Finanse
Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów
Wiesław Rozłucki partner w firmie doradczej Pricewaterhousecoopers, prezes GPW w latach 1991–2006
Postulaty Komisji Nadzoru Finansowego są warte rozważenia i przemyślenia, szczególnie jeżeli chodzi o likwidację licencji doradcy inwestycyjnego. Od wielu lat obserwuję, jak szereg instytucji zatrudnia osoby z takimi uprawnieniami, aby sprostać wymogom ustawowym, niemniej jednak doradcy ci rzadko kiedy pojawiają się w firmie.Także zakres egzaminów państwowych – obejmujących w dużej mierze zagadnienia prawne – każe się zastanowić, czy rzeczywiście doradca jest gwarantem skutecznych porad inwestycyjnych.
Inwestorzy traktują maklera lub doradcę jako wyrocznię i źródło wiedzy o rynku. Nie zawsze słusznie. Samo zdanie egzaminu – nawet jeżeli oceniany przez część osób jako trudny – nie wystarcza bowiem, aby być autorytetem na rynku.
Z licencjonowania zawodu maklera nie rezygnowałbym jednak zbyt szybko. Rzeczywiście, projektując rynek kapitałowy w Polsce, czerpaliśmy z wzorców niemieckiej instytucji maklera kursowego, o charakterze zbliżonym do notariusza czy adwokata. Po kilkunastu latach wzorzec ten jednak się przeżył. Zresztą trudno sobie wyobrazić, aby jakiś makler sam był członkiem giełdy i działał samodzielnie. Niemniej jednak jakaś forma weryfikacji wiedzy jest potrzebna. Osobiście widziałbym to jako egzaminy organizowane przez samo środowisko maklerskie. Sięganie po egzaminy międzynarodowe – jak CFA – wydaje się przesadzone z uwagi na trudność i długi czas ich trwania.
Czytaj też:
Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości
Ludwik Sobolewski prezes GPW: Jeden egzamin nie daje pełni umiejętności
Wiesław Rozłucki: Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów
Igor Chalupec: Należy dokładnie określić zakres odpowiedzialności
Zbigniew Mrowiec: Nie ma potrzeby otwierać szeroko drzwi do zawodu
Robert Nejman: Kontrole ad hoc polem do kolejnych nadużyć
Grzegorz Łętocha: Warto zachować wysoki standard transparentności
Maciej Bombol: Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?
Janusz Paczocha: Stop dublowaniu reglamentacji
Witold Stępień: Liczą się przede wszystkim predyspozycje
Paweł Tamborski: Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook