PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Świat

Grecja zirytowała Berlin, Paryż i Brukselę

HK 06-02-2012, ostatnia aktualizacja 06-02-2012 14:08
Wielkość tekstu: A A A
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i francuski prezydent Nicholas Sarkozy
źródło: AFP
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i francuski prezydent Nicholas Sarkozy

- Chcemy, by Grecja pozostała w strefie euro. Nie będzie wypłaty pomocy finansowej dla Grecji, dopóki grecki rząd nie osiągnie porozumienia z troiką (wysłannikami Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiej Banku Centralnego), na temat reform fiskalnych - twierdzi niemiecka kanclerz Angela Merkel.

- Wszyscy ludzie odpowiedzialni w Grecji muszą wiedzieć, że nasze stanowisko w tej kwestii się nie zmieni - dodała.  Wtóruje jej francuski prezydent Nicholas Sarkozy. - Chcemy tego porozumienia. Greccy przywódcy wzięli na siebie zobowiązania i muszą je skrupulatnie wypełniać.

- Europa to miejsce, w którym każdy ma obowiązki i prawa. Czas ucieka – mówi Sakrozy.

Według nieoficjalnych informacji, greckim partiom politycznym wchodzącym w skład gabinetu Lucasa Papademosa przedstawiono w weekend ultimatum. Miały one do południa w poniedziałek odpowiedzieć, czy przyjmują podyktowany im przez MFW program reform rynku pracy i cięć fiskalnych. Odpowiedź nie nadeszła w wyznaczonym czasie. Grecki rząd poinformował, że nie obowiązywał go żaden termin na przekazanie odpowiedzi. To wywołało irytację Komisji Europejskiej.

- Przekroczyliśmy już wszelkie terminy. Piłka jest po stronie greckich władz - twierdzi Amadeou Altafaj, rzecznik KE.

Bruksela bardzo poważnie rozważa możliwość wyrzucenia Grecji ze strefy euro. - To nie są tylko scenariusze. To plany, nad którymi prowadzi się studia. Obecnie wyrzucenie Grecji ze strefy euro nie jest preferowanym rozwiązaniem. Promuje się więc wewnętrzną dewaluację w Grecji pozostającej w strefie euro. Ale trwają przygotowania do wdrożenia innych planów, na wypadek tego, jeśli Grecja nie da sobie rady - przyznaje w wywiadzie dla dziennika "Ta Vima" Maria Damanaki, unijna komisarz ds. rybołówstwa.

parkiet.com
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: