Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

PARKIET.COM

Inne serwisy



Świat

Dziesięć tłustych lat chińskich giełd

Wojciech Zieliński 15-02-2017, ostatnia aktualizacja 15-02-2017 13:01
Wielkość tekstu: A A A
źródło: Bloomberg

Rajd może nie być płynny, ale inwestorzy, którzy kupią akcje chińskich firm i będą je odpowiednio długo trzymać zostaną hojnie wynagrodzeni, twierdzą analitycy nowojorskiego banku Morgan Stanley.

Sceptycyzm co do reform strukturalnych, kurcząca się siła robocza, potencjalne wojny handlowe ze Stanami Zjednoczonymi, czy też interwencje nadzoru , to wystarczające powody, aby inwestorzy zrobili sobie przerwę i nie angażowali się  na chińskim rynku akcji klasy A. Minione dziesięciolecie wprawdzie  charakteryzowało się okresami, kiedy na tym rynku była ostra jazda w górę i w dół, ale przecież chińska gospodarka wciąż się rozwijała a klasa średnia rosła w siłę, wskazują eksperci Morgana Stanleya. Obstawiają, że w najbliższej dekadzie  indeks MSCI China okaże się lepszy niż wskaźniki  innych przedstawicieli  rynków wschodzących.

"Kluczowe przesłanie tego raportu jest takie, iż Chiny mogą osiągnąć status kraju o wysokim dochodzie, co udało się tylko nielicznym przedstawicielom rynków wschodzących", napisali stratedzy banku inwestycyjnego Morgan Stanley, którymi kieruje Jonathan Garner.

Eksperci liczą na to, że reformy w państwowych firmach będą sprzyjały szybszemu wzrostowi produktu krajowego brutto i stworzą okazje inwestycyjne, a konsumpcja i usługi będą miały coraz silniejszą pozycję. Krótkoterminową słabość sektorów nowej gospodarki (IT, firmy o profilu konsumenckim i medyczne)  inwestorzy powinny wykorzystać do zwiększania ich wagi w portfelach.

Analitycy MS przekonują, iż udział chińskich akcji klasy A w portfelach globalnych inwestorów stopniowo będzie się zwiększał i będzie to dobry  sposób na dywersyfikację ryzyka, gdyż ich korelacja  z innymi wskaźnikami globalnymi i jest niska bądź ujemna.  Zastrzegają jednak, że to będzie wymagało czasu.

Morgan Stanley podtrzymał swoją prognozę, iż w tym roku  Shanghai Composite Index podskoczy do 4400 punktów wobec 3212,99 pkt obecnie. Status kraju o wysokim dochodzie Chiny powinny osiągnąć do 2027 roku i będą wówczas trzecim, po Korei Południowej i Polsce,  państwem o populacji większej niż 20 mln , którym to się udało w minionych dziesięcioleciach.

Przeczytaj więcej o:  chiny , Jonathan Garner , Morgan Stanley , Shanghai Composite

parkiet.com
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Prosto z Parkietu