PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Przemysł i budownictwo

Mostostal Warszawa dostał czerwoną kartkę

Piotr Gośliński, Adam Roguski, Błażej Dowgielski 31-12-2009, ostatnia aktualizacja 31-12-2009 07:11
Wielkość tekstu: A A A
Tak ma wyglądać stadion zlokalizowany na wrocławskich Maślicach. W trakcie finałów piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012 mają tam zostać rozegrane trzy mecze grupowe.
źródło: Archiwum
Tak ma wyglądać stadion zlokalizowany na wrocławskich Maślicach. W trakcie finałów piłkarskich mistrzostw Europy Euro 2012 mają tam zostać rozegrane trzy mecze grupowe.
źródło: GG Parkiet
źródło: GG Parkiet

Wrocław zerwał z konsorcjum kierowanym przez giełdową spółkę opiewającą na 598,1 mln zł netto umowę na budowę stadionu. Niewykluczone, że w gronie firm, które przejmą kontrakt, znajdzie się Budimex

Powodem zerwania przez Wrocław kontraktu na budowę stadionu były opóźnienia w jego realizacji. Opiewająca na 598,1 mln zł netto umowa z głównym wykonawcą została podpisana w kwietniu tego roku, a prace budowlane miały zostać zakończone w grudniu 2010 r.

– Mostostal poinformował nas, że opóźni budowę o 4,5 miesiąca. Ryzyko, że opóźnienia będą narastały, jest zbyt duże – wyjaśnia Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Zaawansowanie prac na stadionie, w ocenie władz miasta, można szacować zaledwie na 7 proc., wobec zaplanowanych 22 proc.

– Zastrzeżeń do konsorcjum było więcej – brak wymaganej kadry kierowniczej, zatrudnianie łańcuszków podwykonawców wbrew kontraktowi czy wysyłanie na budowę mniejszej liczby pracowników niż to wymagane – mówi „Parkietowi” Zbigniew Morawski, szef biura prasowego prezydenta Dutkiewicza. – Decyzja inwestora jest dla nas zaskoczeniem, czekamy jednak na dostarczenie uzasadnienia decyzji, by się do niej merytorycznie odnieść – mówi Marcin Kondraszuk, reprezentujący Mostostal Warszawa, który z zależnym Wrobisem miał otrzymać 49,6 proc. zakontraktowanej kwoty.

Kurs spada, spółka milczy

Na doniesienia o zerwaniu kontraktu negatywnie zareagowali giełdowi inwestorzy. Tuż po pojawieniu się pierwszych informacji na ten temat kurs akcji Mostostalu Warszawa obniżył się o 6 proc. Ostatecznie, na zamknięciu sesji, notowania spółki spadły o 3,3 proc. Firma nie zdecydowała się w trakcie sesji odnieść w raporcie bieżącym do decyzji kontrahenta.

– Będziemy sprawdzać, czy nie doszło do naruszenia przez spółkę obowiązków informacyjnych oraz do wykorzystania informacji poufnych – mówi Marta Chmielewska-Racławska z Komisji Nadzoru Finansowego. – Spadek kursu akcji Mostostalu właściwie uwzględnia już w pełni informację o utracie kontraktu. Pewnym zagrożeniem może być jednak kwestia odszkodowania, jakie miasto Wrocław może wystosować wobec giełdowej spółki – uważa Piotr Łopaciuk, analityk z Erste Securities Polska.

Jak informują przedstawiciele władz Wrocławia, za opóźnienia w realizacji na konsorcjum nałożono już 10,7 mln zł kar. Przedstawiciele ratusza mówią już o kolejnych. Mogą one wynieść do 10 proc. wartości kontraktu, czyli 72 mln zł.

– Bardzo poważnie rozważamy złożenie pozwu o odszkodowanie – podkreśla Morawski. Przedstawiciele miasta wątpią, by Mostostal sam zdecydował się na spór sądowy. – Opóźnienie jest faktem. Jeśli firma przegra taki spór, przez trzy lata nie może startować w przetargach, w których angażowane są pieniądze publiczne – mówi Morawski.

Budimex wróci do gry?

Prezydent Wrocławia poinformował w środę, że negocjacje mające na celu wybór nowego wykonawcy budowy stadionu mają się zacząć już w sylwestra. – Prawnicy, z którymi się konsultowaliśmy, są zdania, że nowego wykonawcę możemy wyłonić po negocjacjach z wolnej ręki, a nie w przetargu – tłumaczy Dutkiewicz. – Jesteśmy przeświadczeni, że podpisując umowę w ciągu dwóch–trzech tygodni, w styczniu wprowadzimy nową firmę na plac budowy.

Faworytem do przejęcia kontraktu jest niemiecka firma Max Boegl. Kierowane przez nią konsorcjum, w którego skład wchodził Budimex Dromex, złożyło w przetargu drugą pod względem atrakcyjności ofertę cenową, opiewającą na 618,9 mln zł netto. – Będziemy rozmawiać także z innymi podmiotami, jednak Max Boegl jest najpoważniejszym kandydatem do dokończenia inwestycji – mówi Morawski. Czy giełdowy Budimex, który wchłonął Dromex, będzie kooperantem niemieckiego wykonawcy? – Jesteśmy zainteresowani udziałem w budowie stadionu we Wrocławiu. Decyzja zależy jednak od poznania przyczyn, z powodu których kontrakt został zerwany – tłumaczy Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.

Dokończeniem budowy zainteresowana jest również Hydrobudowa Polska, która w konsorcjum z PBG i austriackim Alpine Bau walczyła o wrocławski kontrakt. – Jeżeli władze miasta zaproszą nas do rozmów w tej sprawie, przystąpimy do nich – mówi Krzysztof Woch, rzecznik Hydrobudowy.

Kłopotliwy dach w Poznaniu

Poprzednia
1 2
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: