PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Nowe technologie

Kosztowna karuzela Polkomtela

Urszula Zielińska 04-01-2010, ostatnia aktualizacja 04-01-2010 08:28
Wielkość tekstu: A A A
Szybka przesiadka na stanowisku prezesa Polkomtela w maju 2008 r., gdy Jarosław Bauc (na dole)  zastąpił Adama Glapińskiego (u góry), podniosła wynagrodzenia zarządu spółki.
źródło: GG Parkiet
Szybka przesiadka na stanowisku prezesa Polkomtela w maju 2008 r., gdy Jarosław Bauc (na dole) zastąpił Adama Glapińskiego (u góry), podniosła wynagrodzenia zarządu spółki.
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: GG Parkiet

Odejścia pięciu członków zarządu w końcu 2007 i w 2008 roku oraz ich odprawy mogły być przyczyną wysokich kosztów wynagrodzeń największej sieci komórkowej

Sądzę, że wynagrodzenia członków zarządu naszej spółki nie odbiegają znacząco od średnich przyjętych dla tej branży – powiedziała nam nieoficjalnie osoba zbliżona do Polkomtela. Oficjalnie firma nie chciała odnieść się do danych o wynagrodzeniu władz spółki z 2008 roku, gdy doszło do dużych roszad. Wyniosło ono 15,82 mln zł (1,17 proc. zysku Polkomtela z 2008 r.). Sporą część tej kwoty stanowić mogą wypłaty dla byłych członków zarządu wynikające z kontraktów lub odpraw.

Kumulacja

Wiosną 2008 roku (jesienią 2007 r. zmienił się rząd), 13 maja, stanowisko prezesa po dziewięciomiesięcznej nieobecności ponownie objął Jarosław Bauc, a rada nadzorcza odwołała Adama Glapińskiego oraz Jacka Kuźniecowa i Konrada Kobyleckiego, dwóch menedżerów wcześniej związanych z grupą TP.

Do zarządu Polkomtela weszli natomiast razem z Baucem były minister łączności Krzysztof Kilian oraz Wojciech Dylewski. Rada powołała też w skład zarządu Jamesa Moorhouse’a, który od 1 lipca zastąpił na stanowisku Finna Schkolnika odpowiedzialnego za finanse.

„Dziennik” informował w 2009 roku, że odprawa Glapińskiego z tytułu zakazu o konkurowaniu miała wynieść 1,5 mln zł. 2/3 tej kwoty profesor ekonomii miał otrzymać jeszcze w 2008 roku, a kolejne 0,5 mln zł do końca maja ubiegłego roku. Można się domyślać, że po odejściu z Polkomtela pieniądze od spółki otrzymywali nadal także Kobylecki i Kuźniecow (ten ostatni dziś w zarządzie Cyfrowego Canal+, operatora platformy Cyfra+).

W 2008 r. operator sieci Plus mógł ponosić też koszty roszad z końca 2007 r., gdy firmę opuścili Piotr Gaweł (wcześniej członek zarządu Telewizji Polskiej) oraz wieloletni wiceprezes Plusa Mirosław Bielicki. Ile wyniosło więc wynagrodzenie urzędujących członków zarządu Polkomtela? Brakuje danych pozwalających dokładnie oszacować wynagrodzenie członków zarządu sieci komórkowych. Żadna z nich na razie nie jest notowana samodzielnie na warszawskiej giełdzie, a wynagrodzenia zarządu PTK Centertel nie są ujawniane w raportach grupy TP.

7 mln zł na odprawy?

Z naszych informacji wynika, że była prezes Orange Grażyna Piotrowska-Oliwa nie zarabiała gorzej niż jej koledzy z zarządu Telekomunikacji Polskiej. To oznacza, że w 2008 roku mogła otrzymać około 1,5–1,7 mln zł. W tym czasie dużo wyższą pensję pobrał tylko prezes TP – Maciej Witucki (2,95 mln zł).

Z kolei zarząd P4, operatora sieci Play, dużo mniejszego od Plusa i Orange, kosztował tę firmę w 2008 roku 6,4 mln zł, a zasiadało w nim w ciągu roku sześć osób. Jeśli przyjąć, że prezes zarządu dużej sieci komórkowej zarabia dwa razy więcej niż członek zarządu, a ten około 1,5 mln zł, to sieć Plus mogłaby wydawać rocznie na pensje zarządzających około 9 mln zł. Jeśli tak, to odprawy mogły pochłonąć w 2008 roku 6,8 mln zł.

Takie kwoty w branży telekomunikacyjnej nie są odosobnione. Wieloletniemu prezesowi Telekomunikacji Polskiej Markowi Józefiakowi, który przestał pełnić tę funkcję 5 listopada 2006 roku, w 2007 roku firma wypłaciła 6,4 mln zł. W tym samym roku łączne raportowane wynagrodzenie zarządu TP skoczyło do ponad 20 mln zł.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: