PARKIET.COM

Inne serwisy

  • finanse
  • giełda
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • gry

Finanse

BPH TFI inwestuje w Polsce aktywa giganta z Norwegii

Natalia Chudzyńska 19-03-2010, ostatnia aktualizacja 19-03-2010 07:08
Wielkość tekstu: A A A
BPH TFI, którego szefem jest Artur Czerwoński (u góry), współpracuje z funduszem emerytalnym  podlegającym norweskiemu bankowi centralnemu, którego prezesem jest Svein Gjedrem.
autor: Małgorzata Pstrągowska
źródło: GG Parkiet
BPH TFI, którego szefem jest Artur Czerwoński (u góry), współpracuje z funduszem emerytalnym podlegającym norweskiemu bankowi centralnemu, którego prezesem jest Svein Gjedrem.
źródło: Archiwum

Dziesiąte towarzystwo na rynku pod względem wartości aktywów zarządza portfelem akcji warszawskich spółek drugiego co do wielkości państwowego funduszu emerytalnego na świecie

BPH TFI zarządza ulokowanymi w akcjach polskich spółek aktywami państwowego Norweskiego Funduszu Emerytalnego, drugiego co do wielkości takiego na świecie – wynika z informacji zawartych w ostatnim raporcie rocznym funduszu. W grę wchodzi portfel wart około 2 mld zł (około 0,7 mld dolarów). Niedawno pisaliśmy, że emeryci ze Skandynawii w 2009 r. odważniej weszli na warszawski parkiet, głównie w blue chips. Na koniec 2009 r. w norweskim funduszu zgromadzonych było 456 mld USD.

Obok Schroder i BlackRock

Z danych dotyczących aktywów zgromadzonych w BPH TFI w ramach usługi asset management wynika, że współpraca z Norwegami mogła zostać nawiązana mniej więcej w połowie 2009 roku.

W III kwartale towarzystwo odnotowało zwyżkę aktywów z 3,1 do 4,3 mld zł. Wtedy mogły mieć miejsce zarówno napływy, jak i odpływy kapitału oraz zmiana wartości zgromadzonego majątku na skutek zmian rynkowych indeksów – w tym czasie WIG, szeroki indeks warszawskiego parkietu, zyskał blisko 24 proc. Ani BPH TFI, ani Norges Bank, bank centralny Norwegii, do którego należy fundusz emerytalny, nie udzielają komentarzy w tej sprawie.

Nie wiadomo zatem na przykład, czy cały polski portfel trafił w ręce zarządzających z BPH TFI czy jedynie jego część, a być może w tym roku trafi kolejna. Na liście tzw. zewnętrznych zarządzających nie ma innych polskich instytucji. BPH TFI figuruje w towarzystwie na przykład BlackRock, Schroder Investment Management czy Atlantis Fund Management.

Standardowo sporo swobody

Trudno też określić, jak w szczegółach wygląda współpraca Norwegów z BPH TFI. Standardowo na świecie firma zarządzająca aktywami na zlecenie nawet bardzo dużego klienta instytucjonalnego ma sporo swobody.

– Zazwyczaj raz na miesiąc, czasem raz na tydzień, odbywają się spotkania obu stron. Wówczas firma asset management jest „przepytywana” przez klienta o zasadność konkretnych decyzji inwestycyjnych. Jednak rzadkością jest, by narzucał on konkretne inwestycje. Natomiast ogólna strategia i tzw. profil inwestycyjny są wcześniej uzgadniane – opowiada Jarosław Niedzielewski, zarządzający w DWS TFI.

Zazwyczaj bez success fee

Ile Norwegowie płacą BPH TFI? Jak mówią eksperci, przy portfelu akcyjnym rzędu kilkuset milionów dolarów standardowo w Europie płaci się nie więcej niż 0,5 proc. średniorocznej wartości aktywów rocznie. Rzadko doliczana jest do tego success fee, jeżeli już – to jako co najwyżej kilkanaście procent zysku wypracowanego powyżej określonego benchmarku. BPH TFI jeszcze nie opublikowało wyniku finansowego za 2009 r.

Coraz więcej takiego biznesu

Dotychczas współpraca zagranicznej instytucji z polskim towarzystwem funduszy inwestycyjnych czy firmą asset management przy zarządzaniu lokalnym portfelem należała raczej do rzadkości. – Ostatnio zainteresowanie instytucji inwestycyjnych z zagranicy naszym regionem rośnie. To stwarza szanse polskim firmom asset management na rozwój tego typu biznesu – ocenia Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Norweski fundusz należy do tzw. petrodolarowych. Trafiają do niego pieniądze pochodzące z podatków od sprzedaży surowców energetycznych, wpływy z własności pól naftowych oraz dywidenda płacona od 67 proc. udziałów w naftowym koncernie Statoil.

W połowie 2008 r. przedstawiciele Norges Banku zapowiadali, że do wydania w Polsce mają 1,8 mld USD. Kiedy trafi do nas pozostały ponad 1 mld USD? – Nie możemy udzielać jakichkolwiek komentarzy na temat naszych inwestycji – ucięli ostatnio w rozmowie z nami zarządzający. Nie ujawnili też swoich scenariuszy rozwoju sytuacji na rynkach.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: