PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Kraj

Rząd naprawdę prywatyzuje?

Beata Chomątowska 08-09-2010, ostatnia aktualizacja 08-09-2010 06:54
Wielkość tekstu: A A A
Minister skarbu  Aleksander Grad
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: GG Parkiet
Minister skarbu Aleksander Grad

Zaledwie 7,65 proc. – na tyle resort skarbu szacuje udział państwowych spółek w transakcjach prywatyzacyjnych

Do największej kumulacji tzw. pseudoprywatyzacji, czyli kupowania walorów prywatyzowanych firm przez spółki z udziałem państwa, doszło – według zestawienia Ministerstwa Skarbu – w 2008 r. Wtedy takie transakcje stanowiły aż 70,27 proc. wszystkich przychodów prywatyzacyjnych. Rok później pseudoprywatyzacje miały odpowiadać zaledwie za ułamek procentu całości transakcji prywatyzacyjnych, a w 2010 r. – jak dotąd – za niecały procent.

Różne metodologie

Obliczenia te pokrywają się w dużej mierze z tegorocznym raportem kierowanej przez Leszka Balcerowicza Fundacji Obywatelskiego Rozwoju, która wytknęła MSP, że pseudoprywatyzacje zdarzają się zbyt często. Według FOR w 2009 r. takie transakcje zapewniły jednak 20 proc. prywatyzacyjnych wpływów.

Resort skarbu uwzględnia w swoich obliczeniach głównie niewielkie transakcje, jak zakup przez Zakłady Tłuszczowe „Kruszwica” 2,39 proc. akcji Zakładów Przemysłu Tłuszczowego w Warszawie, 5 proc. akcji Fabryki Kotłów Sefako przez Polimex-Mostostal. Bierze też pod uwagę konsolidację energetyki w 2008 r., polegającą na wchłonięciu przez grupę PGE konsolidowanych elektrowni i kopalni.

MSP nie traktuje natomiast jako pseudoprywatyzacji transakcji z lata 2008 r., kiedy to PGNiG i Ciech kupiły od Skarbu Państwa po 16,7 proc. akcji Zakładów Azotowych Tarnów – bo środki te trafiły do spółki. Nie uwzględnia też sprzedaży praw poboru akcji banku PKO BP za 1,4 mld zł, których nie nabył prywatny inwestor, ale państwowy bank BGK, bo nie były to formalnie akcje, a BGK „nie jest bankiem komercyjnym”.

Nie wlicza też do statystyk zakupu przez KGHM ponad 5 proc. akcji koncernu energetycznego Tauron za 400 mln zł), bo KGHM „skupił część akcji z rynku”. Rachunki MSP nie uwzględniają ponadto zakupów realizowanych przez OFE lub TFI należące m.in. do PZU, PKO BP czy Poczty Polskiej, bo o swojej polityce inwestycyjnej „raportują właścicielowi, a nie Skarbowi Państwa”.

Wraca niedobra praktyka

W 2010 roku – z wyjątkiem zakupu akcji Tauronu przez KGHM – nie było żadnej znaczącej pseudoprywatyzacji – przyznaje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista FOR. Jego zdaniem istnieje jednak ryzyko, że w drugiej połowie roku resort powróci do fatalnej praktyki. Chodzi o sprzedaż 85 proc. akcji Energi, której kupnem jest zainteresowana kontrolowana przez państwo PGE. Wartość tego pakietu można szacować na 6 mld zł. Do tego doliczyć można sprzedaż większościowego pakietu akcji Lotosu za ponad 2,1 mld zł PKN Orlen lub PGNiG.

Gdyby te transakcje doszły do skutku, to wpływy z pseudoprywatyzacji stanowiłyby w 2010 r. aż trzecią część planowanych przychodów ze sprzedaży spółek. Minister skarbu Aleksander Grad stwierdził jednak w poniedziałek, że nie chce, aby Orlen ubiegał się o Lotos.

Ruszy sprzedaż akcji na platformie

Rząd przyjął wczoraj projekt nowelizacji ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Umożliwia ona sprzedaż akcji lub udziałów spółek Skarbu Państwa na tzw. platformie transakcyjnej. Oznacza to, że zbycie tych akcji może nastąpić poza obrotem zorganizowanym, z użyciem systemu kojarzącego oferty kupna i sprzedaży i bez konieczności sporządzania prospektu emisyjnego.Druga istotna zmiana dotycząca akcji to zniesienie ograniczenia w postaci ceny wywoławczej na poziomie nie niższym niż wycena księgowa. Minister skarbu będzie też mógł każdorazowo dokonać analizy sytuacji prawnej prywatyzowanych spółek, co ma umożliwić bardziej elastyczne oszacowanie ich wartości i obniżkę kosztów związanych z przygotowaniami do prywatyzacji.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: