Waluty
Globalna wyprzedaż pogrążyła złotego
Po udanej dla polskiej waluty pierwszej połowie tygodnia druga połowa okazała się zdecydowanie mniej korzystna. Przy znaczącym pogorszeniu nastrojów na światowych rynkach akcji złoty nie zdołał utrzymać mocnych poziomów w okolicach 3,96-3,98 względem euro i powrócił w okolice 4,10.
Czynniki krajowe, takie jak brak porozumienia rządu co do Programu Konwergencji, nie miały na to większego wpływu. Głównym wyznacznikiem okazały się natomiast zachowania pary EUR/USD. Przy wzroście obaw inwestorów o sytuację fiskalną Portugalii i Hiszpanii, po tym jak zmniejszyły się nieco obawy o Grecję, a także przy gorszych odczytach danych dotyczących liczby bezrobotnych w USA, nastąpiła gwałtowna wyprzedaż euro i umocnienie się dolara do poziomów notowanych ostatnio w maju 2009 roku (poniżej 1,37).
Opublikowane w piątek niejednoznaczne dane z amerykańskiego rynku pracy nie zdołały poprawić globalnego sentymentu i wszystko wskazuje na to, że początek nowego tygodnia nie przyniesie w tym zakresie zasadniczych zmian. Rynek obligacji, przy braku innych impulsów, podąża obecnie za rynkiem walutowym. Osłabienie złotego doprowadziło do wzrostu rentowności. W centrum uwagi w nadchodzącym tygodniu znajdzie się zapewne środowy przetarg 2-letnich obligacji.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook