Finanse
Wielkie potrzeby finansowe małych ojczyzn
Apetyt samorządów na zewnętrzne finansowanie w ostatnim czasie szybko rośnie. Ich zadłużenie na koniec 2009 r. sięgało 40,3 mld zł, co daje aż 40-proc. wzrost w skali roku. Największą część zobowiązań stanowiły bankowe kredyty i pożyczki
W tym roku potrzeby samorządów są jeszcze większe, mimo że część miast tnie inwestycje z powodu niższych dochodów z podatków. Inne jednak dziurę budżetową rekompensują kolejnymi kredytami. - W sumie w tym roku samorządy mogą pożyczyć na rynku przynajmniej kilka miliardów złotych, zaciągając kredyty będą emitując obligacje, choć umowy mogą opiewać na większe kwoty - mówi Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku. Podkreśla, że część finansowania będzie wykorzystana dopiero w przyszłym roku.
Jeszcze większego wzrostu zadłużenia sektora samorządowego spodziewa się Krzysztof Kluza, dyrektor Banku Gospodarstwa Krajowego. - Patrząc po liczbie ogłaszanych przetargów, zadłużenie samorządów może w tym roku wzrosnąć do nawet 50 mld zł - mówi.
Na co dokładnie potrzebne są pieniądze? - Miasta wskazują na konieczność finansowania deficytu. Jednak na pewno część pieniędzy trafia na inwestycje drogowe, wodno-kanalizacyjne, wymianę taboru i inne projekty infrastrukturalne współfinansowane przez Unię Europejską i wymagające własnego wkładu finansowego - wyjaśnia Przemysław Gdański.
Kredyty lepsze niż obligacje?
Przewidując duże potrzeby pożyczkowe ze strony samorządów, rynkiem komunalnym zainteresowały się kolejne instytucje, np. BRE Bank. Z kolei ING BSK, Bank Pekao czy Nordea Bank Polska zaostrzyły rywalizację o publicznych klientów. W przetargach bierze udział nawet po dziesięć instytucji. Banki mają teraz większą pulę pieniędzy do zaoferowania, bo przedsiębiorcy nadal ostrożnie podchodzą do inwestycji i nie zaciągają w związku z tym kredytów.
Kryzys gospodarczy spowodował, że w 2009 roku ceny (marże) samorządowych kredytów urosły do 2-3,5 proc., a na popularności zyskiwały np. obligacje. Białystok wyemitował wtedy papiery dłużne o wartości 100 mln zł z marżą 1,65 proc. i 1,82 proc. w kolejnych seriach. Zaletą obligacji pozostaje fakt, że przygotowanie emisji może być mniej czasochłonne, bo nie obejmują ich przepisy o zamówieniach publicznych. Ale zdaniem większości ekspertów, obecnie koszt finansowania kredytem jest niższy niż w przypadku emisji długu i część miast już się wycofała z planów sprzedaży papierów. Inne negocjują nowe warunki, więc i oprocentowanie obligacji będzie musiało spaść.
Jak podkreślają bankowcy, żeby wygrać przetarg na finansowanie samorządów, coraz częściej trzeba zejść z marżą poniżej 100 punktów bazowych (plus WIBOR). W jednym z największych tegorocznych przetargów na finansowanie 500 mln zł kredytem budowy stadionu na Euro 2012 we Wrocławiu - uzgodniono marżę 0,99 pkt proc. i 0,3 pkt proc. prowizji. Konsorcjum BRE Banku, ING BSK i Nordea Bank Polska udzieliło w czerwcu 15-letniego kredytu miejskiej spółce Wrocław 2012. - Od początku roku marże dla samorządów faktycznie bardzo spadły, do 0,7-0,9, ze średnio 2,5 proc. - mówi Piotr Galas, dyrektor departamentu sektora publicznego w PKO BP.
Świetny czas na zadłużanie
Łódź na sfinansowanie deficytu budżetowego i spłatę wcześniejszych zobowiązań pozyskała 315 mln zł kredytu na 10 lat z rekordowo niską marżą 0,56 pkt proc., dodatkowo Pekao zrezygnował z prowizji. Zdaniem innych banków cena ta nie oddaje kosztów ani ryzyka takiej umowy. Rafał Petsch, szef departamentu instytucji finansowych i sektora publicznego, Pekao tłumaczy jednak, że tak niska cena wynika m.in. z tego, że bank od dawna współpracuje z miastem i liczy na kolejne projekty.
Zdaniem ekspertów najlepszy moment na zaciąganie kredytów jest właśnie teraz. - To dobry czas na refinansowanie lub zaciąganie nowych zobowiązań, bo banki oferują wyjątkowo niskie marże - mówi Marcin Urban, skarbnik Wrocławia. Sam Wrocław, jak zresztą wiele innych samorządów, nowych zobowiązań zaciągać już raczej nie będzie, bo ma 55-proc. wskaźnik zadłużenia. - Oczywiście miejskie spółki w ramach zatwierdzonych planów finansowych realizują własne inwestycje, wspomagając się finansowaniem zewnętrznym. Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Wrocław pod koniec zeszłego roku podpisało umowę z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na kredyt na 500 mln zł - dodaje.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook