Kraj
Bez reform nie ma co marzyć o euro
Z Andrzejem Rzońcą, nowym członkiem Rady Polityki Pieniężnej, rozmawia Łukasz Wilkowicz
Jest Pan chyba jednym z najmłodszych bankierów centralnych na świecie...
Nie śledziłem wieku bankierów centralnych w innych krajach. Uczestniczyłem jednak w spotkaniach z takimi osobami, kiedy jeszcze byłem doradcą prezesa NBP – i wówczas młode twarze się pojawiały. Wydaje mi się, że nie jest to coś nietypowego w krajach posocjalistycznych.
To też pytanie o Pana doświadczenie pozwalające być członkiem Rady Polityki Pieniężnej.
Wydaje mi się, że na moją korzyść przemawia doświadczenie w Narodowym Banku Polskim, w tym w obserwowaniu pracy poprzedniej rady, a także rady pierwszej kadencji. Mam wiedzę na temat tego, w jaki sposób są podejmowane decyzje w sprawie polityki pieniężnej. Mogłem też obserwować z bliska działalność pana profesora Balcerowicza, który był prezesem NBP, no i wyznaczył jakieś standardy bankiera centralnego w Polsce. Proszę wziąć pod uwagę również moją działalność naukową.
Zajmował się Pan jednak bardziej polityką fiskalną niż pieniężną.
W sferze badań naukowych – tak. Ale moja aktywność zawodowa bardziej wiąże się z polityką pieniężną, bo sześć lat spędziłem w NBP. No i wśród moich prac naukowych są też prace ściśle związane z polityką pieniężną. Pisałem na temat deflacji, zagrożeń związanych ze zbyt niskim poziomem stóp procentowych, na temat monetarnych modeli wzrostu czy wreszcie kosztów inflacji.
Czy prof. Balcerowicz dawał Panu jakieś rady co do pracy w Radzie Polityki Pieniężnej?
Nie rozmawiałem z nim na ten temat.
Co Pan sądzi o publikacji ścieżki przyszłych stóp procentowych? Dyskusję w RPP o takim instrumencie komunikacji zapowiadał prezes Sławomir Skrzypek.
W świetle badań korzyści z tego instrumentu nie są bardzo istotne. W związku z tym wydaje mi się, że zasoby, jakimi dysponuje NBP, warto by skierować tam, gdzie te korzyści z punktu widzenia skutecznej polityki pieniężnej byłyby większe. Myślę np. o kwestii oczekiwań inflacyjnych przedsiębiorstw i gospodarstw domowych. NBP ma tu swój liczący się dorobek. Ale wydaje mi się, że możemy się dowiedzieć na ten temat jeszcze więcej.
Jak Pan ocenia perspektywy inflacji? W tym roku trudno oczekiwać jakichś zagrożeń, ale w dłuższej perspektywie?
W krótkim okresie spodziewam się spadku inflacji poniżej celu RPP, który wynosi 2,5 proc. Pierwszy powód to taki, że nie spodziewam się podwyżek cen kontrolowanych w takiej skali, jak w zeszłym roku. Ponadto na przełomie 2008 i 2009 r. doszło do silnej deprecjacji złotego, co podbiło ceny towarów importowanych. Dzisiaj złoty jest stabilny i dużo mocniejszy niż rok temu. Zdziwiłbym się, gdyby w pierwszym półroczu inflacja nie spadła poniżej celu. Jeżeli nie spadnie, to będzie to sygnał – jeśli nie alarmowy, to przynajmniej ostrzegawczy, że trzeba szybko rozpocząć cykl podwyżek stóp procentowych.
A co dalej z inflacją?
Poprzednia projekcja inflacji pokazała nam, że na koniec jej horyzontu (koniec 2011 r. – red.) można spodziewać się ponownego przekroczenia celu. Ale w tamtej projekcji tempo wychodzenia ze spowolnienia gospodarczego było dosyć niskie. Dość przypomnieć, że dynamika PKB nie miała przekroczyć 2 proc. do końca 2010 r. Dzisiaj wiemy, że tempo poprawy sytuacji powinno być wyższe.
W pierwszym półroczu. Dalej perspektywy są dość niepewne.
Rzeczywiście, nadal panuje olbrzymia niepewność. Ale mogę powiedzieć – zestawiając poprzednią projekcję z danymi, które do nas ostatnio docierały – że ryzyko przekroczenia celu przez inflację w horyzoncie działania polityki pieniężnej wzrosło. Zobaczymy, czy będzie wyższe na tyle, by myśleć o szybkich podwyżkach stóp procentowych.
Czy możliwe są podwyżki w pierwszej połowie roku?
Stopy procentowe są na wyjątkowo niskim poziomie. Do takiego poziomu zostały sprowadzone w związku z wyjątkową sytuacją gospodarczą. Wydaje mi się, że ta wyjątkowość wkrótce się skończy. Im szybciej przestaniemy być w nadzwyczajnej sytuacji, tym szybciej stopy procentowe powinny przestać być na nadzwyczajnie niskim poziomie.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook