PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Surowce - komentarze

Jak wykorzystać gorączkę złota?

Adam Roguski 02-09-2010, ostatnia aktualizacja 02-09-2010 15:15
Wielkość tekstu: A A A
– Złoto jest postrzegane jako instrument na ciężkie czasy, opierający się inflacji – mówi Maciej Witkowski, dyrektor departamentu produktów i wsparcia sprzedaży Xelion
źródło: AFP
– Złoto jest postrzegane jako instrument na ciężkie czasy, opierający się inflacji – mówi Maciej Witkowski, dyrektor departamentu produktów i wsparcia sprzedaży Xelion
źródło: GG Parkiet

Na rynkach znowu jest duża niepewność, co powoduje, że notowania złotego kruszcu ponownie pną się w górę i zbliżają do czerwcowych rekordów. W co zainwestować, aby się stać uczestnikiem tej gorączki?

– Złoto jest postrzegane jako instrument na ciężkie czasy, opierający się inflacji – mówi Maciej Witkowski, dyrektor departamentu produktów i wsparcia sprzedaży Xelion. – W związku z kryzysem w rynki zostały wpompowane ogromne ilości pieniądza w postaci pakietów stymulacyjnych. Dopóki te środki znajdują się w bankach i nie są w obiegu gospodarczym, nie powodują wzrostu inflacji. W obecnej fazie cyklu większym zagrożeniem dla gospodarek wydaje się wręcz deflacja. Jednak kiedy cykl koniunkturalny się zmieni, pieniądze ruszą na rynek w postaci udzielonych kredytów. Oceniam, że stanie się to w ciągu dwóch, trzech lat – dodaje.

Zdaniem Witkowskiego kluczowa z punktu widzenia inwestora jest płynność, rozumiana jako dostępność instrumentu, ale przede wszystkim możliwość późniejszego jego zbycia. – Spośród kilku możliwości zainwestowania w złoto w Polsce żadna nie jest niestety pod tym względem idealna – podsumowuje Witkowski.

Trzeba również zwrócić uwagę na kwestię wyceny złota. Punktem odniesienia jest popołudniowy fixing w Londynie (na London Bullion Market), przy czym kurs jest wyrażony w dolarach amerykańskich. A ponieważ z reguły kiedy cena złota rośnie, to dolar traci na wartości (i odwrotnie), dla polskiego inwestora ważne są obydwa czynniki. Od początku 2000 r. do 24 sierpnia tego roku złoto w Londynie podrożało o 334 proc. – ale przeliczając na naszą walutę o 230 proc. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy kurs żółtego metalu poszedł w górę – licząc w dolarach o 28 proc., a w naszej walucie o 42 proc.Zdaniem specjalistów w portfelu inwestora złoto powinno mieć od 10 do 15 proc. udziału. W kruszec pieniądze ulokować można na wiele różnych sposobów.

Sztabki i monety bulionowe

Można go kupić w postaci fizycznej. Złote sztabki sprzedaje m.in. notowana na giełdzie Mennica Polska. W ofercie ma produkty z własnym logo o wadze od 1 g przez 1 uncję (31,1 g) do 250 g. Ich cena to składowa bieżącego kursu złota, kosztów wytworzenia oraz marży Mennicy.

Inwestorzy z zasobniejszymi portfelami mogą również zamówić większe ilości kruszcu. Tegoroczny rekordzista kupił jednorazowo 25 kg złota (wartość transakcji można szacować na 3 mln zł). Od 1 kg – tyle waży najcięższa oferowana przez spółkę sztaba, już bez jej logo – ceny są ustalane indywidualnie. Jednak taka inwestycja jest kosztowna – kruszec kupuje się bowiem znacznie drożej, niż wynoszą jego notowania w Londynie, a sprzedaje sporo taniej.

W ostatnich dniach jednouncjowa (31,1 g) sztabka kosztowała w sklepie Mennicy 4470 zł, podczas gdy kurs złota wynosi w przeliczeniu na naszą walutę 3860 zł za uncję. Mennica gwarantuje klientom, że odkupi od nich sztabki po kursie giełdowym pomniejszonym o stosowną marżę oraz 2-proc. podatek od czynności cywilnoprawnych.

Sztabki, których producentami są zagraniczne mennice, oferują też sklepy internetowe. Ich ceny są niższe niż Mennicy, z drugiej strony wielu inwestorów może się obawiać dokonywania znacznych pod względem wartościowym zakupów w sieci, chociażby z powodu wątpliwości co do autentyczności sztabek (trzeba zwracać uwagę, czy ma ona certyfikat).

Kilka sklepów w Internecie należy do spółki Inwestycje Alternatywne Profit (IAP), która sprzedaje nie tylko sztabki, ale także monety bulionowe – to z grubsza bardziej elegancka odmiana sztabek. O wartości tego typu monet decyduje zawartość kruszcu – niektóre w ogóle nie mają wybitego nominału. Nie są też wypuszczane w krótkich seriach, by o ich wartości decydowały względy kolekcjonerskie.

Mennica i IAP przypisują sobie pozycję lidera na naszym rynku. Giełdowa spółka utrzymuje, że miała ponad 50-proc. udział w ubiegłorocznej sprzedaży złota inwestycyjnego dla klientów indywidualnych, którą szacuje na 500 – 600 kg. Z kolei firma IAP twierdzi, że w 2009 r. 500 kg złota w sztabach i monetach bulionowych sprzedała samodzielnie, cały rynek natomiast należy szacować na 1 tonę. Przy średnim kursie złota i dolara w 2009 r. szacowana przez te przedsiębiorstwa wartość rynku złota inwestycyjnego to 50 – 100 mln zł.

Dodajmy, że sprzedażą złota zajmuje się również Raiffeisen Bank Polska. Wtórny rynek obrotu sztabkami i monetami bulionowymi rozwinął się także w internetowych serwisach aukcyjnych, np. Allegro. Sztabki (produkcji Mennicy) wystawiał tam nawet... KGHM.

Poprzednia
1 2 3
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: