PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Surowce i energia

Lotos i PGNiG nadal nie współpracują na Bałtyku

Tomasz Furman 14-04-2009, ostatnia aktualizacja 14-04-2009 07:17
Wielkość tekstu: A A A
Petrobaltic z Grupy Lotos i PGNiG powinny rozpocząć wreszcie wspólne wydobycie i poszukiwania gazu ziemnego na Morzu Bałtyckim – mówią jednym głosem analitycy i resort skarbu
autor: Bartłomiej Mayer
źródło: ROL
Petrobaltic z Grupy Lotos i PGNiG powinny rozpocząć wreszcie wspólne wydobycie i poszukiwania gazu ziemnego na Morzu Bałtyckim – mówią jednym głosem analitycy i resort skarbu

Grupy Lotos i PGNiG niewiele robią, by wspólnie wydobywać gaz spod dna Bałtyku. Do zagospodarowania jest co najmniej 3,8 mld m sześc. surowca. Właściciel, czyli Skarb Państwa zaczyna być poirytowany

Ministerstwo Skarbu Państwa jest coraz bardziej zaniepokojone brakiem działań, dzięki którym zwiększyć się miało wydobycie gazu ziemnego spod dna Morza Bałtyckiego. Chodzi współpracę Grupy Lotos i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Przede wszystkim chodzi o wspólne zagospodarowanie złóż należących do Petrobaltiku (firma z Grupy Lotos) oznaczonych jako B4 i B6, które leżą, odpowiednio, 104 km i 75 km na północ od Łeby. Dotychczasowe badania sejsmiczne pozwoliły oszacować zasoby B4 na około 2 mld m sześc., a B6 na około 1,8 mld gazu. Rocznie Polska zużywa 14 mld m sześc.

Oczekiwanie na oferty

Kto będzie zagospodarowywał złoża B4 i B6? – Zobaczymy, gdy otworzymy koperty. Chętnych jest nie więcej niż dziesięciu. Termin otwarcia kopert przewidziano na koniec kwietnia – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos. Spółka wysłała zaproszenia do krajowych i zagranicznych firm gotowych współfinansować zagospodarowanie obu złóż. Nie wiadomo, do kogo konkretnie, poza PGNiG, trafiły propozycje. Zarząd PGNiG już kilka tygodni temu potwierdził zainteresowanie i zapowiedział złożenie oferty w przetargu. Zarówno Grupa Lotos, jak i PGNiG milczą na temat wcześniejszych prób porozumienia o współpracy (złoża B4 i B6 odkryto kilka lat temu). W obu firmach nieoficjalnie mówi się, że wcześniejsze negocjacje nie przyniosły żadnych rezultatów. Nie wiadomo, co przeszkodziło w zawarciu umowy. Być może Petrobaltic nie chciał się śpieszyć z zawieraniem porozumienia z PGNiG, czekając na lepsze oferty innych firm. Inna sprawa, że na podjęcie ostatecznej decyzji o wyborze partnera firma ma jeszcze sporo czasu. Koncesja ministra środowiska na złoże B6 obowiązuje do 2026 r., na B4 do 2032 r.

Niezadowolone MSP

Zarządy będą musiały się jednak pośpieszyć. Ministerstwo skarbu najwyraźniej jest już poirytowane brakiem postępu przy wspólnym wydobywaniu gazu z obu złóż. – Oczekujemy na konkretne porozumienia i działania Grupy Lotos i PGNiG przy poszukiwaniach i wydobyciu gazu na Morzu Bałtyckim. Im wcześniej do tego dojdzie, tym lepiej zarówno dla samych spółek, jak i państwa – mówi Maciej Wewiór, rzecznik prasowy resortu skarbu. Wcześniej niezadowolenie wyraził wiceminister skarbu Krzysztof Żuk. Był zdumiony, że tak długo trwają rozmowy obu firm. Jeszcze bardziej krytyczni są analitycy. Według nich Grupa Lotos i PGNiG to klasyczny przykład państwowych koncernów, które po szumnym podpisywaniu listów intencyjnych prawie nic potem w tej sprawie nie robią.

Skazani na siebie

W ocenie analityków Lotos i PGNiG powinny jak najszybciej rozpocząć współpracę na Morzu Bałtyckim, nie szukając innych partnerów. Nie ma bowiem szans, że szybko się oni pojawią – z uwagi na obecny kryzys, który przez gorszy dostęp do finansowania istotnie ograniczył apetyt na poszukiwanie i wydobycie surowców. PGNiG i Grupa Lotos powinny współpracować, bo ich kompetencje świetnie się uzupełniają. PGNiG posiada na lądzie odpowiednią sieć gazociągów, magazyny i dostęp do dużych odbiorców. Zarząd tej spółki w strategii wytyczonej do 2015 r. zapowiedział zwiększenie krajowego wydobycia gazu z 4,3 mld m sześc. do 6,2 mld rocznie. Aby osiągnąć ten cel, chce co roku wydawać na poszukiwania około 600 mln zł. Bez zagospodarowywania nowych złóż nie ma szans na zwiększenie wydobycia. Tymczasem na koncesjach B4 i B6 może rocznie pozyskiwać 0,3–0,5 mld m sześc. gazu. Z kolei Grupa Lotos ma doświadczenie w wydobywaniu węglowodorów spod morskiego dna.

Paweł Burzyński, analityk DI BRE Banku:

Poza deklaracjami nie ma żadnych konkretów

Wspólne poszukiwania i wydobycie gazu ziemnego na Morzu Bałtyckim realizowane przez grupy kapitałowe PGNiG i Lotos niewątpliwie przyniosłyby korzyści obu firmom, jeśli tylko koszt pozyskania surowca z dna Bałtyku byłby niższy od ceny gazu kupowanego od Gazpromu. Lotos mógłby wzbogacić swoje kompetencje w obszarze wydobycia innych od ropy kopalin, co z pewnością wspomogłoby gdańską spółkę w ekspansji wydobywczej na norweskim szelfie kontynentalnym. Niestety, poza składanymi deklaracjami nie widzę żadnych konkretnych planów, nie mówiąc już o rezultatach prowadzonych prac. De facto, jest już pewnym standardem rynkowym, iż duże polskie państwowe koncerny poza szumnym podpisywaniem listów intencyjnych nie robią za wiele, aby podpisywane umowy wprowadzić w życie. Dlatego teraz też nie oczekuję szybkich efektów współpracy PGNiG i Grupy Lotos w zakresie wydobycia i poszukiwań ropy i gazu na Bałtyku. Co więcej, nie sądzę, aby w krótkim, a nawet średnim terminie obie grupy kapitałowe pokazały wzrost przychodów ze sprzedaży z tytułu realizacji wspólnych projektów.

Poprzednia
1 2
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: