównoważonym rozwojem i jego finansowaniem jest o wiele więcej interesariuszy, których zdanie trzeba brać pod uwagę niż w przypadku rozporządzenia MAR. MAR bezpośrednio dotyczy przede wszystkim emitentów. Rozporządzenie w sprawie finansowania zrównoważonego środowiskowo oraz sustainability taxonomy dotkną w pierwszej kolejności instytucje finansowe. Kształtem tej regulacji są też żywotnie zainteresowani przedstawiciele organizacji reprezentujących inwestorów instytucjonalnych i indywidualnych oraz konsumentów usług finansowych. To ich reprezentacja jest najliczniejsza w SMSG, podczas gdy emitentów bezpośrednio poza mną reprezentuje jeszcze tylko jedna osoba. To jednak stwarza możliwość wyraźnego artykułowania naszego stanowiska, bo przecież źródłem wszelkich informacji niefinansowych są spółki. Dopiero później informacje te są wykorzystywane przez fundusze do podejmowania decyzji inwestycyjnych lub przez agencje ratingowe do nadawania ocen poszczególnym klasom aktywów.

ESMA co roku wydaje zalecenia dla krajowych organów nadzoru w zakresie dotyczącym m.in. raportów rocznych. Stanowią one podsumowanie głównych kwestii, na które nadzorcy powinni zwracać uwagę podczas kontrolowania, czy emitenci właściwie wykonują obowiązki informacyjne. W tym roku po raz pierwszy ESMA w swoich zaleceniach poświęciła stosunkowo dużo miejsca kwestiom raportowania niefinansowego.

Zagadnienia, które nadzorca europejski proponuje wziąć pod lupę, dość precyzyjnie pokrywają się z listą najczęstszych błędów w raportach niefinansowych, które zidentyfikowałem w 2018 roku i o których kilkukrotnie była mowa podczas konferencji organizowanych przez SEG. Należą do nich m.in. konieczność wyraźnego wskazania, jaki standard raportowania niefinansowego wybrała spółka; potrzeba badania obu kierunków wpływu (jaki wpływ wywiera spółka na dane zagadnienie niefinansowe, np. na środowisko naturalne oraz jaki wpływ ma lub może mieć to zagadnienie na spółkę); wymóg opisania sposobu zarządzania istotnymi ryzykami niefinansowymi (a nie tylko wymienienia tych ryzyk); konieczność wyjaśnienia, dlaczego spółka nie wdrożyła polityk w odniesieniu do poszczególnych zagadnień niefinansowych; wyjaśnienie, dlaczego określone zagadnienia niefinansowe zostały uznane za istotne w przypadku danej spółki (innymi słowy wskazanie, jak zostało przeprowadzone badanie istotności). Warto pamiętać o tych zagadnieniach podczas sporządzania raportów niefinansowych za rok 2018, bo to na te kwestie w pierwszej kolejności może zwrócić uwagę nasz krajowy nadzorca.

Prace w ramach SMSG są doskonałą okazją do uzyskania rzeczywistego wpływu na kształt przyszłych regulacji obowiązujących na rynku kapitałowym. Wierzę, że wykorzystanie danych zgromadzonych przez SEG i FSR pozwoli na stopniowe racjonalizowanie przepisów obowiązujących emitentów.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA