Finanse
Jak długo słaby złoty?
Duże osłabienie złotego, jakiego świadkami byliśmy w ubiegłym tygodniu, wpłynęło także na zmianę oczekiwań ekonomistów co do dalszego rozwoju sytuacji na rynkach.
Mediana prognoz analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg, dotyczących tego, ile będziemy płacić za euro z końcem marca, wzrosła do 4,10 EUR/PLN, wobec 3,94 EUR/PLN szacowanych jeszcze przed tygodniem. W mniejszym stopniu podniosła się mediana prognoz kursu na koniec 2009 r. – z 3,75 EUR/PLN do 3,79 EUR/PLN.Wskazania ekonomistów w dalej sugerują, że złoty w ciągu tego kwartału zyska jednak na wartości. W piątkowy wieczór za euro płacono bowiem jeszcze 4,40 zł. Ale w ubiegłym tygodniu pojawiły się analizy, które sugerują, że do aprecjacji polskiej waluty wcale nie musi dojść.
Morgan Stanley ocenia np., że na koniec pierwszego kwartału euro będzie warte 4,40 zł, natomiast na koniec roku – 4,20 zł. – Radykalna zmiana na rynku, polegająca na ucieczce w bezpieczne inwestycje, i obniżenie perspektyw wzrostu dla regionu spowodowały wyraźną zmianę trendu, na czym ucierpiały waluty takich krajów, jak Polska i Czechy, postrzeganych jako bezpieczniejsze w regionie – przypomina Pasquale Diana, ekonomista Morgan Stanley na kraje Europy Środkowej i Wschodniej. – O ile dwuletnia aprecjacja złotego doprowadziła do poziomów nieuzasadnionych przez fundamenty, o tyle spadek wartości polskiej waluty w pierwszej połowie roku także może być większy, niż sugerowałaby to kondycja krajowej gospodarki – tak analityk wyjaśnia, skąd wziął się pesymizm banku.
Wyraźnego wzmocnienia złotego nie spodziewają się także analitycy TMS Brokers. – Dopóki nie wyhamują spadki na giełdach w naszym regionie i na całym świecie, trudno będzie o większą korektę w notowaniach złotego – twierdzą. Podobnie jak Morgan Stanley uważają, że za euro płacić będziemy na koniec marca 4,40 zł. Ich zdaniem, rok zamkniemy silniejszym złotym (na poziomie 4 EUR/PLN).
Jeszcze bardziej pesymistyczni są ekonomiści Goldman Sachs, którzy prognozują, że za euro będziemy płacić nawet 4,60 zł. Ich zdaniem Polska doświadczy w pierwszym półroczu recesji, a wyniki gospodarki odstraszą od naszego rynku inwestorów. Analitycy GS spodziewają się także, że spadek wartości naszej waluty nieuchronnie doprowadzi do wzrostu inflacji w trzecim kwartale do około 3 proc. w skali roku. Gorsze perspektywy dla złotego to nie tylko efekt słabszych prognoz wzrostu PKB. O spadku zaufania do naszego kraju decyduje również ujawniony w ostatnich dniach niedobór w budżecie państwa, a także coraz większa niepewność, czy Polsce uda się przyjąć euro w wyznaczonym terminie 2012 r. Nie pomagają zapewnienia wicepremiera Waldemara Pawlaka, że obecny kurs euro jest dużo lepszym odniesieniem przy wymianie waluty niż kurs z połowy 2008 r. Dilerzy zwracają również uwagę na brak dodatkowej podaży walut po osłabieniu akcji kredytowej przez banki.
DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook