Waluty - komentarze
Grecja na dobrej drodze do osiągnięcia porozumienia, ale…
... czy też nie będzie ono już w cenach? Wczoraj po południu rynki poszły mocno w górę – jedni inwestorzy zdawali się kupować to, że liderzy greckich partii politycznych zostali postawieni pod ścianą przez społeczność międzynarodową i własnego premiera; drudzy po prostu woleli zredukować część krótkich pozycji „grających" wcześniej na chaotyczny upadek Hellady.
W centrum uwagi:
- EUR/USD – co oznacza przełamanie poziomu 1,3250?
- GBP/USD – ponad kluczowym 1,5910
- EUR/CHF - wybicie zostało potwierdzone, co dalej?
We wczorajszym rannym komentarzu (http://bossafx.pl/popup.jsp?layout=fx_popup&page=ap&news_id=28556&news_cat_id=3031), a także po południu (http://bossafx.pl/popup.jsp?layout=fx_popup&page=ap&news_id=28559&news_cat_id=3031) zwracałem uwagę na rosnące prawdopodobieństwo zaistnienia pozytywnego scenariusza. Co zmieniło się od wczoraj? Przede wszystkim greccy liderzy polityczni dali sobie kolejny dzień na „narady we własnym gronie partyjnym", co można odbierać jako czas na wypracowanie mocnych argumentów dla coraz wyraźniej buntującego się greckiego społeczeństwa, dlaczego konieczna jest akceptacja kolejnych wyrzeczeń. Na to, że cięcia minimalnej płacy mogą być lepsze od alternatywy w postaci powrotu do mocno zdewaluowanej drachmy, pisałem jeszcze w poniedziałek. Wprawdzie premier Lukas Papademos cały czas rozmawia z liderami trzech ugrupowań: Nowej Demokracji, PASOK i LAOS, ale faktycznie liczy się zdanie tylko jednej osoby – Antonisa Samarasa, 60-letniego lidera ND, który według ostatnich sondaży ma szanse zostać nowym premierem po zaplanowanych na kwiecień wyborach parlamentarnych. Wczorajsze posunięcie Lukasa Papademosa, który zapowiedział, iż rząd przygotuje gotową umowę ws. warunków przyjęcia drugiego pakietu pomocowego od UE i MFW w wysokości 130 mld EUR, tak aby faktycznie przedstawić ją gotową do podpisu politycznym liderom, to bardzo dobry ruch. Samaras stoi teraz faktycznie „pod ścianą" – z jednej strony widzi coraz większe protesty ulicy, która paradoksalnie nie chce reform, ale chce utrzymania euro, a z drugiej ma świadomość, że to on będzie ponosił odpowiedzialność za wpędzenie kraju w gospodarczą katastrofę (większą od obecnej). Według greckich mediów (SKAI) spotkanie z greckimi liderami ma rozpocząć się około godz. 14.00, a sam dokument przygotowany przez rząd liczy ponoć aż 32 strony. Co ciekawe, inne źródła (NET.TV) twierdzą, że w grę wchodzą też indywidualne spotkania szefów greckich partii z przedstawicielami misji kontrolnej Troiki (na co miałaby nalegać sama Troika) – może to mieć związek z przygotowanym raportem po misji kontrolnej, którego główne założenia są podobno już gotowe (zdaniem greckich mediów to około 50 stron tekstu) i jutro mają trafić na biurko niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. Czy raport Troiki nie jest najlepszy i przedstawiciele MFW/KE/ECB po prostu oczekują mocnych gwarancji od greckich polityków, że porządnie wezmą się za reformy? Zobaczymy. W każdym razie większą aktywność w temacie chęci znalezienia ewentualnego kompromisu zaczyna wykazywać społeczność międzynarodowa – o takiej możliwości pisałem w raporcie z poniedziałku i wtorku zwracając uwagę, iż wszystko zaczyna rozbijać się o dodatkowe oszczędności w kwocie 0,5 proc. greckiego PKB (jeżeli wierzyć, że politycy mieliby w weekend zgodzić się na oszczędności rzędu 1,5 proc. PKB wobec wymaganych 2 proc. PKB). Dzisiejszy Wall Street Journal pisze o możliwym kompromisie ze strony Europejskiego Banku Centralnego (pierwsze plotki zaczęły krążyć po rynku wczoraj wieczorem). ECB miałby podobno zgodzić się na przeniesienie części posiadanych przez siebie greckich obligacji (skupowanych w ostatnich 2 latach na rynku wtórnym z dyskontem) do funduszu ratunkowego EFSF, ale przy akceptacji niższych wycen względem nominału. Na tym zabiegu „księgowym" ECB by nie stracił, ale w zamian udałoby się wygospodarować ponad 11 mld EUR umorzenia długu Grecji. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo – pewne jest jednak, że naciski na ECB w tej sprawie były prowadzone od blisko 2 tygodni. Kolejne rewelacje przynosi dzisiejszy Financial Times Deutschland, twierdząc, że niemiecki rząd rozważa ponoć zwiększenie pakietu pomocowego dla Grecji – to znów domysły, chociaż tłumaczące dzisiejszy ruch w dół na niemieckich bundach. Pewne są tylko wczorajsze słowa niemieckiej kanclerz, która dała do zrozumienia, iż Niemcy nie będą działać w celu wypchnięcia Grecji ze strefy euro (dementując tym samym wcześniejsze insynuacje prasowe).
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook