PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

Nowy portfel kredytów dla firm jest zdrowy

Łukasz Wilkowicz 16-09-2011, ostatnia aktualizacja 16-09-2011 01:34
Wielkość tekstu: A A A
źródło: Archiwum

Z Przemysławem Gdańskim, wiceprezesem BRE Banku, rozmawia Łukasz Wilkowicz

Czy nawrót kryzysu nie wystraszył firm przed inwestycjami i braniem kredytów na nie?

Mówienie o sytuacji kryzysowej uważam za przedwczesne. Mamy wprawdzie do czynienia z rozchwianiem rynków finansowych, dużą zmiennością i niepewnością, w sferze realnej gospodarki ciągle jednak brak symptomów kryzysu. Duża dynamika projektów infrastrukturalnych i wysoki popyt krajowy w pewnym stopniu rekompensują niższy popyt zewnętrzny. Pamiętajmy, że efektem zwiększonej awersji do ryzyka na rynkach jest słabszy złoty, który poprawia rentowność polskiego eksportu.

Więc jak zachowują się firmy?

Zobaczymy, w którą stronę pójdzie rozwój sytuacji. Z całą pewnością można powiedzieć, że obecnie przewidywanie przyszłości stało się mocno utrudnione. Ja nie widzę jednak żadnej zmiany w zachowaniach przedsiębiorców w stosunku do tego, co było np. trzy miesiące temu. Te inwestycje, które były planowane, są realizowane. Rynek fuzji i przejęć wydaje się również aktywny i sporo poważnych transakcji albo właśnie się zamknęło, albo jest w fazie finalizacji.

Myślę, że jest za wcześnie, żeby dostrzec jakieś symptomy zmiany podejścia przedsiębiorców do inwestycji. Tym bardziej że firmy czekały z tymi inwestycjami bardzo długo. Przecież dopiero ten rok przyniósł zauważalne odbicie inwestycji sektora prywatnego.

Ile będziemy musieli poczekać na ustabilizowanie sytuacji?

Myślę, że na to poczekamy jeszcze dość długo. Nie będzie takiej klarownej stabilności o długim horyzoncie i musimy nauczyć się żyć w czasach, które będą bardziej niepewne i będą miały cechy zwiększonej zmienności rynku. Natomiast jeśli chodzi o firmy czy branże, to trudno generalizować.

Sytuacja poszczególnych branż jest zróżnicowana i różnie są postrzegane perspektywy ich rozwoju. To, co ewidentnie widać w tym roku, to fakt, że realizowane są inwestycje nastawione na zwiększanie mocy produkcyjnych. To odbicie po kryzysie lat 2008–2009, kiedy wykorzystanie mocy wyraźnie spadło.

Jak wygląda popyt na kredyty ze strony firm w BRE?

Deklarowałem jakiś czas temu, że w kredytach korporacyjnych będziemy rosnąć w tempie podobnym do średniej rynkowej. I tak się dzieje. Nie dążymy do tego, żeby być znacząco szybsi od rynku, bo dla nas istotny jest wzrost przychodów, a nie wolumenów kredytowych. Nowe kredyty obciążają kapitał, a dla akcjonariuszy banku ważny jest zwrot z kapitału. Jeśli spojrzymy na generowane przez biznes korporacyjny przychody, to okazuje się, że należymy do czołówki naszego sektora bankowego.

Co jest źródłem wzrostu przychodów?

Bardzo dobrze rozwija się bankowość transakcyjna – w tym bankowość internetowa, płatności wychodzące, przychodzące, w tym zagraniczne, ale też bardziej skomplikowane rozwiązania konsolidujące rachunki w ramach jednego przedsiębiorstwa albo grupy kapitałowej. Większe przychody generują również projekty z zakresu finansowania strukturalnego, np. w segmencie energetyki wiatrowej. To są motory naszego wzrostu.

Wzrost przychodów to efekt zwiększania się liczby klientów czy rozwijania współpracy z dotychczasowymi?

Rolę grają oba czynniki, ale wzrost liczby klientów nie jest bez znaczenia. Właśnie osiągnęliśmy rekordową liczbę klientów korporacyjnych – mamy ich ponad 14 tys.

Jak wygląda kwestia ryzyka w kredytach dla firm?

Rezerwy, jakie bank utworzył w pierwszej połowie roku, w przeważającej większości dotyczą zaangażowań „starych" – jeszcze przedkryzysowych. Nowy portfel jest bardzo zdrowy, natomiast musieliśmy „dorezerwować" kilka dużych zaangażowań z przeszłości.

A jeśli chodzi o problem opcji walutowych?

Tu cała sytuacja jest „wyczyszczona", a nawet rezerwy, jakie zawiązywaliśmy w przeszłości, teraz wracają do rachunku wyników ze znakiem dodatnim.

 

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: