PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Region

Białoruś chce wystąpić do MFW o nowy kredyt

30-01-2012, ostatnia aktualizacja 30-01-2012 12:48
Wielkość tekstu: A A A

Białoruś zamierza wystąpić do MFW o kredyt na refinansowanie długu, jaki u niego zaciągnęła - poinformowała w poniedziałek na konferencji prasowej w Mińsku szefowa Narodowego Banku Białorusi Nadzieja Jermakowa

Jak zaznaczyła, Białoruś chciałaby uzyskać od MFW co najmniej 3,8 mld dolarów, czyli tyle, ile wynosi obecnie jej zadłużenie w Funduszu. Według niej, rozmowy na ten temat odbędą się w lutym podczas wizyty misji MFW w Mińsku.

"Proponujemy refinansowanie tego zadłużenia, które mamy obecnie w MFW, chociaż szczyt płatności przypada jeszcze nie w tym roku" - powiedziała Jermakowa.

Białoruś będzie musiała wydać w tym roku 1,63 mld dolarów na obsługę długu zagranicznego. Większość tej sumy przypada na obsługę kredytu z Międzynarodowego Funduszu Walutowego - 563 mln dolarów. Wysokość spłat długu zagranicznego wzrośnie jednak skokowo w 2013 i 2014 roku, kiedy to Białoruś będzie musiała wydać na nie odpowiednio 3 mld i 3,2 mld dolarów.

Jermakowa dodała, że Białoruś nie jest gotowa na wprowadzenie rosyjskiego rubla lub przyjęcie wspólnej waluty w ramach Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej, tworzonej z Rosją i Kazachstanem.

"Na Białorusi nie ma obecnie warunków wprowadzenia wspólnej waluty lub przejścia na rosyjski rubel" - oznajmiła.

Premier Rosji Władimir Putin powiedział niedawno na spotkaniu z weteranami w Petersburgu, że w sferze gospodarczej nie udało się jak dotąd dojść z Białorusią do takiego stopnia integracji, jakiego życzyłaby sobie Rosja. "Na przykład nie udało nam się porozumieć z naszymi białoruskimi przyjaciółmi, co do utworzenia wspólnej waluty" - powiedział.

Prezydent Alaksandr Łukaszenka podkreślał w styczniu, że wspólna waluta państw WPG to kwestia przyszłości. "Ale nie wykluczamy wprowadzenia wspólnej waluty. Jednak to powinna być nowa waluta, jak w Unii Europejskiej, coś w rodzaju euro, a nie tenge czy rubel białoruski albo rosyjski" - oznajmił.

Jermakowa zapewniła też, że w tym roku nie będzie denominacji rubla. "Należy uspokoić sytuację, a następnie pomyśleć o dynamizacji gospodarki" - powiedziała.

Białoruś borykała się w ubiegłym roku z poważnymi problemami na rynku walutowym i deficytem handlowym. Inflacja w ubiegłym roku wyniosła 108,7 proc., a kurs dolara wzrósł o 187,33 proc.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: