Analiza i rynek
Czy handel powietrzem rozkwita i jak zareagują giełda oraz KNF?
To dobrze, gdy giełdowe – i inne – spółki podwyższają kapitały, emitują akcje, stosują inżynierię finansową z myślą o rozwoju. To źle, gdy dzieje się to w kontrowersyjny sposób; kontrowersyjny zarówno pod względem towarzyszącej temu polityki informacyjnej, jak i technicznych czy bilansowych aspektów operacji. Zastanawiających przypadków przybywa. I nie jest to chyba dobra wiadomość dla rynku
W dwóch niedawnych komentarzach pisałem o Biotonie i interesujących emisjach dokonywanych przezeń w związku z przejęciem Bioleku. Interesujących z uwagi na sposób obliczania ich wartości (rynkowej i księgowej) i ujmowania wszystkich transakcji w bilansie, zwłaszcza w kapitałach spółki. Wspominałem też przy tej okazji zjawisko dalej idące – które nazywam handlem powietrzem: dwa przedsiębiorstwa emitują akcje dla siebie o jednakowej, dowolnej, wartości i wymieniają się nimi lub potrącają sobie nawzajem wierzytelności z tego tytułu. A więc obywają się bez gotówki, za to skutecznie pompują kapitały. Publicznie takie plany obwieściły (za co brawa – zaraz się stanie jasne dlaczego) i chyba ich w końcu zaniechały spółki Fon i Atlantis. Wygląda jednak na to, że na tym nie koniec.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook