Finanse
Poprzemy każde dobre rozwiązanie
Z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej, rozmawia Katarzyna Ostrowska
Jak pani spędziła urlop?
Bardzo dobrze.
O pani wakacjach wiedziała cała Polska. Informowały o tym media, najpierw w kontekście wycofanego z obrad Komitetu Stałego Rady Ministrów projektu pani autorstwa, a potem pani nieobecności na spotkaniu premiera z szefami towarzystw emerytalnych. Spotkanie Donalda Tuska z OFE było dla pani zaskoczeniem?
Nie, nie zaskoczyło. Zdanie prezesów towarzystw emerytalnych na temat zmian w systemie znam bardzo dobrze. Z OFE spotykałam się wielokrotnie. W tym sensie być może moja obecność nie była konieczna na tym spotkaniu.
Do spotkania szefa rządu z konkretną branżą dochodzi jednak rzadko...
Jeżeli mówimy o PTE jako o branży, to może nie było ich zbyt wiele. Zdarzało się jednak, że premier spotykał się z organizacjami pozarządowymi w kwestii projektów społecznych, które przedstawiałam. Nie jest to zatem nic dziwnego. Premier spotyka się z osobami, które są bezpośrednio zainteresowane rozwiązaniami ustawowymi.
Jak pani ocenia ostatnie spotkanie? Premier najpierw pogroził palcem funduszom, a następnie zostały przedstawione obszary, w których powinny zostać wprowadzone zmiany.
Bardzo dobrze, że premier spotkał się z prezesami towarzystw emerytalnych. Rezultatem jest potwierdzenie wszystkich patologii, które funkcjonują w tym systemie i o których mówię już od dwóch lat. Jak choćby te, że towarzystwa bardziej dbają o własne zyski, niż o wysokość i bezpieczeństwo przyszłych emerytur. Nie kierują się zyskiem dla klientów, ale swoimi interesami. I o tym też, że prowadzą nieuczciwą akwizycję. W sensie diagnostycznym jest to zbieżne z moimi poglądami. Dlatego ucieszyłam się, że premier osobiście wysłuchał szefów towarzystw emerytalnych.
Spotkanie Donalda Tuska z prezesami OFE jest jednak interpretowane jako zakończenie prac nad projektem zmian w kapitałowej części systemu emerytalnego, które pani przygotowała.
W moim projekcie były rozwiązania dotyczące m.in. poprawienia efektywności funkcjonowania funduszy, a także zakazu akwizycji. Nie wszystkie rozwiązania z tamtego projektu były krytykowane. Wręcz odwrotnie, myślę, że głównym punktem spornym była wysokość składki (resort pracy proponuje obniżenie składki, która trafia do OFE z 7,3 do 3 proc. – od red.). Natomiast wszystkie inne rozwiązania na spotkaniu z premierem nie były krytykowane.
Pojawiły się natomiast nowe propozycje dotyczące np. powstania funduszy dostosowanych strategią do wieku oszczędzających.
My również zaproponowaliśmy fundusz bezpieczny.
W postaci przekazania składek do ZUS przez osoby w wieku przedemerytalnym.
Ale to również jest fundusz bezpieczny. Generalnie chodzi o to, jakie cele realizujemy. Chcieliśmy, aby osoby tuż przed przejściem na emeryturę miały stabilny fundusz, który nie pozwoli na to, by przyszłe świadczenie gwałtownie, ze względu na sytuację na giełdzie, zostało obniżone. Taki problem także dostrzegaliśmy. W sensie diagnozy nikt nie ma odmiennego zdania. Zarówno Rada Gospodarcza przy premierze, jak i inni ministrowie. Pozostaje kwestia wyboru pewnego katalogu rozwiązań technicznych. Ja zaproponowałam fundusz stabilny w ZUS, a towarzystwa emerytalne optują za kilkoma funduszami o różnych strategiach. Nie widziałam jednak projektu i trudno mi się do niego odnieść. Dziwię się tylko trochę, że ci, którzy stworzyli nowy system, nie wiedzieli, że po dziesięciu latach pierwsze roczniki przejdą na emeryturę. Już wtedy należało stworzyć fundusz bezpieczny. Jeśli stworzymy go w tej chwili, to zadziała dopiero za minimum pięć – osiem lat, w zależności od tego, jak będziemy przekazywać pieniądze do bezpiecznego funduszu.
Co do diagnozy dotyczącej kapitałowej części systemu emerytalnego różnic nie ma. Jednak, jak mówi minister Michał Boni, narzędzia przyjęte przez resort pracy do jego poprawy są nieadekwatne do celu, są wręcz demontażem systemu emerytalnego.
A co to znaczy demontaż systemu? W sensie ogólnym, jeśli coś działa źle, to należy to zdemontować. To jest jasne. Jednak nie wiem, które konkretnie narzędzia są demontażem.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook