PARKIET.COM

Inne serwisy

  • kariera
  • gry

Finanse

Jak długo słaby złoty?

Konrad Krasuski 26-01-2009, ostatnia aktualizacja 26-01-2009 01:02
Wielkość tekstu: A A A

Duże osłabienie złotego, jakiego świadkami byliśmy w ubiegłym tygodniu, wpłynęło także na zmianę oczekiwań ekonomistów co do dalszego rozwoju sytuacji na rynkach.

Mediana prognoz analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg, dotyczących tego, ile będziemy płacić za euro z końcem marca, wzrosła do 4,10 EUR/PLN, wobec 3,94 EUR/PLN szacowanych jeszcze przed tygodniem. W mniejszym stopniu podniosła się mediana prognoz kursu na koniec 2009 r. – z 3,75 EUR/PLN do 3,79 EUR/PLN.Wskazania ekonomistów w dalej sugerują, że złoty w ciągu tego kwartału zyska jednak na wartości. W piątkowy wieczór za euro płacono bowiem jeszcze 4,40 zł. Ale w ubiegłym tygodniu pojawiły się analizy, które sugerują, że do aprecjacji polskiej waluty wcale nie musi dojść.

Morgan Stanley ocenia np., że na koniec pierwszego kwartału euro będzie warte 4,40 zł, natomiast na koniec roku – 4,20 zł. – Radykalna zmiana na rynku, polegająca na ucieczce w bezpieczne inwestycje, i obniżenie perspektyw wzrostu dla regionu spowodowały wyraźną zmianę trendu, na czym ucierpiały waluty takich krajów, jak Polska i Czechy, postrzeganych jako bezpieczniejsze w regionie – przypomina Pasquale Diana, ekonomista Morgan Stanley na kraje Europy Środkowej i Wschodniej. – O ile dwuletnia aprecjacja złotego doprowadziła do poziomów nieuzasadnionych przez fundamenty, o tyle spadek wartości polskiej waluty w pierwszej połowie roku także może być większy, niż sugerowałaby to kondycja krajowej gospodarki – tak analityk wyjaśnia, skąd wziął się pesymizm banku.

Wyraźnego wzmocnienia złotego nie spodziewają się także analitycy TMS Brokers. – Dopóki nie wyhamują spadki na giełdach w naszym regionie i na całym świecie, trudno będzie o większą korektę w notowaniach złotego – twierdzą. Podobnie jak Morgan Stanley uważają, że za euro płacić będziemy na koniec marca 4,40 zł. Ich zdaniem, rok zamkniemy silniejszym złotym (na poziomie 4 EUR/PLN).

Jeszcze bardziej pesymistyczni są ekonomiści Goldman Sachs, którzy prognozują, że za euro będziemy płacić nawet 4,60 zł. Ich zdaniem Polska doświadczy w pierwszym półroczu recesji, a wyniki gospodarki odstraszą od naszego rynku inwestorów. Analitycy GS spodziewają się także, że spadek wartości naszej waluty nieuchronnie doprowadzi do wzrostu inflacji w trzecim kwartale do około 3 proc. w skali roku. Gorsze perspektywy dla złotego to nie tylko efekt słabszych prognoz wzrostu PKB. O spadku zaufania do naszego kraju decyduje również ujawniony w ostatnich dniach niedobór w budżecie państwa, a także coraz większa niepewność, czy Polsce uda się przyjąć euro w wyznaczonym terminie 2012 r. Nie pomagają zapewnienia wicepremiera Waldemara Pawlaka, że obecny kurs euro jest dużo lepszym odniesieniem przy wymianie waluty niż kurs z połowy 2008 r. Dilerzy zwracają również uwagę na brak dodatkowej podaży walut po osłabieniu akcji kredytowej przez banki.

PARKIET
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów: