Waluty

PLN może się osłabić

Z technicznego punktu widzenia uzasadnione jest delikatne osłabienie złotego w relacji do euro w okolice poziomu 4,30 - uważają analitycy. Ich zdaniem, rentowności polskich obligacji wciąż znajdują się w trendzie wzrostowym, ale aktualnie pozostają jeszcze w fazie krótkiej korekty.
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

"Dzisiejsza sesja na złotym była spokojna, ciekawiej sytuacja wygląda na EUR/USD, który +dobił+ w okolice istotnego poziomu 1,188, implikującego wniosek, że paliwo do wzrostów na tej parze się wyczerpało. Przy uwzględnieniu odwrotnej korelacji dolara i złotego, kurs EUR/PLN powinien powrócić więc okolice 4,30, jeżeli oczywiście nie wydarzy się nic niespodziewanego" - powiedział PAP Biznes Mateusz Sutowicz, analityk Banku Millennium.

"Tym bardziej, że eurozłoty znalazł się blisko ważnych poziomów technicznych, zwiastujących lekką zwyżkę kursu" - dodał.

Sutowicz uważa, że czwartkowy odczyt wrześniowej inflacji CPI nie zmieni nastawienia Rady Polityki Pieniężnej odnośnie ścieżki kształtowania się stóp procentowych w Polsce.

Główny Urząd Statystyczny podał w czwartek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu wzrosły rdr o 2,2 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,4 proc.

OBECNE SPADKI DOCHODOWOŚCI MAJĄ CHARAKTER KOREKCYJNY, SCENARIUSZ BAZOWY DLA SPW TO WZROSTY RENTOWNOŚCI

W opinii analityka, spadek rentowności mający miejsce w bieżącym tygodniu (11 pb w dół na długim końcu krzywej dochodowości) ma charakter korekcyjny.

"Na długu się dzieje. Podjechaliśmy pod 3,5 proc., zmienność jest, ten ruch spadkowy traktujemy jako krótkotrwałą korektę w trendzie wzrostowym, także spodziewamy się powrotu pod poziom 3,5 proc. na długim końcu w najbliższych dniach" - powiedział Sutowicz.

"Jeszcze możemy zejść 3-4 pb niżej, ale potem spodziewam się powrotu do wzrostów, z tym że nie będą miały już charakteru skokowego jak w ostatnich tygodniach (8 pb w górę w piątek na dziesięciolatce - PAP)" - dodał.


Wideo komentarz