PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Opinie i komentarze

Nadciąga kryzys zadłużenia

Hubert Kozieł 13-03-2010, ostatnia aktualizacja 13-03-2010 00:47
Wielkość tekstu: A A A
Kryzys znów mocno uderzy - mówi Gerald Celente, szef amerykańskiej firmy badawczej Trends Research Institute i analityk porównywany przez prasę w USA z jasnowidzem Nostradamusem
źródło: Archiwum
Kryzys znów mocno uderzy - mówi Gerald Celente, szef amerykańskiej firmy badawczej Trends Research Institute i analityk porównywany przez prasę w USA z jasnowidzem Nostradamusem

Wywiad z Geraldem Celente, szefem amerykańskiej firmy badawczej Trends Research Institute, analitykiem, który przewidział obecny kryzys

Jak długo może potrwać światowy kryzys gospodarczy?

Gerald Celente: Jeżeli nie pojawi się wynalazek tak rewolucyjny, jak odkrycie ognia, kryzys może potrwać nawet całą dekadę. Potrzebne jest bowiem stworzenie nowego i trwałego popytu, a nie tymczasowego popytu wywołanego przez pakiety stymulacyjne. USA wyszły w latach 90. z recesji w dużej mierze dzięki rewolucji technologicznej, związanej z komputerami oraz Internetem. Powstawały wówczas nowe produkty i usługi.

I był na nie popyt. Teraz tego nie mamy. Gospodarki są ożywiane tylko dzięki pakietom stymulacyjnym. A co się stanie, gdy one wygasną? Polityka ta przypomina pożyczanie pieniędzy hazardzistom na dalszą grę.

W 2007 r. Pańska firma badawcza kupiła domenę internetową panicof08. com („panika roku 2008”), trafnie przewidując rynkowe załamanie. Na 2009 r. kupiliście domenę collapseof09. com („załamanie roku 2009”). Tym razem popełnił Pan duży błąd w prognozach.

Nie, nie popełniliśmy błędu. Rynki akcji rzeczywiście przeszły załamanie. Dołki zostały osiągnięte przecież w marcu 2009 r. Od dalszego upadku giełdy uchroniły się tylko dzięki pieniądzom z pakietów stymulacyjnych. System jednak upadł, choć od tego czasu obłowili się ludzie z takich banków, jak Goldman Sachs. Kapitalizm w USA został zabity przez socjalistyczne rozwiązania rządu. Wszystko podtrzymywane jest jedynie dzięki bilionom dolarów pompowanych przez rządy do gospodarek.

Czy USA i Europa mogą więc ponownie doświadczyć recesji, np. w przyszłym roku?

Trudno powiedzieć, gdyż działania rządów są często nieprzewidywalne. Jeżeli wciąż będą one podtrzymywać gospodarki za pomocą pieniędzy podatników, mogą przez dłuższy czas tego uniknąć. Tak samo Europejczycy mogą powstrzymywać bankructwo Grecji. Ceną za ratowanie systemu jest jednak poważny wzrost zadłużenia państw oraz deficytów budżetowych, prowadzący do kryzysu zadłużeniowego.

Czy kryzys ten może doprowadzić do bankructw państw?

Oczywiście, że tak. Bardziej obawiam się jednak innych konsekwencji obecnej polityki gospodarczej. W trakcie Wielkiego Kryzysu z lat 20. i 30. rządy robiły wszystko, by walczyć z załamaniem ekonomicznym. Co później było? Wojna, czyli ostateczny pakiet stymulacyjny. I teraz też może dojść do eskalacji konfliktów i wojen na świecie.

Czy kryzys zadłużeniowy grozi USA?

W USA na każdego Amerykanina przypada 40 tys. USD rządowego długu. To niemożliwe, żeby zostało to wszystko spłacone. Być może rząd będzie się starał uporać z tym w przyszłości za pomocą dewaluacji dolara.

Kiedy może do niej dojść?

W każdej chwili, którą władze uznają za właściwą. W 1933 r. wprowadzono w USA tzw. bankowe wakacje. Zamknięto banki, by powstrzymać masowe wycofywanie depozytów oraz wymianę dolarów na złoto. Przedtem skupiono jednak złoto od obywateli po cenie 20,67 USD za uncję. Wkrótce powiązano dolara ze złotem po kursie 45 USD za uncję. To była dewaluacja. Oni zrobią wszystko, co uznają za stosowne. Nie cofną się przed niczym.

Na przykład po 11 września 2001 r. giełdy w USA były zamknięte przez rząd najdłużej od bankowych wakacji z 1933 r. Wystarczy więc atak terrorystyczny, by wykorzystać okazję do podobnej operacji gospodarczej.

Czy Europa również będzie przeżywała podobne kłopoty? Czy strefie euro grozi rozpad?

Trends Research Institute przewidział obecne kłopoty strefy euro, jeszcze zanim powstało euro. Kiedy tworzono wspólną europejską walutę, kierowano się nadziejami, jakie dawało zjawisko globalizacji. To wydawało się wówczas wspaniałym pomysłem. Ostrzegaliśmy wtedy jednak, że w trakcie kryzysu ta idea nie wypali.

Państwa będą wówczas kierowały się jedynie swoim własnym interesem, co widzimy teraz. Unia Europejska prawdopodobnie będzie musiała zmodyfikować traktaty, by pomóc Grecji. Polityka „jeden rozmiar zadowala wszystkich” (czyli wspólna waluta i bank centralny dla mocno różniących się gospodarczo państw – dop. red.) nie sprawdza się ani w przypadku unii walutowych, ani w przypadku ubrań.

Poprzednia
1 2
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: