PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Surowce i energia

GPW: Atlantis Energy wyceniony zbyt wysoko

Adam Roguski 30-01-2010, ostatnia aktualizacja 30-01-2010 00:09
Wielkość tekstu: A A A
Do tej pory najbardziej spektakularnie na rynku NewConnect zadebiutowały Urlopy.pl, również należące do Mariusza Patrowicza. Kurs na otwarciu wzrósł o 1150 proc. – dwie pierwsze transakcje dotyczyły zaledwie 25 akcji.
autor: Włodzimierz Wasyluk
źródło: GG Parkiet
Do tej pory najbardziej spektakularnie na rynku NewConnect zadebiutowały Urlopy.pl, również należące do Mariusza Patrowicza. Kurs na otwarciu wzrósł o 1150 proc. – dwie pierwsze transakcje dotyczyły zaledwie 25 akcji.

Prawie 34 mln zł kapitalizacji w przypadku spółki, której jedynym majątkiem jest mała farma wiatrowa, to za dużo – stwierdziła giełda. Zgodę na debiut na NewConnect poprzedziły więc targi o kurs odniesienia

Atlantis Energy doczekał się zgody na debiut na NewConnect. Mariusz Patrowicz, pośrednio właściciel 62-proc. pakietu, spodziewał się tego przed Bożym Narodzeniem. Jak wynika z informacji „Parkietu”, giełda miała jednak poważne wątpliwości co do wyceny przedsiębiorstwa, co skutkowało ustaleniem kursu odniesienia na debiutancką sesję na poziomie 30 gr, a nie 3,2 zł.

Szybki wzrost wartości

Spółka ma się pojawić na alternatywnym rynku prawdopodobnie 9 lutego. Zazwyczaj kursem odniesienia na pierwszą sesję jest cena z ostatniej transakcji zawartej przed debiutem. W przypadku Atlantisu Energy to właśnie 3,2 zł. Po takiej cenie we wrześniu ubiegłego roku nieujawnieni inwestorzy kwalifikowani objęli 0,5 mln walorów nowej emisji (4,8 proc. podwyższonego kapitału).

Spółka powstała w kwietniu, z kapitałem zakładowym... 100 tys. zł. – Investment Friends i giełdowy Atlantis obejmowały papiery (odpowiednio 6,5 mln i 3,5 mln) po cenie równej wartości nominalnej, czyli 1 gr. Według ceny emisyjnej z września przedsiębiorstwo było warte 33,6 mln zł – chociaż wciąż nie prowadziło działalności operacyjnej. Dopiero w listopadzie Atlantis Energy kupił za 3 mln zł niewielką farmę wiatrową o mocy 750 KW.

Owoc kompromisu

GPW nie ujawnia szczegółów dotyczących Atlantisu Energy i podkreśla, że kurs odniesienia publicznie ogłosi dopiero dzień przed debiutem spółki. – Kurs odniesienia jest parametrem technicznym, który pozostaje w związku z uwarunkowaniami stwarzanymi przez system transakcyjny, a także z wyceną spółki na etapie oferty – mówi Beata Jarosz, wiceprezes GPW. – Jest to jednak związek, który jest kształtowany przez GPW i animatora i nie zakłada się w nim zbieżności między cenami z oferty a kursem odniesienia – dodaje.

Prezes Atlantisu Energy Anna Kajkowska potwierdza nasze informacje. – Po złożeniu wniosku o dopuszczenie do obrotu naszych akcji prowadziliśmy z giełdą różne uzgodnienia, m.in. dotyczące ustalenia kursu odniesienia. W toku dialogu wypracowaliśmy stanowisko, że kurs na poziomie 3,2 zł i oszacowana na jego podstawie wycena spółki są rzeczywiście zbyt wysokie – dodaje. Zastrzega jednak, że cena emisyjna we wrześniu była ustalona na podstawie olbrzymiego popytu na akcje.W jaki sposób ustalono propozycję kursu odniesienia na poziomie 30 gr? – Tę wartość uzyskaliśmy, dzieląc sumę bilansową przez liczbę akcji – tłumaczy Kajkowska.

Decyzja inwestorów

Zdaniem Mariusza Patrowicza kurs odniesienia nie gra szczególnej roli, ponieważ to rynek wycenia akcje. Zaznacza jednak, że gdyby papiery chcieli sprzedawać uczestnicy wrześniowej emisji i znaleźli na nie nabywców, kurs transakcyjny (dla 3,2 zł) byłby o prawie 1000 proc. wyższy od kursu odniesienia. To mogłoby znów „podgrzać” emocje lub wzbudzić kontrowersje rynku.

Pod koniec grudnia zarząd warszawskiego parkietu uchwalił zmiany w regulaminie alternatywnego rynku, zgodnie z którymi kurs otwarcia może być wyższy lub niższy od teoretycznego kursu odniesienia najwyżej o 50 proc.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: