Surowce i energia
Petrolinvest jest już pod kontrolą PGNiG
Ryszard Krauze oddał właśnie Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu kontrolę operacyjną nad Petrolinvestem oraz jego aktywami wydobywczymi w Kazachstanie
Podpisana we wtorek przez zarządy Petrolinvestu oraz Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa ramowa umowa mówi m.in. o współpracy obu firm przy projektach poszukiwawczo-wydobywczych w Kazachstanie. Zdaniem analityków oznacza przede wszystkim przejęcie kontroli operacyjnej nad Petrolinvestem przez PGNiG.
Zgodnie z ustaleniami, firmy mają wspólnie decydować o podejmowanych działaniach, w szczególności zaś o wykonaniu głębokich odwiertów. Petrolinvest miałby zaoferować interesujące obiekty do rozpoznania, koncern gazowniczy zaś przedstawić koncepcję prac geologicznych na terenie kazachskich koncesji. Firmy zależne PGNiG będą też preferowanymi wykonawcami prac. Petrolinvest zobowiązał się także, że ureguluje do połowy grudnia zaległe zobowiązania finansowe swojej spółki zależnej Emba Jug Nieft wobec podmiotów z grupy PGNiG.
Znacznie ciekawsze wydają się jednak zupełnie inne uzgodnienia. PGNiG zyskał bowiem opcje nabycia akcji lub aktywów Petrolinvestu. Negocjacje w tej sprawie ma prawo rozpocząć w dowolnej chwili. Petrolinvest natomiast zobowiązał się do informowania swojego partnera o rozmowach, jakie prowadzi z innymi podmiotami na temat ich zaangażowania kapitałowego lub organizacyjnego w projekty poszukiwawczo-wydobywcze oraz zakupu aktywów albo akcji. PGNiG mógłby też kupić takie aktywa na warunkach nie gorszych, niż zaproponowane przez Petrolinvest innemu podmiotowi.
PGNiG studzi emocje...
Mirosław Szkałuba, wiceprezes PGNiG, we wczorajszej rozmowie z Reuterem studził jednak emocje. – Jeżeli wyłożymy pieniądze na wspólne operacje, a Petrolinvest nie dokładałby się lub miałby z tym problemy, to my chcemy mieć jako zabezpieczenie opcje objęcia aktywów. Do interpretowania tego jako zamiaru kapitałowego zaangażowania się w Petrolinvest jest daleka droga – stwierdził.
Po co zresztą koncern gazowniczy miałby się spieszyć z tego rodzaju krokami, skoro podpisana właśnie umowa daje mu kontrolę operacyjną nad partnerem. Zarząd PGNiG może wskazać jednego członka rady nadzorczej Petrolinvestu. Obie firmy będą wspólnie wybierać członków komitetów kierujących działaniami operacyjnymi, jakie w Kazachstanie podejmują spółki OTG i Emba Jug Nieft (dotychczas były kontrolowane przez sam Petrolinvest). Szefa tego komitetu wybierać będzie PGNiG.
– Zdecydowaliśmy się podpisać umowę o współpracy, bo Kazachstan to dla nas interesujący kraj, a Petrolinvest pokonał już tam pewną drogę i ma rozeznanie. My mamy zaś odpowiednich ludzi, którzy potrafią ocenić jakość złóż – mówi wiceprezes PGNiG Dariusz Wójcik. Również on powściągliwie wyraża się o ewentualnym zaangażowaniu kapitałowym. – Jeśli na jakimś etapie współpracy okazałoby się, że związki kapitałowe są możliwe, rozważymy to – dodaje.
...i zabiera się za analizy
Emba Jug Nieft posiada jedną z czterech koncesji Petrolinvestu. Spółka prowadzi również prace na terenach, które należą do OTG, Company Profit i Aktau Tranzit, a wszystkie – według firmy McDaniel & Associates Consultants, posiadają zasoby ropy warte 2,8 mld USD. Jednak złoża potwierdzone są wyceniane na zaledwie 8,8 mln USD. Złoża potwierdzone, czyli te, które najłatwiej będzie wydobyć, szacuje na 2 mln baryłek. Dariusz Wójcik zapowiada, że dopiero jego firma zamierza sama zbadać zawartość złoża Emba Jug Nieftu i ocenić, ile jest warte. – Opracujemy strategię dalszych poszukiwań i będziemy nadzorować wiercenia – deklaruje. – Analizy powinny być gotowe na początku przyszłego roku – dodaje.
Przypomnijmy, że kilka lat temu te same koncesje, które dziś są w posiadaniu Petrolinvestu, mogły trafić w ręce Orlenu lub grupy Lotos. Po analizach oba koncerny postanowiły jednak ich nie kupować.
Petrolinvest zyskał 15,4 proc.Podana wczoraj przed rozpoczęciem notowań na GPW informacja o podpisaniu umowy ramowej z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem spowodowała, że kurs Petrolinvestu wystrzelił w górę. Na początku sesji wzrost był skromny – zaledwie 2,9 proc. (28,31 zł). Jednak cena akcji błyskawicznie przekroczyła poziom 30 zł, a pod koniec dnia osiągnęła 32,1 zł (wzrost o 16,7 proc.). Na zamknięciu za papiery Petrolinvestu płacono niewiele mniej, bo 31,75 zł. Oznacza to skok kursu o ponad 15,4 proc. Obroty akcjami spółki sięgnęły wczoraj prawie 50 mln zł i były wyższe niż obrót papierami takich gigantów rynku jak Orlen czy... PGNiG.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook