PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Firmy

Plany MSP ciągną kursy w dół

Justyna Piszczatowska, Wojciech Iwaniuk 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 00:23
Wielkość tekstu: A A A
Aleksander Grad, minister skarbu, podczas ubiegłorocznej wizyty w Stanach Zjednoczonych zapowiedział, że państwo może sprzedać w 2010 r. 20 proc. akcji PGE.
źródło: Fotorzepa
Aleksander Grad, minister skarbu, podczas ubiegłorocznej wizyty w Stanach Zjednoczonych zapowiedział, że państwo może sprzedać w 2010 r. 20 proc. akcji PGE.

Akcje Enei będą sprzedawane po 15,5–17,5 zł – zapowiedziało wczoraj Ministerstwo Skarbu. Inwestorzy przyjęli tę informację dość nerwowo. Wyprzedawali również walory Polskiej Grupy Energetycznej

Ministerstwo Skarbu Państwa, chcąc sprzedać jednorazowo nieco ponad 16 proc. akcji Enei, udzieli inwestorom dużego dyskonta. Resort jest skłonny sprzedać papiery po 15,5-17,5 zł.

Takie widełki ustalono w dobiegającej końca ofercie. Kiedy w połowie grudnia ogłaszano, że w wolnym obrocie znajdzie się dodatkowe 16 proc. akcji Enei, za jej papiery płacono po około 20 zł.

Ministerstwo Skarbu zarobi na sprzedaży 1,09–1,23 mld zł. Gdyby do osiągnięcia były wyceny z grudnia, wpływy te byłyby o 170–300 mln zł wyższe.

Kupi głównie zagranica

Oferta walorów Enei jest skierowana do instytucji finansowych, głównie tych zagranicznych. W imieniu Skarbu Państwa spółkę inwestorom prezentuje jej zarząd. Jak wynika z naszych informacji, przedstawiciele firmy wraz z doradzającym sprzedaży Credit Suisse byli wczoraj w Londynie.

Dzisiaj jeszcze spotkają się z inwestorami w Wiedniu i po trwającym ponad tydzień roadshow wrócą do Polski. Również dzisiaj zamknięta zostanie budowa księgi popytu na walory Enei. Zgodnie z harmonogramem przedstawionym w dokumencie ofertowym powinniśmy poznać też ostateczną decyzję co do ceny.

Nawet 20 procent dyskonta

Pod koniec stycznia, kiedy za akcje Enei płacono na rynku po 20,5 zł, analitycy mówili, że dyskonto w przygotowywanej sprzedaży powinno wynieść około 10 proc. Ogłoszona wczoraj decyzja ministerstwa i Credit Suisse o ustaleniu widełek na poziomie o nawet ponad 20 proc. niższym od tego wyliczenia pociągnęła w dół notowaniami spółek energetycznych na giełdzie.

Na zakończenie poniedziałkowej sesji za akcje Enei płacono po 17,1 zł, czyli ponad 2 proc. mniej niż na koniec ubiegłego tygodnia. Spory spadek zanotowały też walory Polskiej Grupy Energetycznej. Płacono za nie najmniej w historii notowań na GPW – 21,7 zł. Spadek w ciągu jednej sesji wyniósł 2,9 proc.

– To efekt nerwowej reakcji inwestorów na informacje o przedziale cenowym, w jakim sprzedawane będą akcje Enei – ocenia Paweł Puchalski, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. – Skoro w przypadku Enei, która jest znacznie tańszą spółką od PGE, rząd rozważa sprzedaż po cenie sporo niższej od rynkowej, to po ile będą sprzedawane akcje PGE? – zastanawia się specjalista.

Rynek nie sprzyja ofertom

Inni przedstawiciele domów maklerskich przypominają, że Skarbowi Państwa nie pomaga nerwowa atmosfera na światowych giełdach, która pociąga za sobą również zniżki na warszawskim parkiecie.

Nie brak jednak opinii, że to ministerstwo samo sobie szkodzi, zaniżając potencjalne wpływy ze sprzedaży akcji spółek energetycznych. W jaki sposób? Już od miesięcy trwają zapowiedzi sprzedaży poprzez giełdę akcji nie tylko Enei, ale również PGE (do 24 proc. akcjonariatu) i Tauronu. W sumie na rynek miałyby trafić już w tym roku akcje „energetyczne” warte niemal 20 mld zł.

Tymczasem, jak pokazuje przypadek najsilniejszej w całej branży PGE, każda publiczna deklaracja o zwiększeniu pakietu akcji, który państwo planuje sprzedać, ciągnie w dół notowania nie tylko PGE, ale również Enei.

20,14 zł

za papiery Enei płacił w 2008 r. szwedzki Vattenfall, który ma teraz 18,7 proc. jej akcji grupy

15,4 zł

za akcje Enei w IPO płacili gracze indywidualni

25,34 zł

– to najwyższy kurs akcji Enei na GPW

10,72 zł

to najniższa cena, po jakiej na giełdzie można było kupić papiery grupy w lutym 2009 r.

17,1 zł

– tyle za papiery spółki inwestorzy płacili wczoraj na koniec notowań

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: