PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Giełda - komentarze

Dlaczego indeksy nie biją rekordów mimo wyskoku PMI?

Tomasz Hońdo 02-09-2010, ostatnia aktualizacja 02-09-2010 15:10
Wielkość tekstu: A A A
źródło: GG Parkiet
źródło: PARKIET

Tematem numer jeden na wczorajszej sesji były odczyty wskaźników wyprzedzających dla przemysłu.

Zarówno polski PMI, jak i amerykański ISM mocno poszybowały w górę. Na krótką metę dane te (przede wszystkim ISM) wywołały optymizm na rynku (tuż po publikacji ISM WIG wyrwał się z kilkugodzinnego letargu), ale w dłuższej perspektywie ich interpretacja nie jest już taka oczywista.

Skoro gospodarka ma się tak wyśmienicie (PMI znalazł się najwyżej od trzech lat), to dlaczego kursy akcji nie chcą iść w górę (WIG tkwi na poziomie z marca)? Współczynnik korelacji między PMI i roczną dynamiką WIG z sześciu miesięcy (mniej więcej tyle miesięcy temu inwestorzy przestali zwracać uwagę za stopniowy marsz w górę PMI) runął w sierpniu do minus 76 proc. Oznacza to silną ujemną zależność, co o tyle jest zaskakujące, że przecież giełda i gospodarka powinny poruszać się w tym samym kierunku.

Zanim odrzucimy PMI (i poruszający się w podobnym rytmie ISM) jako nieprzydatny do oceny sytuacji lub zadowolimy się stwierdzeniem, że inwestorzy czasem się mylą, przyjrzyjmy się owej sześciomiesięcznej korelacji w szerszym kontekście historycznym. Po pierwsze widać, że jeszcze na początku roku zależność między giełdą i gospodarką była niemal idealna - korelacja przekraczała +99 proc. Po drugie obecny zaskakująco niski poziom wskaźnika nie jest pierwszym tego typu wydarzeniem w historii.

Poprzednio zjawisko takie sięgnęło punktu kulminacyjnego w kwietniu 2008 r. (-85 proc.). To pamiętny okres, kiedy ekonomiści zapewniali o tym, że postępująca giełdowa bessa nie ma żadnego uzasadnienia w koniunkturze gospodarczej (PMI trzymał się jeszcze wysoko, podczas gdy dynamika WIG ostro spadała). Wcześniej z anormalną korelacją mieliśmy do czynienia m.in. jeszcze w styczniu 2002 r. (rekordowe -95 proc.). Wówczas z kolei dynamika WIG zaczynała się już podnosić z upadku, a PMI tkwił na dnie.

Analiza tego typu przypadków prowadzi generalnie do wniosku, że w razie takich skrajnych rozbieżności jak obecna ostatecznie rynek akcji był górą, trafnie wyprzedzając bieg wydarzeń w gospodarce. Wyrazem tego był z czasem szybki powrót mocnej dodatniej korelacji. W pierwszym z omówionych przypadków (2008 r.) w ciągu zaledwie trzech miesięcy korelacja skoczyła z minus 85 proc. do 99 proc. - gospodarka podążyła w dół w ślad za kursami akcji. Trzy miesiące zajął powrót do równowagi także w 2002 r., tyle że wówczas PMI podążył dla odmiany w górę za notowaniami.

Przesłanie jest proste - nie ma co zbytnio się cieszyć z nowego szczytu PMI, bo o ile wskaźnik ten wyprzedza twarde dane makro, o tyle nie jest w stanie wyprzedzać wydarzeń na giełdzie.Warto monitorować sytuację techniczną na wykresie WIG. Jeśli indeks zdoła w końcu zaatakować kwietniowy szczyt, będzie to oznaka, że tym jednak razem historyczne schematy niekoniecznie muszą mieć zastosowanie.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: