Gazeta Giełdy Parkiet
Na odnawialnych źródłach energii można zarabiać
Fundusz BBI Zeneris NFI specjalizuje się w inwestowaniu w zakłady produkujące energię ze źródeł odnawialnych. Obecnie szuka inwestorów finansowych, chętnych do kupna elektrociepłowni i biogazowni
10,4 proc. energii elektrycznej produkowanej w Polsce powinno, zgodnie z rozporządzeniem ministra gospodarki, w 2010 roku pochodzić z odnawialnych źródeł energii. Obecnie poziom ten wynosi zaledwie 3,5 proc. Branża i inwestorzy mają zatem przez najbliższe dwa lata ręce pełne roboty. A jest o co walczyć, podmioty zainteresowane inwestowaniem w instalacje wytwarzające energię z odnawialnych źródeł mogą liczyć na spory zastrzyk gotówki z funduszy Unii Europejskiej (UE). Dostępne środki do podziału, związane z branżą odnawialnych źródeł energii, wynoszą ponad 725 mln euro (Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko 2007-2013).
Pionierska elektrociepłownia
Kawałek tego tortu będzie należeć do BBI Zeneris NFI. Tylko dzięki sprzedaży trzech projektów elektrowni wodnych (w fazie deweloperskiej), o łącznej produktywności 57 tys. MWh rocznie, fundusz chce mieć w 2008 roku 36,5 mln zł przychodów i 20,8 mln zł zysku operacyjnego. A to zaledwie jeden z kilku projektów funduszu. Jednym z przedsięwzięć, nad którym obecnie pracuje i do którego chce zachęcić inwestorów, jest Elektrociepłownia Wałcz (w mieście w woj. zachodniopomorskim z 27 tys. mieszkańców). Wartość tej inwestycji szacuje się na ponad 100 mln zł. Zakład, już od stycznia 2009 r., będzie produkował około 20 tys. ton węgla drzewnego i brykietu rocznie, wytwarzając jednocześnie 52 tys. MWh zielonej energii elektrycznej. Węgiel
drzewny i brykiet będą eksportowane (m.in. do Niemiec), a wyprodukowana energia trafi zaś do krajowych odbiorców. - W handlu energia
odnawialna ma pierwszeństwo w odbiorze przed energią czarną - tłumaczy Robert Bender, prezes BBI Zeneris NFI. Elektrociepłownia Wałcz (zatrudni 135 osób) będzie drugim co do wielkości, po firmie Gryfskand, producentem węgla drzewnego w Polsce. Gryfskand wytwarza rocznie około 70 tys. ton węgla drzewnego.
Na kredyt i z Unii Europejskiej
Projektem elektrociepłowni zarządza spółka celowa Ozen Plus (dawniej M-Plus), w której BBI Zeneris NFI posiada 80 proc. udziałów. - Działalność BBI Zeneris NFI polega na inwestowaniu w projekty z branży OZE (odnawialne źródła energii - przyp. red.). Prowadzimy działalność w nowoczesny, bezpieczny sposób, w oparciu o spółki celowe - tłumaczy prezes Bender. Połowa budżetu na budowę Elektrociepłowni Wałcz będzie sfinansowana długiem. - Mamy przyznane kredyty w wysokości 52,5 mln zł przez DnB Nord i BGŹ. Umowy podpiszemy w ciągu najbliższych dwóch tygodni - mówi Bender. Zaznacza, że inwestycja, która wystartowała na początku tego roku, do tej pory była finansowana ze środków własnych. Wkrótce dojdzie kredyt, a następnie dofinansowanie ze środków unijnych. BBI Zeneris NFI udało się pozyskać 33,3 mln zł dotacji z UE. - W ramach przyznanej kwoty udało nam się otrzymać zwrot części nakładów uznanych jako "kwalifikowane". Uzyskaliśmy już z tego tytułu 6,5 mln zł i liczymy na kolejne 10 mln zł w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy - tłumaczy szef BBI Zeneris NFI.
Projekty mogą się rozmnożyć
Ta inwestycja będzie generować 20 mln zł EBITDA. Być może Elektrociepłownia Wałcz będzie bardziej rentowna, niż zakładaliśmy. Moce produkcyjne są oszacowane bardzo ostrożnie - mówi Bender. Zapewnia, że fundusz myśli już o powtórzeniu projektu, tym bardziej że według dostępnych prognoz ceny drewna w Polsce będą spadać, a ceny energii poszybują w górę, czyli zysk z całości projektu będzie wzrastał. Według niego, inwestycja w Wałczu to okazja do zbierania doświadczeń i wiedzy, które później BBI Zeneris NFI może na rynki sprzedać. Decyzję o budowie kolejnej elektrociepłowni zarząd BBI Zeneris NFI podejmie najwcześniej w I kwartale 2009 roku. - Analizujemy kilka możliwych lokalizacji w Polsce zachodniej i południowej. Nie wiadomo, jaka będzie wartość kolejnych projektów. To będzie zależało od naszej zdolności finansowej, ale wielkość następnego projektu mogłaby być porównywalna do EC Wałcz - ujawnia prezes Bender. BBI Zeneris NFI, dysponując już odpowiednim doświadczeniem, chciałby powtarzać inwestycje w kolejne instalacje wspólnie z inwestorem finansowym.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook