REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Wynikowe zaskoczenia sezonu

Nie brakowało firm, które zanotowały efektowną poprawę wyników, niejednokrotnie przebijając oczekiwania analityków. Czy kolejne kwartały będą dla nich równie udane?
Foto: Adobestock

Wchodzący w decydującą fazę sezon publikacji przez firmy wyników za 2018 r. dostarczył inwestorom zarówno pozytywnych, jak i negatywnych niespodzianek. Naszą uwagę przykuły spółki, których osiągnięcia rozminęły się z oczekiwaniami.

Pomogła dobra koniunktura

Pozytywnym zaskoczeniem dla inwestorów okazały się wyniki Atalu. Deweloper jest jednym z beneficjentów utrzymującego się popytu na nowe mieszkania.

Dzięki lepszemu od oczekiwań ostatniemu kwartałowi roku spółka w całym 2018 r. mogła się pochwalić rekordowym zyskiem netto wynoszącym ponad 200 mln zł. Tak wysoki zarobek to efekt przekazania klientom 2,68 tys. mieszkań – najwięcej w historii. W 2018 r. deweloper znalazł nabywców na 2,42 tys. mieszkań. Zarząd widzi potencjał do poprawy tego wyniku.

– Obecny rok powinien przynieść więcej optymizmu, a Atal w tym roku powinien zakontraktować przynajmniej ok. 2,5 tys. mieszkań – uważa prezes Zbigniew Juroszek. Co istotne, niemal cały ubiegłoroczny zysk spółka chce przeznaczyć na wypłatę dywidendy, co przy obecnym kursie Atalu daje bardzo atrakcyjną stopę dywidendy wynoszącą aż 12 proc.

Wśród spółek nastawionych na konsumenta wynikami pozytywnie wyróżniło się Dino Polska. Właściciel sieci supermarketów w imponującym tempie poprawia wyniki, co jest efektem rozwoju organicznego i wzrostu sprzedaży porównywalnej w sklepach. Spółka korzysta też z silnej krajowej konsumpcji. W efekcie w IV kwartale Dino Polska zanotowało efektowną poprawę wyników finansowych rok do roku.

– Według nas spółka może być jednym z beneficjentów zapowiadanego impulsu fiskalnego, który powinien wspierać wzrost sprzedaży porównywalnej w sklepach sieci szacowany przez nas na 10 proc. w 2019 r., po wzroście o 11,6 proc. w minionym roku. W krótkoterminowej perspektywie, z uwagi na efekt kalendarzowy, w I kwartale 2019 r. oczekujemy jednak niskiej, jednocyfrowej dynamiki wzrostu sprzedaży – wskazuje Konrada Grygo, analityk Erste Securities.

Pozytywne zaskoczenia w przemyśle

Od dłuższego czasu wyzwaniem Sanoka RC są rosnące koszty, będące efektem wyższych cen surowców i zwiększających się kosztów pracowniczych, które wyraźnie ciążyły wynikom grupy. W ostatnim kwartale 2018 r. systematyczny spadek marż trwający osiem kwartałów z rzędu udało się zatrzymać. W ocenie analityków o zauważalną poprawę w tegorocznych wynikach nie będzie jednak łatwo. Spółka jako poddostawca komponentów jest w o tyle trudnej sytuacji, że ceny zawarte w kontraktach z odbiorcami z branży motoryzacyjnej są sztywne i wynikają z wieloletnich umów. Dlatego często wzrost kosztów muszą brać na siebie.

– Kolejne nowe projekty realizowane na rzecz koncernów motoryzacyjnych wiążą się z promocyjnymi cenami, a to oznacza, że o przeniesieniu rosnących kosztów surowców, energii i pracy nie ma mowy w najbliższych kwartałach – przekonuje Adam Zajler, analityk Millennium DM. – W kluczowych kategoriach surowców spółka w trakcie IV kwartału wciąż notowała wzrost cen, a wzrost kosztów pracy jeszcze nie został w pełni odzwierciedlony w wynikach. Kolejnym czynnikiem jest wzrost cen energii, który ciążyć będzie w 2019 r. Zatem powstrzymanie spadku rentowności możliwe będzie dopiero po pełnym uruchomieniu realizowanych obecnie inwestycji i po zmianie trendu cen surowców – dodaje ekspert.

Foto: GG Parkiet

Udany kwartał ma za sobą Apator. – Spółka podała lepsze od oczekiwań oraz wyższe rok do roku wyniki za IV kwartał oraz po raz pierwszy od trzech lat zaraportowała wyniki całoroczne, które przewyższyły prognozowany przez zarząd poziom – zauważa Jakub Szkopek, analityk DM mBanku. Zarząd producenta urządzeń pomiarowych zakłada, że 2019 r. grupa zamknie przychodami w przedziale 880–920 mln zł i zyskiem netto sięgającym 72–75 mln zł, co oznaczałoby wzrost obrotów o 4–9 proc., a zysku – o 1–6 proc. Sprzedaż nakręcać ma głównie segment gazu i opomiarowania energii elektrycznej. Prognoza przewiduje ponadto poprawę wyników w zależnych spółkach – Rectorze i Elkomtechu, które wcześniej borykały się z dużymi problemami.

Spółki budowlane walczą o wyższe marże

Wśród spółek budowlanych z dobrej strony pokazał się Torpol. Budowlana grupa zanotowała w 2018 r. rekordowe przychody – 1,53 mld zł, czyli o 118 proc. więcej niż rok wcześniej. Marża brutto ze sprzedaży wyniosła 5,4 proc. Takich osiągnięć mogą jej pozazdrościć główni konkurenci, którzy zakończyli miniony rok wyraźnie pod kreską.

– W naszej ocenie wyniki spółki w 2019 r. nie powinny być gorsze od ubiegłorocznych oczyszczonych o działalność norweską. O ile firma będzie realizowała jeszcze kilka starszych kontraktów, które charakteryzują się ujemną marżą, wsparciem dla osiąganych rentowności będzie między innymi dalsza realizacja kontraktu dla Tauronu, na którym spółka osiąga ponadprzeciętną marżę. Pozytywnie do wyników powinny kontrybuować również nowo pozyskane kontrakty w warunkach relatywnie niskiej konkurencji, jak i rezultaty spółki Torpol Oil & Gas w związku z oczekiwanym zwiększeniem skali działalności. Mając na uwadze powyższe, mimo ostatnich wzrostów notowań, spółka w naszej ocenie nadal jest atrakcyjnie wyceniania – uważa Adam Anioł, analityk BM BGŻ BNP Paribas.

Pozytywnie zaskoczył inny przedstawiciel branży budowlanej – Budimex. W ostatnim kwartale budowlany gigant poprawił marże rok do roku, ale rezultaty za cały 2018 rok były wyraźnie słabsze z uwagi na wynik segmentu budowlanego. Dlatego analitycy pozostają ostrożni w ocenie tegorocznych perspektyw spółki.

– Myślę, że I kwartał 2019 roku raczej nie przyniesie przełomu w wynikach Budimeksu ze względu na sezonowość. W kolejnym kwartale spółka będzie miała do pobicia niską bazę z 2018 roku (w II kwartale 2018 r. była najniższa marża w segmencie budowlanym od wielu lat). Tym samym pojawia się szansa, że presja na pogorszenie wyników będzie coraz mniejsza, a nawet wyniki mogą się zacząć stabilizować rok do roku – uważa Krzysztof Radojewski, szef analityków Noble Securities. – Zakładam, że efekt bazy również w II półroczu będzie prawdopodobnie wpływał na zmniejszenie presji na wyniki finansowe i kontynuacji tendencji wypłaszczania wyników. Nie liczyłbym natomiast na poprawę wyników w bieżącym roku. Wszystko ostatecznie będzie zależeć od rozwoju sytuacji na rynku budownictwa – dodaje ekspert.

Opinia

Tomasz Wyłuda, dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego, Credit Agricole

Spółki publikujące wyniki za IV kwartał różnią się znacząco między sobą. Jednak analizując zbiorczo ich wyniki, można się dopatrzyć kilku ciekawych trendów makroekonomicznych. Większość spółek poprawiła wyniki na poziomie przychodów, były one w znacznej części także lepsze niż oczekiwania analityków. W przypadku zysku netto sytuacja nie wyglądała aż tak dobrze. Tę różnicę można wytłumaczyć wzrostem kosztów, szczególnie osobowych. Tendencja ta była spodziewana, ale jej efekt nie był doceniony. Spółki radzą sobie z tą kwestią, zmniejszając zatrudnienie (Ciech) lub zwiększając efektywność wykorzystania już istniejących pracowników (Sanok). Wielu analityków oczekiwało słabszego wyniku eksporterów, głównie za sprawą słabnącej koniunktury za granicą. Tymczasem popyt zagraniczny nie wpłynął znacząco na zmiany przychodów większości spółek w IV kwartale. Na przeciwległym biegunie są firmy energetyczne, których wyniki za sprawą wpływu polityki są słabsze niż oczekiwane. Część spółek założyła rezerwy na wzrost kosztów produkcji energii elektrycznej. JIM

Adam Łukojć, zarządzający funduszami, TFI Allianz

Na razie sezon wyników można zaliczyć do udanych. Pamiętamy zeszły rok, gdy inwestorzy byli zaskakiwani pogarszającą się zyskownością wielu spółek, zwłaszcza przemysłowych; wydaje się, że to jest już za nami. Do tej pory w trwającym sezonie publikacji wyników było względnie niewiele negatywnych zaskoczeń – za to niektóre sektory robią jednoznacznie pozytywne wrażenie. Bardzo dobrze radzą sobie m.in. banki i spółki deweloperskie. Bankom pomaga rosnący popyt na ich usługi oraz niskie koszty ryzyka, którym nie przeszkodził nawet zaktualizowany – zaostrzony – standard tworzenia rezerw na złe kredyty, czyli MSSF 9. Deweloperzy korzystają z rosnących cen nieruchomości, pozytywnie zaskakując marżami. Wydaje się również, że ostatni kwartał 2018 r. był generalnie udany dla spółek korzystających z popytu konsumpcyjnego. Z negatywnymi trendami borykał się za to sektor przemysłowy. Rosły ceny pracy, surowców, energii i praw do emisji gazów cieplarnianych; to wszystko sprawiło, że wielu spółkom przemysłowym czy energetycznym trudno było sprostać oczekiwaniom analityków. JIM

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA