PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Region

Po pięciu latach to wciąż ten sam region

Michał Kowalczyk 30-04-2009, ostatnia aktualizacja 30-04-2009 00:06
Wielkość tekstu: A A A

W krajach, które w ostatnich latach wstąpiły do UE, wzrosły inwestycje i eksport oraz modernizacja technologiczna. Ale czy nie nastąpiłoby to i bez Unii?

Od Tallina po Lublanę rządy państw regionu świętują piątą rocznicę przystąpienia do Unii Europejskiej. Przedstawiane są kolejne raporty ukazujące, ile Europa Środkowo-Wschodnia zyskała na członkostwie. Trzeba jednak traktować je ostrożnie. Zestawiają bowiem stan obecny z sytuacją hipotetyczną (brak rozszerzenia Unii na wschód), którą przecież niełatwo jest precyzyjnie zobrazować.

Większy sens mają porównania z latami przedakcesyjnymi. Analiza rachunków narodowych pokazuje, że tendencje obserwowane w gospodarkach regionu na przełomie wieków nie zmieniły się zasadniczo po 1 maja 2004 r. (do UE wstąpiło wówczas osiem państw) czy 1 stycznia 2007 r. (Bułgaria i Rumunia). W latach 1999 – 2008 dochód na mieszkańca w dwunastu nowych państwach członkowskich (oprócz regionu także Cypr i Malta) wzrósł z 40 do 52 proc. średniego dochodu starej Unii.

Najbardziej zwiększyły się zarobki rolników. Na ile proces konwergencji został przyspieszony przez integrację, pozostaje sprawą dyskusyjną. Komisja Europejska powołuje się na szacunki stwierdzające, że „proces akcesyjny przyspieszył wzrost gospodarczy w nowych państwach członkowskich o około 1,3 pkt proc. rocznie w latach 2000–2008, kiedy wzrost zwiększył się średnio z 3,1 proc. w latach 1999–2003 do 5,1 proc. w latach 2004–2008”.

465 kilometrów dróg

Podstawowym czynnikiem stymulacji rozwoju gospodarczego związanym z przystąpieniem do UE jest napływ kapitału. Polska, według danych Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, otrzymała w latach 2004–2008 z unijnego budżetu 26,5 mld euro w postaci przede wszystkim funduszy strukturalnych, funduszy spójności i dopłat rolniczych. Nasze składki do unijnej kasy wyniosły niemal 12,5 mld euro. Nadwyżka sięgnęła zatem ok. 14 mld euro, czyli 62 mld zł.

W skali całego regionu transfery były ponaddwukrotnie wyższe. W ostatnim czasie roczna ich wartość odpowiadała mniej więcej 2 proc. PKB tych państw. Konkretne efekty napływu tego strumienia pieniędzy nie rzucają jednak na kolana. Na przykład, jak podaje PAP, powołując się na dane Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w latach 2004–2008 dzięki unijnemu dofinansowaniu zbudowano w Polsce 193 km autostrad, 160 km dróg ekspresowych i 112 km obwodnic.

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w naszym kraju skoczyły z 4,1 mld euro w 2003 r. do 16,7 mld euro w rekordowym 2007 r. (potem mocno zaciążył na nich międzynarodowy kryzys). Taka ekspansja może robić wrażenie, ale nie należy wiązać jej wyłącznie z obecnością Polski w UE. Jeśli bowiem w ciągu czterech lat od akcesji inwestycje wzrosły o ponad 300 proc., to jeszcze wyższą dynamikę notowano w latach 1994–1998.

Natomiast u najmłodszych stażem członków Unii, Bułgarii i Rumunii, prawdziwy inwestycyjny boom zaczął się jeszcze przed wejściem do niej, a po akcesji drugi z krajów doświadczył wręcz spadku koniunktury. Z drugiej strony wcześniejsze zainteresowanie tymi krajami mogło być też wynikiem ich zbliżenia z UE.

Eksport nie rośnie szybciej

UKIE przyznaje, że nie potwierdziły się nadzieje na przyśpieszony wzrost wymiany handlowej Polski z zagranicą po wstąpieniu do UE. Zwiększoną dynamikę eksportu zaobserwowano jedynie w 2004 r. Potem rósł on wyraźnie wolniej niż przed akcesją.

W ciągu minionych trzech lat deficyt handlowy powiększył się we wszystkich krajach regionu. Nie budzi to niepokoju ekonomistów w wypadku Polski czy Czech, gdzie w 2008 r. wynosił odpowiednio 5,5 i 3 proc. PKB. Jednak w krajach takich jak Rumunia, Bułgaria, Węgry czy Łotwa to powód do obaw o stabilność finansową podczas kryzysu. Zresztą była to jedna z przyczyn wystąpienia przez rządy dwóch ostatnich państw o międzynarodową pomoc finansową.

Podobne kłopoty z rachunkiem obrotów bieżących, wywołane głównie słabszą dynamiką eksportu, mają też kraje naszego regionu niebędące w UE, jak Ukraina, Chorwacja czy Serbia.

Lepsza struktura wymiany

Wydaje się natomiast, że poprawia się struktura eksportu nowych krajów członkowskich. Jak podaje Komisja, np. udział produktów zaawansowanych technicznie wzrósł w latach 1999 – 2006 z 11 do 14 proc. Obecność wewnątrz jednej unii celnej sprzyja również zacieśnianiu więzów wewnątrzregionalnych. W 1999 r. dwunastu przyszłych członków kierowało do siebie nawzajem 13,25 proc. swego eksportu. Osiem lat później udział ten wynosił 19,5 proc.

Poprzednia
1 2
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: