PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Surowce i energia

Udana nagła sprzedaż lubelskiej kopalni

KO, Karolina Baca 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 10-03-2010 07:11
Wielkość tekstu: A A A
LW Bogdanka jest jedyną kopalnią notowaną na GPW
autor: Szymon Łaszewski
źródło: GG Parkiet
LW Bogdanka jest jedyną kopalnią notowaną na GPW
źródło: GG Parkiet
źródło: GG Parkiet

Choć resort skarbu deklarował, że sprzeda papiery kopalni w II półroczu, zrobił to wczoraj, pozbywając się kontroli za 1,12 mld zł. Zaskoczył tym nawet fundusze, które objęły całą ofertę

Propozycja odkupu akcji Bogdanki złożona przez resort skarbu dotarła do funduszy emerytalnych w poniedziałek tuż po zamknięciu giełdy. Na podjęcie decyzji zarządzający mieli czas między 16.30 w poniedziałek a 8.20 we wtorek. Jednak budowa księgi popytu zakończyła się już ok. 19, a zainteresowanie było tak duże, że Skarb Państwa zamiast planowanych 12,5 mln akcji sprzedał 15,882 mln.

Spółka znana funduszom

Jak przyznają przedstawiciele OFE, tak szybka sprzedaż akcji była możliwa, bo walory kopalni były już w ich portfelach inwestycyjnych. Na koniec grudnia 2009 r. akcje Bogdanki miało 13 z 14 funduszy (za wyjątkiem Pekao). A ich udział w kapitale kopalni wyniósł 20,4 proc.Zarządzający wiedzieli, że resort skarbu chce sprzedać akcje Bogdanki, bo rozmowy toczyły się od dwóch – trzech miesięcy.

Jednak nie spodziewali się, że będą jedynymi instytucjami, którym ministerstwo zaproponuje akcje. To pierwszy taki przypadek w historii i pierwszy, gdy MSP oddaje OFE kontrolę nad spółką (pozostawił sobie 4,3 proc. akcji oraz 9,5 proc. pracowniczych). Sposobu sprzedaży OFE nie oceniają źle. Choć jeszcze nie tak dawno zarządzający podkreślali, że nie chcą ofert kierowanych wyłącznie do nich, bo nie buduje to płynności.

Mniejsza koncentracja podaży

Taka strategia sprzedaży akcji przez MSP, zdaniem zarządzających, jest dużo lepsza, niż jak to było w przypadku oferty publicznej PGE. Wówczas dwa największe fundusze dostały więcej papierów niż pozostałe. Zarządzający zapewniają też, że Skarb Państwa na tej transakcji nie stracił (sprzedał akcje po 70,5 zł za sztukę, czyli z 5,6-proc. dyskontem wobec poniedziałkowego zamknięcia, a wczoraj na koniec sesji kurs wyniósł 76,2 zł). – Nie jest wykluczone, że gdyby oferta została skierowana do większej liczby inwestorów, cena mogłaby być niższa. Pokazała to transakcja na akcjach grupy Lotos – dodaje jeden z zarządzających.

Jednak zdaniem niektórych analityków, gdyby resort wstrzymał się ze sprzedażą Bogdanki, mógłby zarobić więcej. Zwłaszcza że w grudniu i styczniu DI BRE oraz Deutsche Bank podniosły rekomendacje do „kupuj”, a np. DB zwiększył cenę docelową do 91 zł, ze względu na drożejący na świecie węgiel.

Powtórka z historii

Brokerzy nie wykluczają, że podobny sposób sprzedaży akcji skarbu może znaleźć zastosowanie w prywatyzacji innych spółek. – Ale na pewno nie w przypadku PZU – zastrzegł Andrzej Olszewski, dyrektor zarządzający w ING Securities.

OFE mogą sprzedać nabyte akcje kopalni w dowolnym momencie (wczoraj obroty wyniosły 191 mln zł, a właściciela zmieniło 3,73 proc. akcji). Sześciomiesięczny lock-up (zakaz sprzedaży) obowiązuje tylko resort skarbu na resztę 4,3 proc. akcji).

Po drugim etapie prywatyzacji kopalni (debiutowała na GPW w czerwcu 2009 r. i od tego czasu dała zarobić inwestorom 35 proc.) przychody z prywatyzacji wynoszą 5 mld zł z 25 mld zł planowanych na ten rok.Bogdanka miała 190,8 mln zł zysku netto w 2009 r. przy przychodach 1,12 mld zł (dane nieaudytowane).

Ryszard Trepczyński - wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management

Zapomniano o TFI

Sprzedaż akcji na rynku publicznym powinna być z definicji procesem bardzo przejrzystym. Jeżeli sprzedawcą jest Skarb Państwa, a sprzedaż ma charakter prywatyzacji, wymagania są większe niż w przypadku prywatnych inwestorów. Tego rodzaju transakcje kształtują rynkowe standardy. Pozbycie się akcji Bogdanki w formule przyjętej przez Skarb Państwa i skierowanie oferty do wybranej grupy inwestorów nie wpisuje się, niestety, w kanony dobrych praktyk rynkowych. W arbitralny sposób została podjęta decyzja o sprzedaży całego pakietu funduszom emerytalnym, z pominięciem reszty rynku, w tym TFI. Tłumaczenie, że w OFE są emerytury milionów osób, w pewnym sensie dyskryminuje ponad3 miliony Polaków, którzy decydują się na oszczędzanie na emeryturę w trzecim filarze. Twierdzenie, że OFE są stabilnym inwestorem,jest zasadne, ale zdarzało się im mieć ulokowane w akcje zarówno około 40 proc. aktywów,jak i poniżej 20 proc. Poza tym z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że oferta skierowana do całego rynku pozwoliłaby na uzyskanie korzystniejszej ceny, co również nie powinno być bez znaczenia.

Marek Sojka - wiceprezes PTE PZU

Doświadczenie pokazuje, że najdłużej trzymamy akcje

W każdej kolejnej transakcji Otwarte Fundusze Emerytalne były coraz bardziej preferowane. Jesteśmy najbardziej stabilną grupą inwestorów na krajowym rynku kapitałowym. Doświadczenie pokazuje także, że najdłużej trzymamy kupione pakiety walorów. Poza tym Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych nie mają obecnie pieniędzy na nowe zakupy. Przypadek sprzedaży papierów Polskiej Grupy Energetycznej, gdzie ujawniona została księga zapisów,pokazuje zaś, że wśród inwestorów zagranicznych nie dominują znane fundusze, lecz raczej krótkoterminowi inwestorzy.

Poprzednia
1 2
PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: