Wierzytelności

GetBack strzelił sobie w stopę

Spółka w poniedziałek znów była na ustach całego rynku. Po raz kolejny mówiono jednak o niej przede wszystkim źle. Inna sprawa, że windykator tym razem przeszedł samego siebie.

Konrad Kąkolewski, prezes GetBacku (z lewej), zadarł z inwestorami, ale też z PFR, którego prezesem jest Paweł Borys (w środku), oraz PKO BP Zbigniewa Jagiełły.

Foto: Archiwum

Szok i niedowierzanie. Tak najkrócej można opisać to, co działo się w poniedziałek z firmą GetBack. Rano poinformowała, że jest blisko pozyskania do 250 mln zł finansowania od PFR i PKO BP. Jak się jednak okazało, firma po raz kolejny zakpiła sobie z inwestorów. PFR i PKO BP momentalnie zdementowały te informacje. Kurs GetBacku znów pikował.

Windykator odpłynął

„GetBack informuje – po uzgodnieniu niniejszej informacji ze wszystkimi zaangażowanymi stronami – o pozytywnym zaangażowaniu w rozmowy z bankiem PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju na temat udzielania GetBackowi lub podmiotom z grupy kapitałowej GetBacku finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym. Łączna kwota finansowania udzielonego przez Bank i PFR wyniesie do 250 mln zł. Strony prowadzą negocjacje mające na celu ustalenie pozostałych warunków finansowania" – brzmiał poranny komunikat windykatora. Szybko się jednak okazało, że nic nie jest uzgodnione, a GetBack o pieniądzach z tych instytucji może tylko pomarzyć.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Teraz czytaj "Parkiet" 2+1 miesiąc GRATIS!
  • E-wydanie "Parkietu"
  • Dostęp do analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • Archiwum tekstów "Parkietu"
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz