PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Transgraniczne

Astarta: Wyniki za ubiegły rok pchnęły kurs w górę

Andrzej Szurek 05-03-2010, ostatnia aktualizacja 05-03-2010 07:29
Wielkość tekstu: A A A
źródło: GG Parkiet

Nawet o 15 proc. rósł wczoraj kurs Astarty, ukraińskiego producenta cukru notowanego na GPW. Mocno drożejące akcje spółki z Kijowa to w dużej mierze odpowiedź inwestorów na dobre wyniki za ubiegły rok.

Ostatecznie na zamknięciu sesji za jeden papier płacono 47 zł, co oznacza, że przez cały dzień akcje podrożały o 8 proc.

Według wstępnych niezaudytowanych danych wynik EBITDA (wyrażony w euro) spożywczej grupy wzrósł w porównaniu do 2008 r. o 58 proc. Poprawie uległa również marża EBITDA, która zwiększyła się o 41 proc. Przychody cukrowego biznesu przeliczane na europejską walutę w ubiegłym roku spadły o 4 proc. Za niższymi obrotami stoi głównie taniejąca hrywna. W przeliczeniu na ukraińską walutę przychody Astarty wzrosły bowiem o 40 proc. Sytuacji finansowej spółki sprzyja drożejący cukier w kraju oraz za granicą. Ze sprzedaży na Ukrainie pochodzi ponad 80 proc. obrotów Astarty.

Nad Dnieprem od dłuższego czasu mówi się o utrzymującym się deficycie cukru będącym przyczyną drożyzny. Po wstąpieniu naszych wschodnich sąsiadów do WTO sprawę miało częściowo rozwiązać wprowadzenie obowiązkowych kwot na import nierafinowanego cukru. Sprowadzeniem surowca mają zajmować się firmy, które otrzymają licencję od Ministerstwa Gospodarki Rolnej.

W tym roku doszło do kuriozalnej sytuacji, gdyż import powierzono jednej z firm niezwiązanej z branżą cukrowniczą. O licencję starała się również Astarta. – Sprawa nie została do końca rozstrzygnięta. Do ministerstwa wpłynęły odwołania i niewykluczone, że będzie nowa decyzja odnośnie przydziału kwot na import – tłumaczy nam Jana Kawuszewskaja, rzecznik prasowy ukraińskiej spółki.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: