PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Ludzie rynku

Prezes RBS uważa, że płace bankierów są za wysokie

03-02-2012, ostatnia aktualizacja 03-02-2012 11:28
Wielkość tekstu: A A A

Płace w bankowości od dawna są za wysokie i należy je skorygować - oświadczył w piątek w radiu BBC prezes uratowanego przez państwo brytyjskie banku Royal Bank of Scotland Philip Hampton.

"Płace są od dawna za wysokie (...) zwłaszcza w bankach, zwłaszcza w bankach inwestycyjnych" - powiedział Hampton. Dodał, że przed ostatnie dziesięć lat udziałowcom banków wiodło się kiepsko, natomiast bankierom całkiem dobrze.

"To trzeba skorygować. Tak naprawdę nie jest to kwestia sprawiedliwości społecznej, lecz zwyczajnie kwestia biznesowa. Zbyt wiele pieniędzy nie trafia we właściwe miejsce" - uznał szef RBS.

W zeszłym miesiącu Hampton i dyrektor wykonawczy RBS Stephen Hester zrezygnowali z premii - po milionie funtów szterlingów dla każdego - których przyznanie opinia publiczna i politycy przyjęli z wielkim oburzeniem.

Rząd brytyjski jest właścicielem 83 proc. RBS; bank ten uratowano z pieniędzy podatników w 2008 roku, podczas kryzysu finansowego.

Szef banku centralnego Wielkiej Brytanii Mervyn King dołączył ostatnio do brytyjskich parlamentarzystów i gabinetu Davida Camerona wzywających banki i inne wielkie przedsiębiorstwa do ograniczenia szokująco wysokich pensji ich szefów.

Gubernator Banku Anglii (Bank of England) podkreślił, że "moralne podstawy gospodarki rynkowej będą nieuchronnie kwestionowane, jeśli wynagrodzenia będzie ona przyznawać nieproporcjonalnie wąskiej elicie, zwłaszcza takiej, która korzysta ze wsparcia podatników".

Niedawny raport ujawnił, że zarobki dyrektorów stu największych korporacji notowanych na londyńskiej giełdzie w ramach elitarnego indeksu FTSE-100 w 2010 roku wzrosły średnio o 49 proc., podczas gdy średnia wzrostu płac w całym kraju w tym samym czasie sięgnęła 3,2 proc. Ośrodek badawczy Data Services ocenił, że średnia zarobków dyrektorów wykonawczych FTSE-100 wynosi 2,6 mln funtów rocznie.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: