PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości

05-06-2010, ostatnia aktualizacja 05-06-2010 09:36
Wielkość tekstu: A A A

Opinie na temat pomysłu likwidacji licencji maklera i doradcy inwestycyjnego są podzielone. Część specjalistów z rynku kapitałowego przyznaje, że sam egzamin nie był probierzem potrzebnych kwalifikacji w zawodzie, a co gorsza, wywoływał wrażenie elitarności i nieomylności tych, którzy go zdali. Eksperci zastanawiają się jednak, jak po zniesieniu licencjonowania firmy inwestycyjne weryfikować będą wiedzę zatrudnianych i czy rzeczywiście wezmą odpowiedzialność za błędy maklerów i doradców

W tym roku Komisja Nadzoru Finansowego wpisała już 175 osób na listę maklerów papierów wartościowych. Tym samym liczba uprawnionych do przyjmowania zleceń od inwestorów sięga już 2329 nazwisk. Dlatego też większość uczestników rynku uważa, że konieczność zdania egzaminu państwowego nie stanowi obecnie bariery dla rozwoju branży. Teoretycznie większy problem powinny mieć firmy zarządzające aktywami – które muszą zatrudniać doradców inwestycyjnych, a ich lista liczy tylko 306 nazwisk. Niemniej także i w tym przypadku przedstawiciele TFI nie widzą problemu.

Znika odpowiedzialność

Duża część osób, którą „Parkiet” poprosił o komentarz, zwraca uwagę na fakt, że licencjonowanie maklerów i doradców miało także charakter dyscyplinujący. KNF może teraz bowiem skreślić czasowo z listy uprawnionych osobę, która złamała zasady uczciwego obrotu, przepisy wewnętrzne lub naruszyła interesy klientów. Dożywotnio skreślony jest każdy, kto prawomocnie został uznany za winnego przestępstwa skarbowego lub przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu.

Ryzyko utraty licencji, zdaniem większości naszych rozmówców, jest jednym z czynników hamujących nieetyczne postępowanie w zawodzie maklera i doradcy. Komisja przypomina wprawdzie, że nawet po zniesieniu licencji będzie kontrolowała – tak jak do tej pory – firmy inwestycyjne, w których pracują specjaliści przyjmujący zlecenia lub zarządzający portfelami.

Uczestnicy rynku sugerują jednak, że w sytuacji, gdy znoszona jest odpowiedzialność osobista (licencję można było stracić szybko, na wyrok w sprawie sądowej, gdzie pozwanym był makler, czekało się długo), warto doprecyzować, za jakie błędy i w jakim zakresie odpowiada firma inwestycyjna. Eksperci wskazują, że można przy okazji upowszechnić polisy ubezpieczeniowe w branży.

Inna formuła egzaminu

Słabością obecnego systemu, na jaką wskazują osoby działające na rynku, jest fakt, że jednorazowy egzamin nie stanowi gwarancji, że wiedza i umiejętności maklera lub doradcy są rozwijane. Niektórzy komentatorzy proponują więc egzaminy branżowe. GPW pracuje nad systemem doskonalenia zawodowego w ramach Instytutu Rynku Kapitałowego WSE-Research.Sama Komisja Nadzoru Finansowego chce natomiast wprowadzenia interwencyjnych egzaminów w danej instytucji „w przypadku powzięcia przez organ nadzoru wątpliwości co do kwalifikacji kadr”.

Czytaj też:

Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości

Ludwik Sobolewski prezes GPW: Jeden egzamin nie daje pełni umiejętności

Wiesław Rozłucki: Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów

Igor Chalupec: Należy dokładnie określić zakres odpowiedzialności

Zbigniew Mrowiec: Nie ma potrzeby otwierać szeroko drzwi do zawodu

Robert Nejman: Kontrole ad hoc polem do kolejnych nadużyć

Grzegorz Łętocha: Warto zachować wysoki standard transparentności

Maciej Bombol: Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?

Janusz Paczocha: Stop dublowaniu reglamentacji

Witold Stępień: Liczą się przede wszystkim predyspozycje

Paweł Tamborski: Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: