Analiza i rynek
„Maluchy” dają tuzom lekcję porządnej hossy
O ile WIG20 ma poważne problemy z wydostaniem się z szerokiego trendu bocznego panującego od czasu sierpniowej paniki, to grupujący głównie małe firmy sWIG80 odnosi kolejne sukcesy w walce z poziomami oporu
Dawno już na warszawskim parkiecie nie mieliśmy takich rozbieżności w zachowaniu kursów dużych i małych spółek. Zacznijmy od gigantów. W ostatnich dwóch tygodniach WIG20 poddał się korekcie spadkowej, konsumującej część wcześniejszej fali zwyżkowej. W średnim terminie korekta ta sprawiła, że odsunęła się w czasie perspektywa pokonania poziomu 2400 pkt oraz położonych nieco wyżej kolejnych barier: szczytu z 27 października ub.r. (2415 pkt) oraz z końca sierpnia (2451 pkt). Tym samym WIG20 pozostaje niezmiennie w szerokim trendzie bocznym. Pesymiści mogą zakładać, że sytuacja jest dokładnie taka jak w listopadzie. Gdyby tak faktycznie było, to teraz należałoby się spodziewać powrotu indeksu dużych firm do dolnej granicy trendu bocznego, czyli okolic 2100 pkt.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook