Finanse
ZBP chce, by wszyscy pracujący i emeryci otworzyli konta w bankach
Jutro posłowie z komisji „Przyjazne Państwo” zapoznają się z propozycjami zmian w przepisach autorstwa Związku Banków Polskich. Mają one załatwić bankom kilka milionów nowych klientów
Z zeszłorocznego raportu Komisji Europejskiej wynika, że ponad połowa dorosłych Polaków nie ma konta bankowego, więc podlega wykluczeniu finansowemu. Polscy eksperci twierdzą, że korzystanie z banków jest nieco bardziej popularne – z badań wynika, że konta ma około 60 proc. gospodarstw domowych. Nie zmienia to faktu, że możliwości zwiększenia skali działania przez instytucje finansowe są wciąż bardzo duże.
Pod koniec kwietnia o współpracę w walce z wykluczeniem finansowym apelował Grzegorz Bierecki, szef Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. Związek Banków Polskich poszedł o krok dalej. Jak dowiedział się „Parkiet”, skierował do komisji „Przyjazne Państwo” propozycje zmian w przepisach, które mogą i bankom, i SKOK-om przysporzyć nawet kilka milionów klientów. Chodzi głównie o przesyłanie pensji, emerytur i rent na rachunki bankowe. – Propozycje dotyczące obrotu bezgotówkowego wypracowaliśmy wspólnie z NBP – podkreśla mecenas Tadeusz Białek z ZBP. Obie instytucje należą do „Koalicji na rzecz rozwoju obrotu bezgotówkowego i mikropłatności”.
Pensja nie do ręki
ZBP proponuje wprowadzenie do Kodeksu Pracy zasady wypłaty wynagrodzeń na rachunek bankowy lub w SKOK. Podkreśla, że podobne obligatoryjne rozwiązania wprowadzono już w wielu państwach takich jak: Belgia, Francja, Wielka Brytania czy Malta. Obniża to koszty ponoszone przez pracodawców. Dziś w Polsce formalnie to pracownik musi wystąpić o przelew. Po noweli przepisów byłoby odwrotnie: do otrzymywania pieniędzy w kasie potrzebny byłby zapis zbiorowego układu pracy lub pisemne zastrzeżenie pracownika.
Ćwierć miliarda od emerytów
ZBP proponuje, by także wypłatę świadczeń społecznych z ZUS w pierwszej kolejności realizować przez konta bankowe. Gotówkę przekazem można by dostać tylko po złożeniu wniosku, ale ostateczna decyzja należałaby do Zakładu. Z kolei w przypadku świadczeń z KRUS oraz świadczeń rodzinnych (wypłacanych przez samorządy lokalne), gdy ktoś wybierze przelew pocztowy, jego koszt zostanie mu potrącony.
Koszt przelewu bankowego jest zwykle dużo niższy od przekazu pocztowego. Gdyby na konta „przestawić” wszystkich klientów w ZUS, dałoby to oszczędności rzędu 22,7 mln zł miesięcznie. To ponad ćwierć miliarda złotych rocznie pokrywanych m.in. z dotacji budżetowej na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.
W ostatnich latach świadczenia na konto pobierało około 40 proc. osób. Wraz z lawiną młodych emerytów proporcje trochę się polepszyły. Na przykład, osoby pobierające świadczenie przedemerytalne z zasady dostawały je na konto. Na koniec 2008 r. przelewy bankowe pobierało 4,56 mln osób, co kosztowało miesięcznie 2,23 mln zł. Za to przekazy pocztowe dla niewiele ponad 4 mln osób to koszt 24,6 mln zł. Dlatego ZUS od lat stara się zachęcić świadczeniobiorców do zakładania kont, prowadził też badania rynkowe na ten temat. – Podczas tzw. dni otwartych w oddziałach za zezwoleniem Zakładu zainteresowane banki mogły zaznajomić przybyłych świadczeniobiorców ze swoimi ofertami – przypomina Agnieszka Orłowska z ZUS.
Resort pracy sceptyczny
Na założeniu kont wszystkim klientom ZUS, bezrobotnym oraz osobom korzystającym z pomocy społecznej zarobić chciały też zagraniczne instytucje, w tym takie jak J.P. Morgan czy Citibank (opisywaliśmy to w grudniu w „Parkiecie”). Resort pracy pozostaje jednak sceptyczny. – Nie możemy patrzeć na emerytów i rencistów przez pryzmat dużych miast, gdzie jest wiele placówek bankowych i bankomatów. Dla wielu osób, zwłaszcza niepełnosprawnych, jedynym wyjściem jest dostarczenie pieniędzy przez listonosza – mówi Mariusz Kubzdyl, wiceszef departamentu ubezpieczeń społecznych w resorcie pracy.
Firmy pod nadzorem
Także przedsiębiorcy mieliby o wiele częściej korzystać z rachunków bankowych. ZBP proponuje, by w ustawie o swobodzie gospodarczej zmienić próg wartości transakcji, przy których płatność musi przejść przez bank. Zamiast 15 tys. euro, miałoby to być 3 tys. euro. Ma to ograniczyć szarą strefę.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook