Orzeł: Apetyt na blisko 20 mln złotych
Zarząd Orła przyznaje, że kolejną emisję akcji chciałby przeprowadzić jesienią tego roku.
Firma produkująca tkaniny lniane zamierza pozyskać ze sprzedaży papierów kilkanaście milionów złotych. – Może to być nawet blisko 20 mln – twierdzi Rafał Czupryński, prezes Orła. Oferta ma być skierowana do dotychczasowych akcjonariuszy. – Jako zarząd będziemy rekomendowali przeprowadzenie emisji z prawem poboru – dodaje Czupryński.
Pozyskane pieniądze mają być wykorzystane na realizację nowych projektów. Czupryński nie chce jednak zdradzić szczegółów. Podkreśla, że nie chodzi o rozważane przez zarząd Orła przekształcenie części zabytkowych budynków produkcyjnych w galerię handlową.
Na razie nie wiadomo, ile spółka chciałaby wyemitować walorów i po jakiej cenie. Zdaniem Czupryńskiego, będzie to zależało od aktualnej wartości akcji spółki na giełdzie. – Prawdopodobnie zaproponujemy cenę emisyjną na poziomie wyceny rynkowej, ale nie mniej niż 10 groszy (to nominał – przyp. red.) – dodaje. W piątek akcja Orła kosztowała 5 groszy (kapitalizacja firmy wynosiła około 8,8 mln zł). Zarząd liczy, że rynkowa wycena spółki w kolejnych miesiącach pójdzie w górę, a papierami zainteresują się instytucje finansowe. – Chcemy być dla funduszy atrakcyjną spółką, płacącą regularnie dywidendę – podkreśla prezes. Do tej pory spółka przynosiła straty.
W umocnieniu kursu pomóc ma spodziewana poprawa wyników. Zarząd liczy, że już w pierwszym kwartale tego roku spółka będzie na plusie. Zgodnie z budżetem w całym roku Orzeł ma zarobić około 1 mln zł przy 23 mln zł przychodów. Wyniki za miniony rok będą jednak bardzo słabe. Po trzech kwartałach 2008 r. Orzeł był 5,8 mln zł na minusie przy 13 mln zł obrotów. Czwarty kwartał pogłębił straty.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook