PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

Zawód maklera i doradcy tematem dla prezydenta?

Konrad Krasuski 15-06-2010, ostatnia aktualizacja 15-06-2010 07:57
Wielkość tekstu: A A A
Prezes Związku Maklerów i Doradców Magdalena Zajączkowska- -Ejsymont i wicepremier Waldemar Pawlak	fot.
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: GG Parkiet
Prezes Związku Maklerów i Doradców Magdalena Zajączkowska- -Ejsymont i wicepremier Waldemar Pawlak fot.
autor: Szymon Łaszewski
źródło: GG Parkiet

Związek Maklerów i Doradców zrzeszający około połowy osób z licencją chce, aby pomysł likwidacji państwowych egzaminów był tematem kampanii prezydenckiej

Związek Maklerów i Doradców zwrócił się do kandydatów na prezydenta z zapytaniem, czy zawetują oni przepisy zmierzające do likwidacji licencji maklera papierów wartościowych i doradcy inwestycyjnego. „Oznaczać to będzie likwidację transparentności weryfikacji przygotowania osób zamierzających wykonywać zawód zaufania publicznego w zakresie inwestowania środków Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w piśmie ZMiD.

Niepotrzebne dublowanie

Związek przeciwstawia się propozycji zgłoszonej przez Komisję Nadzoru Finansowego w trakcie prac nad projektem ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców, nad którymi pracuje Ministerstwo Gospodarki. KNF argumentuje m.in. tym, że wymóg zatrudniania doradców z licencją oznacza, że część TFI fikcyjnie zatrudnia uprawnione osoby, aby tylko sprostać wymogom ustawy. Według Komisji licencje są niepotrzebnym podwojeniem nadzoru nad rynkiem finansowym i mogą stwarzać barierę zawodową.

Lepszy start zawodowy

– Uważamy, że jest odwrotnie. Państwowy egzamin pozwala rozpocząć karierę maklera lub doradcy młodym osobom, które dzięki posiadanej licencji mają możliwość wykazania się wiedzą i zwrócenia na siebie uwagi pracodawcy – ripostuje Magdalena Zajączkowska-Ejsymont, prezes ZMiD. – Argumentem UKNF jest niedobór kadr na rynku dla towarzystw i problem fikcyjnego zatrudniania. Jeśli tak jest, to dlaczego przeważająca część TFI zatrudnia więcej doradców, niż wynikałoby z wymogów prawnych – dodaje.

Zgodnie z ustawą o funduszach inwestycyjnych towarzystwa muszą mieć co najmniej dwóch doradców na etacie. Wśród 23 największych TFI na rynku (z aktywami powyżej 500 mln zł) aż 15 podmiotów przekracza ten poziom – PZU Asset Management zatrudnia aż siedmiu doradców, BPH TFI – sześciu. – Gdyby nie zdane egzaminy, osoby kończące kierunki inne niż ekonomia miałyby małe szanse na zatrudnienie. Licencja to informacja, że niezależnie od ukończonego kierunku mają oni szeroką wiedzę o rynku kapitałowym – mówi prezes związku.

Jak dotąd, ZMiD nie otrzymał jeszcze odpowiedzi od adresatów swojego pytania. Władze związku zabiegają o spotkanie z wicepremierem i ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem (który był w latach 2005–2007 prezesem Warszawskiej Giełdy Towarowej). W tym tygodniu odbyć się ma także spotkanie ZMiD z urzędnikami KNF.Sam resort nie odpowiedział nam wczoraj, jakie są losy wniosku KNF.

Nie jesteśmy jedyni

Władze ZMiD przyznają, że większość przychodów związku stanowią opłaty za kurs przygotowujący do egzaminów KNF. – Szkolenie zawodowe to jeden z naszych celów statutowych. Kursy na maklera i doradcę to działalność edukacyjna, mająca na celu nie tylko przygotowanie do egzaminów, ale podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Na rynku jest także szereg innych instytucji, które oferują podobne usługi – zastrzega Magdalena Zajączkowska-Ejsymont.

Czytaj też:

Licencja maklera nie znikła wszędzie

Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości

Ludwik Sobolewski prezes GPW: Jeden egzamin nie daje pełni umiejętności

Wiesław Rozłucki: Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów

Igor Chalupec: Należy dokładnie określić zakres odpowiedzialności

Zbigniew Mrowiec: Nie ma potrzeby otwierać szeroko drzwi do zawodu

Robert Nejman: Kontrole ad hoc polem do kolejnych nadużyć

Grzegorz Łętocha: Warto zachować wysoki standard transparentności

Maciej Bombol: Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?

Janusz Paczocha: Stop dublowaniu reglamentacji

Witold Stępień: Liczą się przede wszystkim predyspozycje

Paweł Tamborski: Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: