PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Forum Forex

Na foreksie można zarabiać, ale trzeba unikać błędów

PRO, Tomasz Hońdo 19-04-2011, ostatnia aktualizacja 19-04-2011 12:57
Wielkość tekstu: A A A

Nie tylko garstka, ale więcej niż co czwarty uczestnik rynku zarabia na inwestycjach na foreksie – wynika z danych publikowanych od niedawna w Stanach Zjednoczonych. Jakich błędów unikać, by zwiększyć swoje szanse na przetrwanie i osiąganie zysków ze spekulacji?

Na temat rynku forex krążą rozmaite historie. Jedne mówią, jak za pomocą silnej dźwigni finansowej, czyli możliwości obracania kwotami wielokrotnie większymi od posiadanego kapitału, szybko można zbić bajeczną fortunę. Opowieści te ścierają się jednak z przestrogami. Na forach internetowych poruszających temat rynku walutowego usłyszeć można często, że podobno 90–95 proc. nowo upieczonych traderów kończy swoją pierwszą przygodę z foreksem całkowitą porażką. Nie mając odpowiedniego przygotowania teoretycznego i umiejętności, podobno szybko przegrywają z destrukcyjnymi emocjami.

Wiele z tych opowieści ma jednak to do siebie, że nie jest poparta wiarygodnymi danymi statystycznymi. Są to jedynie obiegowe opinie. Na szczęście od jesieni 2010 r. coraz więcej na ten temat można dowiedzieć się z raportów amerykańskich brokerów foreksowych. Działające wespół rządowa agencja CFTC (Commodity Futures Trading Commission) oraz branżowa organizacja NFA (National Futures Association) wymagają, by brokerzy udostępniali nowym klientom, dopiero otwierającym rachunek, niezwykle istotne informacje: procent rachunków inwestycyjnych klientów, które przyniosły zyski w ciągu kwartału, oraz procent rachunków stratnych (dane te muszą obejmować co najmniej cztery kolejne kwartały). Wymóg publikacji tych danych to jedna z licznych konsekwencji kompleksowej reformy regulacji rynków finansowych Dodda-Franka z połowy 2010 r., będącej z kolei echem kryzysu po upadku banku Lehman Brothers.

Dzięki temu, że specjaliści zajmujący się monitorowaniem amerykańskiego rynku forex zebrali owe raporty od sporej grupy tamtejszych czołowych brokerów, na temat zyskowności traderów wreszcie można powiedzieć coś wiarygodnego, a nie tylko opierać się na obiegowych opiniach.

Jak wynika z zestawienia sporządzonego przez internetowy serwis Forex Magnates, tuż po wprowadzeniu nowych regulacji, III kwartał zeszłego roku zakończyło na plusie 27 proc. rachunków prowadzonych przez 11 „przepytanych” brokerów (łącznie prowadzili oni ponad 123 tys. rachunków). Co ciekawe, z raportów wynika, że odsetek ten jest w miarę stały i nie ulega radykalnym zmianom w zależności od sytuacji rynkowej (był podobny w każdym z kwartałów począwszy od IV kw. 2009 r. – mimo że w tym czasie przykładowo kurs najważniejszej pary walutowej EUR/USD podlegał zmiennym tendencjom). Potwierdziło to zresztą kolejne zestawienie sporządzone przez Forex Magnates w połowie stycznia – w IV kwartale zeszłego roku średnio 28 proc. rachunków było na plusie. Można więc szacować, że na dłuższą metę zyski udaje się osiągać nieco ponad jednej czwartej wszystkich traderów na foreksie. Przynajmniej w warunkach amerykańskich – dane z innych rynków nie są bowiem dostępne.

Jakie płyną wnioski z tych statystyk? Przede wszystkim widać, że zyski z handlu walutami, o których marzą wszyscy przystępujący do gry nowi inwestorzy, ostatecznie trafiają jedynie do części z nich (niestety, dane wymagane przez amerykańskich regulatorów nie dotyczą struktury zysków – czyli np. tego, ilu inwestorom udaje się uzyskać zdecydowanie ponadprzeciętne rezultaty). Forex to nie jest przysłowiowa maszynka do łatwego robienia pieniędzy – a przynajmniej nie dla każdego. Pocieszające jest natomiast to, że oficjalne dane zdecydowanie odbiegają od wspomnianych na początku obiegowych opinii mówiących o tym, że na foreksie zarabia jedynie symboliczna garstka graczy.

W każdym razie powstaje naturalne pytanie – jakie czynniki sprawiają, że na plusie jest mniejszość, a nie większość traderów na foreksie? Jakich unikać błędów, by załapać się do grupy zwycięzców? Warto się nad tym zastanowić choćby z tego powodu, że nie ma wątpliwości co do faktu, że forex ma sporo zalet, także w porównaniu z rynkiem akcji (np. możliwość wybierania między różnorodnymi parami walutowymi o niskiej wzajemnej korelacji, brak pojęcia bessy – kiedy jedna waluta tanieje, druga relatywnie zyskuje na wartości).

Odpowiedzi na te pytanie nie są niestety oczywiste. Głównie z tego powodu, że forex uznawany jest za najbardziej złożony rynek ze względu na mnogość czynników, które wpływają na notowania. Nie oznacza to wszakże, że nie warto szukać wskazówek i przestróg co do właściwego sposobu postępowania na tym skomplikowanym rynku. Skoro ponad jedna czwarta traderów generuje zyski, to jednak istnieją sposoby na zarabianie.

Poprzednia
1 2 3 4
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: