REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Czy produkty ETP trafią do portfeli Kowalskich?

Już z ponad 1100 produktów strukturyzowanych, czyli nawet więcej niż akcji spółek, mogą wybierać inwestorzy na warszawskiej giełdzie. Instrumenty te dają wiele możliwości, m.in. zarabiania na zmianach cen surowców lub wartości indeksów. Korzystają z nich jednak głównie doświadczeni uczestnicy rynku. Jak można to zmienić?
Foto: materiały prasowe
Foto: GG Parkiet

– Mając jedynie kilka tysięcy złotych, możemy stworzyć własny fundusz globalny – tak o produktach strukturyzowanych mówi Michał Wojciechowski, zastępca dyrektora DM BOŚ.

ABC rynku ETP

Inwestorzy z warszawskiej giełdy mają możliwość korzystania z ponad 1,1 tys. instrumentów ETP (Exchange Traded Products). Są to produkty strukturyzowane, czyli instrumenty finansowe, których cena jest uzależniona od wartości instrumentu bazowego (np. ceny akcji lub konkretnego surowca albo wartości wybranego indeksu).

Do tej kategorii produktowej zaliczane są np. zarówno znane większości inwestorom ETF-y (Exchange-traded funds), jak i ETN (Exchange-traded notes) oraz ETC (Exchange-traded certificates).

Każdy produkt ETP jest konstruowany przez konkretnego emitenta (są to banki i biura maklerskie). To on decyduje o tym, z czego będzie się składał konkretny produkt. Wszystkie produkty strukturyzowane notowane są w tzw. systemie animatora rynku, czyli (1) jest tylko jeden animator, którym zazwyczaj jest emitent, (2) zapewnia on płynność notowań tych instrumentów, (3) brak animatora powoduje zawieszenie instrumentu. Handel odbywa się podobnie jak handel akcjami (koszty też są podobne).

Wybrany przez nas produkt strukturyzowany notowany na giełdzie musi posiadać prospekt emisyjny oraz warunki końcowe emisji. To z tych materiałów możemy się dowiedzieć najwięcej o instrumencie i emitencie (oraz z dokumentu zawierającego kluczowe informacje – tzw. KID, od Key Information Document).

Jest z czego wybierać

Ze względu na mnogość różnych produktów ETP największy problem może się pojawić przy ich rozróżnianiu. Najczęściej produkty są klasyfikowane ze względu na poziom ryzyka (niskie ryzyko – np. certyfikaty z ochroną kapitału, umiarkowane – np. certyfikaty Tracker, wysokie – np. certyfikaty Turbo).

Szczególnej staranności od inwestorów wymagają produkty z dźwignią. Do tej kategorii zaliczamy choćby certyfikaty knock-out. Dają one możliwość zarabiania zarówno na zwyżkach, jak i na spadkach instrumentów bazowych.

Złożoność i różnorodność tych produktów powoduje, że Giełda Papierów Wartościowych od lat przygotowuje na ich temat materiały informacyjne (np. filmy na YouTubie) czy realizuje liczne szkolenia. Jak podkreślają przedstawiciele GPW, ETP dają inwestorom wiele korzyści. – Produkty strukturyzowane mają wiele zalet. Przede wszystkim zapewniają inwestorom bezpieczeństwo i przejrzystość obrotu ze względu na pełną informację o produkcie i emitencie. Dodatkowo dają możliwość różnorodności strategii inwestycyjnych, czyli zarabiania zarówno na wzroście, jak i na spadku. ETP zapewniają także dostęp do nowych rynków dla inwestorów – mówi Bogdan Kornacki, ekspert z działu rozwoju rynku GPW.

I dodaje: – Kolejnym atutem jest to, że wszystkie produkty giełdowe są dostępne za pośrednictwem rachunku inwestycyjnego w domu maklerskim. Dodatkowo prowizja GPW za zakup i sprzedaż giełdowych produktów strukturyzowanych jest niska.

Przede wszystkim dywersyfikacja

Zapytaliśmy przedstawicieli instytucji finansowych o produkty strukturyzowane, m.in. ich plusy i minusy. Zacznijmy więc od pozytywów. Jak podkreśla Bartosz Sańpruch z BM ING Banku Śląskiego, do plusów ETP należy zaliczyć przede wszystkim łatwość handlu – wystarczy zwykłe konto maklerskie i nie ma konieczności podpisywania dodatkowych umów czy zakładania rejestrów dla rynków zagranicznych.

– Naszym zdaniem największym plusem certyfikatów strukturyzowanych jest elastyczność w konstrukcji produktu oraz doborze instrumentu bazowego. Możemy oprzeć produkt na aktywach, do których indywidualny inwestor posiada często ograniczony dostęp (np. złoto, srebro, indeksy branżowe czy wyszukane pary walutowe). Certyfikat strukturyzowany może zaspokoić dowolne potrzeby inwestycyjne klientów, np. chęć dywersyfikacji dotychczasowego portfela inwestycyjnego, lub może stanowić atrakcyjną alternatywę dla lokat bankowych – mówi Adam Anioł, analityk BM BGŻ BNP Paribas.

Z kolei Michał Wojciechowski z DM BOŚ dodaje, że instrumenty ETP możemy również wykorzystywać w naszych planach emerytalnych. – W tym wypadku kilkakrotnie niższa opłata za zarządzanie przyniesie nam istotne różnice w 10- czy 20-letnich stopach zwrotu – podkreśla.

I kontynuuje: – Ciekawe jest, że wbrew trendom światowym w Polsce instrumentami ETP interesują się głównie bardziej doświadczeni inwestorzy. Ta grupa ma wysoką wrażliwość kosztową, małą wiarę w umiejętności zarządzających funduszami oraz rosnącą potrzebę dywersyfikacji geograficznej. Kupują ETF-y czy certyfikaty notowane na GPW na rachunki IKE i IKZE, korzystają dzięki temu z dodatkowego bonusu, czyli ulgi podatkowej lub zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych.

– Atutem ETP jest brak konieczności wyboru konkretnych spółek. Operujemy koszykami akcji, więc jednym zleceniem gwarantujemy sobie dywersyfikację sektorową, a dwoma czy trzema – geograficzną – dodaje Wojciechowski.

Druga strona medalu

Jak już wspomniano, w Polsce instrumentami ETP interesują się głównie bardziej doświadczeni inwestorzy. A tych niestety nie ma zbyt wielu.

– Niestety, co widać po statystykach GPW, zainteresowanie inwestorów produktami typu ETP jest relatywnie małe. Wynika to głównie z faktu, że konstrukcja większości ETP notowanych na GPW jest skomplikowana. Spośród ponad 1,1 tys. takich produktów obecnie handlowanych w Warszawie można wyróżnić co najmniej osiem głównych ich typów. Dodając do tego całe spektrum instrumentów bazowych i różnic w parametrach, oczywiste jest, że dokładne zapoznanie się z możliwościami otwierającymi się przed inwestorem jest czasochłonne, nawet dla specjalisty – ocenia Bartosz Kulesza, analityk CDM Pekao.

I dodaje: – Osobną kwestią jest wybór i dopasowanie ETP do naszych potrzeb, czyli: awersji do ryzyka, możliwości kontrolowania stanu inwestycji i stanu rynku oraz, co najważniejsze, naszego spojrzenia na rynek. Generalnie można stwierdzić, że inwestorzy stali się ofiarą obfitości i różnorodności produktów ETP dostępnych na polskim rynku. Mnogość produktów, konieczność analizy różnych wariantów, scenariuszy oraz profili wypłat może wywoływać zniechęcenie. Jednocześnie wiadomo, że brak takiej szczegółowej analizy może prowadzić do zaskakujących i bolesnych wpadek.

– Na naszym rodzimym rynku zainteresowanie ETP jest względnie stabilne, ale w porównaniu z rynkami zachodnimi, gdzie są one bardzo popularne, w Polsce jest duży obszar do rozwoju – wskazuje Sańpruch.

Inwestujący w produkty strukturyzowane często potrzebują wsparcia specjalistów. To może wyjaśniać, dlaczego sięgają po nie osoby np. z zasobniejszymi portfelami.

Edukacja i promocja

Naturalnie pojawia się pytanie, czy są to zbyt skomplikowane produkty dla przeciętnego Kowalskiego. – Problem leży raczej w zbyt małej samodzielności w wyszukiwaniu produktów i braku wiedzy, na co zwrócić uwagę. Większość produktów finansowych jest w Polsce sprzedawana, a nie kupowana. Inicjatywa wychodzi od instytucji finansowych, które oferują zazwyczaj produkty o wyższej marży – zauważa Wojciechowski.

– W naszej ocenie produkty strukturyzowane nie są zbyt skomplikowane dla polskich inwestorów, o ile starannie się je wytłumaczy. Naturalnie charakterystyka takich produktów jest mniej znana i kojarzona niż chociażby akcji czy obligacji, niemniej świadomość inwestycyjna klientów z roku na rok rośnie – mówi z kolei przedstawiciel BM BGŻ BNP Paribas.

Te wypowiedzi wskazują, że jest tylko jedna droga do większego zainteresowania inwestorów z GPW produktami strukturyzowanymi – to aktywne działania edukacyjne instytucji finansowych.

– Rzeczywiście, obserwujemy brak rozpowszechnionej wiedzy w tym zakresie, niemniej emitenci w miarę możliwości udostępniają swoje materiały, organizują szkolenia na GPW czy spotykają się z inwestorami. ETP jak każda inwestycja mają swoją specyfikę, którą warto dobrze poznać, wtedy inwestowanie staje się łatwiejsze – konkluduje Sańpruch.

Obligacje strukturyzowane

– zapewniają zwrot określonej części lub całości zainwestowanego kapitału w dniu wykupu oraz dają szansę na dodatkowy zysk uzależniony od zmian wartości instrumentów bazowych. Wartość obligacji do dnia wykupu może jednak spaść poniżej ceny emisyjnej. Ze względu na gwarancję całości lub części kapitału potencjalne zyski są niższe niż przy bezpośredniej inwestycji w instrument bazowy.

Certyfikaty indeksowe (trackery)

– najczęściej nie mają terminu wykupu (tzw. open-end). Trackery naśladują 1:1 (lub z dźwignią) zmiany instrumentu bazowego (np. produktów rolnych, indeksów giełdowych, kursów akcji itp.). Umożliwiają zarabianie zarówno na zwyżkach, jak i na spadkach (short trackery). Certyfikaty te wykorzystywane są przez inwestorów, którzy chcą uzyskać ekspozycję na inne rynki lub klasy aktywów (np. złoto, srebro, ropa naftowa, surowce rolne, indeksy krajów BRIC, indeksy regionalne).

Certyfikaty typu knock-out

– certyfikaty z dźwignią finansową, dające możliwość zarabiania na wzroście (certyfikaty long) i na spadku (certyfikaty short) instrumentów bazowych. Dźwignia finansowa dla certyfikatów jest tym większa, im bliżej bariery znajduje się kurs instrumentu bazowego. Dzięki prostej konstrukcji i wielu instrumentom bazowym certyfikaty knock-out zyskują ogromną popularność na giełdach europejskich.

*materiały informacyjne GPW


Wideo komentarz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA