PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?

05-06-2010, ostatnia aktualizacja 05-06-2010 12:01
Wielkość tekstu: A A A
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: GG Parkiet

Maciej Bombol dyrektor inwestycyjny ING Investment Management, przewodniczący sądu dyscyplinarnego Związku Maklerów i Doradców, członek zarządu CFA Society of Poland, licencja doradcy nr 3, licencja maklerska nr 94

Jestem dość zaskoczony planami KNF – wydaje się bowiem, że licencjonowanie pozwoliło na zachowanie wysokiego standardu zawodu maklera i doradcy – trafiały do niego osoby, które musiały się wykazać odpowiednią wiedzą i przygotowaniem merytorycznym. Oczywiście, zawsze można zadać pytanie, czy egzaminy nie są zbyt wymagające i blokujące dostęp do rynku. Z mojego punktu widzenia tak nie jest. Egzamin doradcy inwestycyjnego przypominał stopniem trudności międzynarodowy egzamin CFA – z dwoma zasadniczymi różnicami – uwzględniał specyfikę polskich regulacji i nie wymagał aż trzech lat starań.

W sytuacji, kiedy licencja nie będzie wymagana, ryzykujemy, że do zawodu będą trafiać przypadkowe osoby. Największe firmy inwestycyjne będą zapewne szukać zarządzających z certyfikatem CFA. Pytanie, co zrobią mniejsze podmioty? Pokusą będzie fakt, że osoby bez żadnego certyfikatu będą po prostu tańsze. Oczywiście należy mieć na względzie, że w przypadku zarządzania aktywami oprócz wiedzy liczą się również predyspozycje personalne. To, że ktoś zdał egzamin, nie oznacza jeszcze, iż będzie automatycznie dobrym zarządzającym. Do tego trzeba mieć odpowiednie cechy osobowościowe – zdolność do inwestowania dużych sum pieniędzy wymaga radzenia sobie ze stresem.

Jest jeszcze kolejny problem. Oprócz zagadnień związanych z rachunkowością czy badaniem spółek egzamin doradcy (podobnie zresztą jak CFA) zawierał elementy związane z etyką inwestowania. Nie jestem pewien, czy wszystkie podmioty na rynku będą przykładać należytą uwagę do tych kwestii. Priorytetem mogą być dobre wyniki inwestycyjne, a nie sposób, w jaki je osiągnięto. A ludzie są tylko ludźmi. Posiadanie licencji było czynnikiem odstraszającym przed robieniem rzeczy nieetycznych. Co zatem będzie hamulcem po zmianie przepisów?

Czytaj też:

Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości

Ludwik Sobolewski prezes GPW: Jeden egzamin nie daje pełni umiejętności

Wiesław Rozłucki: Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów

Igor Chalupec: Należy dokładnie określić zakres odpowiedzialności

Zbigniew Mrowiec: Nie ma potrzeby otwierać szeroko drzwi do zawodu

Robert Nejman: Kontrole ad hoc polem do kolejnych nadużyć

Grzegorz Łętocha: Warto zachować wysoki standard transparentności

Maciej Bombol: Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?

Janusz Paczocha: Stop dublowaniu reglamentacji

Witold Stępień: Liczą się przede wszystkim predyspozycje

Paweł Tamborski: Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: