PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Finanse

Goldman Sachs przestał grać na spadek złotego

Wojciech Majerkiewicz 19-02-2009, ostatnia aktualizacja 19-02-2009 11:07
Wielkość tekstu: A A A

Goldman Sachs zakończył rekomendowanie sprzedaży walut krajów Europy Środkowej, w tym złotego, z rachubą na dalsze ich osłabienie

Dotychczas Goldman Sachs zalecał sprzedaż złotego i czeskiej korony za euro, oczekując, iż waluty z Europy, Bliskiego Wschodu i Azji będą traciły w stosunku do walut Ameryki Łacińskiej.

- Przez długi czas sądziliśmy, że waluty krajów Europy Środkowej prawdopodobnie będą traciły z powodu przejściowej nierównowagi zewnętrznej. Ale po gwałtownej deprecjacji w ostatnich tygodniach i miesiącach dostrzegamy kilka czynników, które nie sprzyjają utrzymywaniu krótkich pozycji w tych walutach – napisał w środę analityk banku w nocie do klientów.

Jego zdaniem przyczyną słabości walut środkowoeuropejskich w miejsce trendu makroekonomicznego staje się spekulacyjne przestrzelenie, w którym bank, zgodnie ze swoją strategią handlu, nie chce brać udziału, zwłaszcza, że zyski przekroczyły już zakładane 6 procent.

Od początku roku kurs złotego spadł o 12,2 procent, a korony o 6,4 procent w stosunku do euro. Węgierski forint zniżkował o 12 procent.

W czwartek do godziny 11.05 kurs złotego rósł drugi dzień, schodząc poniżej poziomu 4,70 zł za euro.

Broker w nocie do klientów, przesłanej w środę wieczór, poinformował, że zamyka pozycje z 7,9-procentowym zyskiem, uwzględniając koszt pieniądza.

Bloomberg
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: