PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Giełda - komentarze

Szaleństwo zakupów akcji mniejszych spółek - dobry sygnał czy przestroga?

Sebastian Buczek 16-03-2010, ostatnia aktualizacja 16-03-2010 00:34
Wielkość tekstu: A A A
źródło: GG Parkiet

Poniedziałkowa sesja na warszawskiej GPW nie przyniosła kontynuacji zwyżek. Z drugiej jednak strony nie byliśmy również świadkami jakiejś nagłej zmiany sytuacji in minus. Inwestorzy postanowili częściowo zrealizować zyski po zwyżkach cen z ostatnich dwóch tygodni. Taki odpoczynek jest jak najbardziej uzasadniony.

Bohaterem sesji był tym razem Synthos, którego kurs gwałtownie zyskał na wartości po rekomendacji "kupuj" od DM BZ WBK. Spółka ta ma za sobą bardzo udany rok 2009 i jest przykładem tego, że dobrze zarządzane firmy w czasach kryzysu są w stanie wzmocnić swoją pozycję rynkową, również w skali międzynarodowej. Z blue chips najlepiej wypadły GTC i PKO BP, a najsłabiej CEZ, Cersanit i PBG.

Wracając do wydarzeń z końca ubiegłego tygodnia, najkrócej można je podsumować w ten sposób, że mieliśmy do czynienia z szaleństwem zakupów akcji mniejszych i średnich spółek. Przykładowo na piątkowej sesji kursy Biotonu, IDM, Petrolinvestu czy MCI wzrosły od 10 do 20 proc. Wiele innych walorów również zyskało po co najmniej kilka procent.

Szturm na akcje o wysokim wskaźniku Beta (odzwierciedlającym relatywne ryzyko) nie jest oczywiście przypadkowy. Seria zwyżek w ostatnich dwóch tygodniach oraz ustanowienie nowych lokalnych szczytów przez indeksy mWIG40 i sWIG80 spowodowały wybuch optymizmu i poszukiwanie nowych liderów. Spółki te najczęściej nie cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów w ostatnich miesiącach czy wręcz - jak Bioton i Petrolinvest - notowały najniższe kursy w historii,mimo że minihossa trwa już od roku, a w tym czasie WIG zwyżkował o blisko 100 proc.

Tak agresywne zwyżki cen akcji mniejszych spółek powinny jednak wzbudzać niepokój. Często są one objawem wysokiego poziomu optymizmu wśród inwestorów, który towarzyszy szczytowym osiągnięciom giełdowych indeksów i mogą być zapowiedzią nadchodzącej głębszej korekty.

Byki stwierdziłyby pewnie, że równie dobrze może być to początek kolejnej fali zwyżek, tym razem z bardziej spekulacyjnymi spółkami w roli głównej. Optymistów w ich przekonaniu może umacniać nadchodzący przepływ środków z coraz mniej atrakcyjnych lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych. Proces ten, po bessie z lat 2007-2009, praktycznie się jeszcze nie rozpoczął. Do skonwertowania (podobnie jak w latach 2003-2007) jest nawet do kilkudziesięciu miliardów złotych.

Optymiści liczą, że na globalnym rynku finansowym sytuacja pozostanie w najbliższym czasie co najmniej neutralna, a to umożliwiłoby osiąganie wysokich stóp zwrotu dzięki agresywnemu kupowaniu akcji mniejszych spółek. Czy zatem mamy do czynienia z początkiem kolejnej fali zwyżek z nowymi liderami, czy też ostatnie szalone zwyżki są zapowiedzią nadchodzącego przesilenia/szczytu? Wolę cały czas stać po bardziej ostrożnej stronie.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: