PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić

05-06-2010, ostatnia aktualizacja 05-06-2010 12:15
Wielkość tekstu: A A A

Paweł Tamborski Szef działu Emerging Europe Equity Capital markets w Unicredit CAIB Securities, licencja maklerska nr 51

Na większości rynków spotkałem się z pewną formą licencjonowania osób odpowiedzialnych za kontakt z klientem – czy to instytucjonalnym czy indywidualnym. W Londynie jest to np. status approved person wydawany przez Financial Services Authority.

Zakres weryfikacji zależy od funkcji w firmie inwestycyjnej i doświadczenia konkretnej osoby. Obejmuje przede wszystkim zagadnienia regulacji rynków kapitałowych oraz podstawowe zagadnienia techniczne zawodu.

Oczywiście, egzamin na maklera czy doradcę nie może być jedynym kryterium doboru osób do firm inwestycyjnych. Wpis na listę przypomina uzyskanie prawa jazdy – które jest potwierdzeniem znajomości zasad ruchu drogowego, ale w żaden sposób nie jest gwarancją, że ktoś jest doświadczonym kierowcą. W momencie kiedy zatrudniam ludzi, nie patrzę w sposób szczególny na to, czy dysponują licencją, ale raczej na to, jaka jest ich historia pracy w innych instytucjach.

Wpis na listę maklerów jest przy tym jedynie niewielkim „plusikiem”. W pierwotnej formule makler miał być zawodem zaufania publicznego tworzonym na wzór notariusza. Formuła ta jednak przez kilkanaście lat się nie potwierdziła. Nie oznacza to jednak, że z pewnej certyfikacji osób w zawodzie należy zupełnie odejść.

Czytaj też:

Likwidacja licencji maklera i doradcy budzi wiele wątpliwości

Ludwik Sobolewski prezes GPW: Jeden egzamin nie daje pełni umiejętności

Wiesław Rozłucki: Nie likwidujmy zbyt szybko licencji dla maklerów

Igor Chalupec: Należy dokładnie określić zakres odpowiedzialności

Zbigniew Mrowiec: Nie ma potrzeby otwierać szeroko drzwi do zawodu

Robert Nejman: Kontrole ad hoc polem do kolejnych nadużyć

Grzegorz Łętocha: Warto zachować wysoki standard transparentności

Maciej Bombol: Co zahamuje pokusę nieetycznych zachowań?

Janusz Paczocha: Stop dublowaniu reglamentacji

Witold Stępień: Liczą się przede wszystkim predyspozycje

Paweł Tamborski: Jakąś formę certyfikacji należałoby pozostawić

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: